Odwiedzin 33082673
Dziś 1481
Niedziela 7 marca 2021

 
 

Szwedzkimi śladami w Polsce (28) - Wojny, królowie, kościoły

 
 

Tekst: Michał Haykowski

2/2001
 


Kościół Pokoju w Świdnicy. Niedawno wraz ze świątynią w Jaworze poddany został gruntownej konserwacji.

Gdy król szwedzki Karol XII w pogoni za Augustem II Sasem, władcą Saksonii i Polski, przejeżdżał przez Cieszyn, na jego drodze stanął jakiś wiejski gospodarz z czapką w ręku. Zdziwiony monarcha zatrzymał się i łaskawie wysłuchał prośby Polaka. Okazało się, że jest on wyznania luterańskiego i występuje w imieniu współwyznawców, którzy stanowią większość wśród mieszkańców okolicznych wsi oraz samego miasta. Mimo to nie mają swojej świątyni i nabożeństwa muszą organizować w prywatnych domach. Na budowę luterańskiego kościoła w Cieszynie władze nie chcą się zgodzić, mimo wieloletnich zabiegów.

Miasto to jako stolica dawnego Księstwa Cieszyńskiego już od 1653 r. znajdowało się we władaniu cesarskiego rodu austriackich Habsburgów. Nosili oni tytuły m.in. cesarzy niemieckich oraz królów węgierskich i czeskich. Ich kuzyni, z innej linii, panowali jeszcze na krótko przed cieszyńskim spotkaniem szwedzkiego króla z polskim luteranem, w Hiszpanii i Holandii. Obie te gałęzie wielkiego rodu szczyciły się niezwykłym przywiązaniem do katolicyzmu. Oczywiście wierność tę rozumiały tak jak wówczas powszechnie ją pojmowano. To znaczy z nieodłączną wrogością do innych wyznań. Dlatego Habsburgowie jako władcy olbrzymich połaci Europy zabraniali, jeśli tylko mogli, wznoszenia na podległych sobie ziemiach innych kościołów niż katolickie. Nie zawsze się to im jednak udawało, ale o tym za chwilę.

Tymczasem Karol XII po wysłuchaniu prośby polecił wystawić natychmiast odpowiednie dokumenty i wkrótce rozpoczęły się prace budowlane przy kościele. A było nad czym się trudzić. Cieszyński i kościół Jezusowy należy do największych świątyń protestanckich Europy. Pomieścić może ponad osiem tysięcy wiernych. Wznoszono go przez ponad czterdzieści lat, kończąc prace w 1850 r. Wówczas już nie było wśród żyjących Karola XII. Zginął jak wiadomo w zagadkowych okolicznościach w 1718 r. w Norwegii. I to jest niezaprzeczalny fakt. Bo historia o spotkaniu szwedzkiego króla na cieszyńskiej ulicy jest tylko bajką. Karol XII nigdy nie pojawił się w tym mieście.

A jednak w 1935 na ścianie zakrystii kościoła ewangelickiego w Cieszynie uroczyście powieszono portret tego króla oraz ustawiono jego popiersie. Były to dary przywiezione ze Sztokholmu, ufundowane m.in. przez Karolinska Förbundet i przekazane Radzie Parafialnej przez posła szwedzkiego w Polsce. Czyżby więc ofiarodawcy uwierzyli w ludową opowieść? Nie. Ale prawda jest taka, że kościół ten powstał rzeczywiście dzięki pomocy Karola XII.

Był rok 1706. Król szwedzki przebywał wówczas na terenie Saksonii gdzie pokonany August zmuszony został do podpisania w Altranstädt pokoju i zrzeczenia się tronu polskiego.

Był to szczytowy moment szwedzkiej potęgi i sukcesów. Karol XII wydawał się być "bogiem wojny", któremu nikt nie jest w w stanie się oprzeć. W tym momencie odszukała go wysłana z Cieszyna delegacja. Prosiła o wstawiennictwo w sprawie uzyskania zgody na budowę świątyni. Uskrzydlony sukcesami król zgodził się interweniować. Słowa dotrzymał a Wiedeń ustąpił. Jednak już gasła gwiazda Karola XII i czekały go tylko same klęski. Mimo to Austriacy jednak nie cofnęli raz danego pozwolenia. Kościół powstał chociaż jego budowniczym starano się utrudniać życie i pracę jak tylko było można.

Habsburgowie i ich urzędnicy mieli już w tej dziedzinie pewne doświadczenie. Wiąże się ono z zakończeniem strasznej tzw. wojny 30-letniej. Objęła ona niemal całą Europę a uczestniczyli w niej m.in. Węgrzy, Szwedzi, Hiszpanie, Holendrzy, Czesi, Niemcy, Francuzi i wiele innych narodowości. Upraszczając sprawę można powiedzieć, że ten kataklizm zapoczątkowała wojna cesarzy z rodu Habsburgów oraz sprzymierzonych z nim katolickich książąt niemieckich przeciw niemieckim władcom protestanckimi. Później już podziały religijne nie miały takiego znaczenia. Bo np. katolicka Francja, której polityką zagraniczną kierował kardynał była najbliższym sojusznikiem luterańskiej Szwecji. Wieloletnie zmagania zakończyły się w 1648 tzw. pokojem westfalskim. Jednym z jego marginesowych i mniej znanych postanowień była wymuszona przez Szwedów na cesarskiej stronie zgoda, na budowę trzech protestanckich świątyń. Miały one powstać kosztem i wysiłkiem mieszkańców dawnych księstw piastowskich na austriackim Śląsku. Były to księstwa: Świdnickie, Jaworskie i Głogowskie.

Zmuszony do takiego ustępstwa cesarz Ferdynand III, postawił jednak pewne warunki budowniczym kościołów. Przypominały one trudną do rozwiązania łamigłówkę. Kościoły miały powstać w odległości strzału armatniego od miejskich murów, z wyglądu nie przypominać dotychczas stawianych świątyń, nie miały prawa posiadać wież a przy budowie nie wolno było stosować cegieł ani kamieni.

W ten sposób narodziły się zadziwiające konstrukcje z nietrwałych pozornie materialow: gliny, drewna i słomy wznoszone w dodatku bez użycia gwoździ. Do naszych czasów dotrwały prawie w nienaruszonym stanie dwie takie budowle zwane "Kościołami Pokoju". Wznoszą się w Jaworze i w Świdnicy. Projektował je wrocławski architekt Albrecht von Söebisch. Wnętrza ozdabiali czołowi śląscy artyści. Obydwa kościoły są ogromne. Jaworski pod wezwaniem Ducha Świętego, mieści 6 tys. osób, świdnicki, Św. Trójcy aż 7,5 tys. Ten ostatni słynie ze wspaniałych starych organów. Dzięki doskonałemu zachowaniu instrumentu odbywają się tam coroczne Jaworskie Koncerty Pokoju, w których występują polscy i zagraniczni wirtuozi gry organowej.

Budowa obu świątyń trwała wiele łat. Wznoszono je zaraz po zakończeniu niszczycielskiej wojny, w której na Śląsku uczestniczyły też wojska szwedzkie. Oba miasta przez kilka lat znajdowały się w ich rękach. Budowniczowie więc borykali się nie tylko z problemami technicznymi, które stwarzały im cesarskie ograniczenia ale i z przeszkodami natury finansowej. Zniszczone, ograbione i wyludnione miasta nie mogły przeznaczyć na budowę kościołów odpowiednich środków. W tej sytuacji postanowiono zwrócić się o pomoc do współwyznawców z innych krajów: Polski, Niemiec i Szwecji.

Z Jawora np. wysłano w tym celu na północ Europy trzech emisariuszy. Wrócili po dwóch latach, przywożąc spore sumy. Zebrali je m.in. w Szwecji. Jednym z głównych źródeł owych pieniędzy był szwedzki dwór. Na tronie zasiadała wówczas królowa Krystyna, córka Gustafa II Adolfa, który wojował na kontynencie i którego armia spowodowała tak straszne zniszczenia. Krystyna miała z tego powodu chyba wyrzuty sumienia. Kazała więc wesprzeć finansowo wysłanników Jawora oraz budowniczych kościoła w Świdnicy.

Poprzednio pisałem (Polonia 2/1999) o wyhaftowanym przez królową baldachimie ofiarowanym kościołowi w Oliwie, złupionemu przez żołnierzy jej ojca. Ale Krystyna w skrytości serca była już katoliczką. Jej późniejszy gest w stosunku do oliwskich cystersów jest w takiej sytuacji bardziej zrozumiały. Tymczasem w Świdnicy i Jaworze wspierała luteranów. Więc czym kierowała się w tym wypadku, jeśli nie chęcią choć częściowego wyrównania krzywd?

Oba Kościoły Pokoju mają obecnie również i wieże, których budowę zakazywał cesarski rozkaz. Ich budowa jest wynikiem jeszcze jednej interwencji szwedzkiej na dworze wiedeńskim. O prawo do ich postawienia wystąpił Karol XII wraz z wezwaniem o zgodę na wzniesienie świątyni w Cieszynie. Widać dotarli do niego ze swą prośbą również delegaci Jawora i Świdnicy. Król i dla nich uzyskał zgodę Wiednia. Cesarz bowiem najwyraźniej nie chciał zadzierać z groźnym jeszcze wówczas Szwedem.
 

Michał Haykowski
Polonia (2/2001)



Artykuły w temacie

  Szwedzkimi śladami w Polsce
     Szwedzkimi śladami w Polsce (31)* - Między Szwecją, Śląskiem i Jasną Górą
     Szwedzkimi śladami w Polsce (30) - Wokół kołobrzeskiej kolegiaty
     Szwedzkimi śladami w Polsce (29) - Szwedzi z ulicy Jana z Kolna
     Szwedzkimi śladami w Polsce (27) - Tytoń w Golubiu ukwap w Tatrach
     Szwedzkimi śladami w Polsce (26) - Ze snopkiem w herbie
     Szwedzkimi śladami w Polsce (25) - W Przemyślu i w okolicach
     Szwedzkimi śladami w Polsce (24) - Opowieści, legendy, fakty
     Szwedzkimi śladami w Polsce (23) - Gdańskie epitafia
     Szwedzkimi śladami w Polsce (22) - Byli i są wśród nas
     Szwedzkimi śladami w Polsce (21) - Baldachim królowej
     Szwedzkimi śladami w Polsce (20) - Biskupi wygnańcy
     Szwedzkimi śladami w Polsce (19) - Pod murami częstochowy c.d.
     Szwedzkimi śladami w Polsce (18) - Pod murami częstochowy
     Szwedzkimi śladami w Polsce (17) - Kupiec z Kungsgatan 12
     Szwedzkimi śladami w Polsce (16) - Com sobie ułożył...
     Szwedzkimi śladami w Polsce (15) - Ogniem i piórkiem
     Szwedzkimi śladami w Polsce (14) - Żona generała matka Polaka
     Szwedzkimi śladami w Polsce (13) - Władca trzech królestw
     Szwedzkimi śladami w Polsce (12) - Lekarze i ułani
     Szwedzkimi śladami w Polsce (11) - Przetrwały tylko monety
     Szwedzkimi śladami w Polsce (10) - Warmińskie Ateny
     Szwedzkimi śladami w Polsce (9) - Przy polskim dworze
     Szwedzkimi śladami w Polsce (8) - W służbie króla i Gdańska
     Szwedzkimi śladami w Polsce (7) - Trzy pogrzeby królewny Anny
     Szwedzkimi śladami w Polsce (6) - Szwedzka królewna na poznańskim tronie
     Szwedzkimi śladami w Polsce (5) - Polskie losy hrabiów von Engeström
     Szwedzkimi śladami w Polsce (4) - Puckie państewko Karola VIII
     Szwedzkimi śladami w Polsce (3) - Chronić przed fałszywymi naukami
     Szwedzkimi śladami w Polsce (2) - Opinogóra, Marylka i Karol XV
 






REMONTY (Skara)
Prace ogólnobudowlane (Stockholm )
Sprzątanie/ Lund- Malmö (Lund)
Stolarz (GÖTEBORG)
Malarz, Spachlarz (GÖTEBORG)
Budowa domow Ytong (Malmö)
Hydraulik (Stockholm Göteborg )
wiata (vallentuna)
Więcej





Graniczne kamienie w Szwecji.
Agnes na szwedzkiej ziemi
Szwedzkojęzyczne serie książek, które podbiją serca Waszych dzieci: 0-2 lata
Polska Mama Za Granicą
'Bieguni' Olgi Tokarczuk - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Masoński sierociniec w Sztokholmie.
Agnes na szwedzkiej ziemi
'Behawiorysta' Remigiusza Mroza - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Zazdrość, albo płoń, Oslo, płoń
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Pałac Bro Hof.
Agnes na szwedzkiej ziemi


Odwiedza nas 69 gości
oraz 3 użytkowników.


2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/ab0UqTsjrU
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/aqbzjleF5Z
Michał Wiśniewski i Classic w Göteborgu - relacja https://t.co/9sIesWFphe
2019-12-08 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/3z0VBnT3vU
2019-12-06 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/eJB5dWRUE7
Wiecej
Jak zaciąć prace na ciężarówce
Testy na covid
Koronawirus, zachowanie, uwagi,profiliktyka
Szwedzki „wstyd przed lataniem” napędza renesans podróży koleją
Katarzyna Tubylewicz: W Sztokholmie to, gdzie mieszkasz, zaskakująco dużo mówi o tym, kim jesteś
Migracja przemebluje Szwecję. Rosną notowania skrajnej prawicy
Szwedka, która wybrała Szczecin - Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia










© Copyright 2000-2021 PoloniaInfoNa górę strony