Odwiedzin 33082549
Dziś 1357
Niedziela 7 marca 2021

 
 

Szwedzkimi śladami w Polsce (27) - Tytoń w Golubiu ukwap w Tatrach

 
 

Tekst: Michał Haykowski

1/2001
 

Naprawdę nazywał się Szymon Syreński ale jak było w obyczaju epoki w odniesieniu do nazwisk uczonych latynizowano je przydając im "uczonej powagi". Więc zwano go czasami Simon Sacranus a najczęściej Syrennius lub Syreniusz. Był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uczelnia ta szczyci się iż posiada niemal najstarszą na świecie katedrę botaniki. Jedną z ważniejszych postaci, w długiej historii krakowskiej botaniki jest właśnie Syrenius.

Z wykształcenia lekarz. Wiedzę zdobywał na uniwersytetach w Krakowie, Padwie i Ingolstadt . W czasach kiedy żył (1541-1611) głównym źródłem skutecznych lekarstw były zioła, których właściwości lecznicze starano się rozpoznać. Temu celowi Syrenius poświęcił prawie 30 lat lat pracy. Podróżował po kraju, Niemczech, Włoszech, Węgrzech, Szwajcarii, prowadząc obserwacje roślin i zbierając miejscowe informacje o ich właściwościach.

W ten sposób powstał ogromny "Zielnik herbarzem z języka łacińskiego zowią...", zawierający opisy ponad 800 roślin oraz wiadomości o ich zastosowaniu w lecznictwie, gospodarstwie domowym, rolnictwie a nawet w obrzędach ludowych. To wielkie dzieło Syreniusza, obecnie określane jako nowatorskie w środkowoeuropejskiej literaturze botanicznej i farmaceutycznej, ukazało się drukiem w Krakowie w dwa lata po śmierci autora. Przygotował je do wydania Gabriel Joannicy również profesor Akademii Krakowskiej, botanik, medyk i alchemik, przez pewien czas królewski lekarz nadworny. Osiem części, 1540 stron druku, kilkaset drzeworytów przedstawiających rośliny. Nakład 1000 egzemplarzy. Koszt druku ogromny. Stało się to jednak możliwe dzięki szczodrej pomocy szwedzkiej królewny Anny Waza, siostry króla Zygmunta.

Anna przeznaczyła na ten cel część pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży własnych klejnotów. Dlatego Joannicy jej właśnie dedykował to dzieło pisząc w długim wstępie i używając dla nas już zawiłego języka m.in. ...Sprawiło to królewskie serce do wielkich rzeczy na pospolity pożytek prędkie W. K. M. /Waszej Królewskiej Mości/ żeś ten nakład dla pospolitego dobra na się wziąć raczyła... Jak oceniają specjaliści Zielnik Syreniusza odegrał w swoim czasie poważną rolę w dziedzinie medycyny. Przy ówczesnym stanie wiedzy zawarte w nim porady stworzyły dla wielu chorych szansę wyzdrowienia. Z dzieła krakowskiego uczonego korzystano jeszcze w XIX w. Obecne, polskie nazewnictwo roślin w dużej mierze zaproponował właśnie Syreniusz. Wg. naukowców z jego pracy wynika, że na wiele lat przed szwedzkim badaczem Carlem von Linne (Lineuszem), twórcą panującego do dzisiaj systemu klasyfikacji żywych organizmów, potrzebę takiego podziału przeczuwał właśnie Syreniusz. Do naszych czasów przetrwało w bibliotecznych zbiorach zaledwie ok. 90 egzemplarzy jego "Zielnika...". Anna wsparła też finansowo druk innej botanicznej książki a mianowicie "Katalogu roślin" Gabriela Joannicy. Nie zachowało się natomiast kolejne botaniczne dzieło. Wielki zielnik sporządzony osobiście przez Annę Waza.

Królewna wraz ze swym bratem Zygmuntem opuściła Szwecję w 1598 i już na zawsze zamieszkała w Polsce. Jeszcze w ojczyźnie rezydowała na zamku Stegeborg. Wyprawiała się stamtąd do stosunkowo niedalekiej Vadstena gdzie od zakonnic klasztoru Brygidek uczyła się hodowli ziół i roślin leczniczych. W Stegeborg założyła spory ogród i poświęcała mu wiele czasu. Podobnie działo się później w Polsce. Gdy osiadła w Brodnicy i gdy następnie otrzymała też Golub wraz z zamkiem założyła w obu tych miejscowościach ogrody botaniczne starając się zgromadzić jak największą ilość roślin.

W Golubiu jako pierwsza w Polsce zasadziła i wyhodowała np. tytoń. Roślinę tę traktowano jednak wówczas jako ozdobną ze względu na jej ogromne liście. Anna Wazówna oczywiście nie zdawała sobie sprawy z jego złowrogich właściwości. Zainteresowania szwedzkiej królewny botaniką i ziołolecznictwem nie były chwilowym kaprysem. Sama odwiedzała lasy i pola w okolicach Brodnicy i zbierała interesujące ją okazy ziół. W jednym z pomieszczeń swej siedziby stworzyła laboratorium, w którym preparowała rośliny komponując z nich lekarstwa. Opracowane przez nią ziołowe leki przesyłała nawet bratu do odległej Warszawy. Obdarowywała również nimi mieszkańców Brodnicy i Golubia. Na nieistniejącym już jej pierwszym sarkofagu napisano iż była ...apteką chorych... Sama poważnie chora i cierpiąca z powodu postępującego skrzywienia kręgosłupa starała się znaleźć ratunek we właściwościach różnych ziół. Opisywała więc ich działania tworząc ogromny zbiór recept. Zbiór być może mający podobną wartość jak dzieło Syreniusza, nie ukazał się jednak drukiem. Przechowywany w zbiorach książąt Radziwiłłów w zamku w Nieświeżu zaginął bez śladu w XVIII wieku. Gdy Anna Wazówna zmarła, założone przez nią ogrody popadły w zaniedbanie. Pozostała jednak tradycja istniejąca do dzisiaj i okolice te są rejonem hodowli tytoniu i winogron, które też sadziła tam szwedzka królewna.

Obok Anny jeszcze inny Szwed zapisał się w dziejach botaniki naszego kraju. Nazywał się Göran Wahlenberg i był jednym z pierwszych naukowców badających i opisujących roślinność Tatr i Pienin. Absolwent uniwersytetu Uppsala gdy latem 1813 pojawił się w Tatrach, w dzisiejszej Słowacji, miał za sobą badania roślinności, warunków klimatycznych itp. w Laplandii, w rodzinnym kraju.

Był cenionym naukowcem nagradzanym medalami. Dzięki hojnemu stypendium mógł Wahlenberg wybrać się na kontynent by podjąć badania mało znanych i jeszcze Tatr. Wspinał się m.in. na Krywań (2494 m.), Łomnicę (2632 m.) i inne pomniejsze szczyty. Z dumą zapisał, że na szczyt Łomnicy wszedł jako drugi w historii uczony poprzedzony jedynie przez Anglika Roberta Towsona. Przez prawie cztery miesiące krążył po tych okolicach. Wędrował wzdłuż Dunajca i Popradu. Idąc wzdłuż biegu Czarnego Dunajca dotarł do Nowego Targu. Podczas wypraw, w których towarzyszyli mu miejscowi przewodnicy i tragarze dokonywał pomiarów wysokości i ciśnienia, starając się ustalić granice występowania lasów i różnych gatunków roślin. Zebrał przy tym 1050 okazów roślin i jak twierdził wiele z nich nie było mu dotychczas znanych.

Karpaty opuścił 17 października 1813 r. Był to akurat drugi dzień gigantycznej "Bitwy Narodów" pod Lipskiem, w której złamano potęgę Napoleona i tym samym przesądzono m.in. o losach ziem badanych przez Wahlenberga. Ale w pismach, które po sobie pozostawił nie ma na ten temat ani słowa. Ludzie, wśród których przebywał też zupełnie go nie interesowali. Jedynym obiektem godnym uwagi były dla niego rośliny i zjawiska przyrodnicze. Wyniki swoich studiów zawarł w dziele napisanym po łacinie i zatytułowanym "Flora Carpatorum Principalum..." czyli "Zarys Roślinności Karpat" wydanym w 1814 w Getyndze, w Saksonii. Tej samej Saksonii, której król był księciem Księstwa Warszawskiego i którego armia zdradziła pod Lipskiem cesarza Francuzów, przechodząc do obozu zwycięzców, w którym była też Szwecja, ojczyzna Wahlenberga.

Wahlenberg stworzył pierwszą pracę starającą się w pełni opisać florę Tatr a z jego badań pozostał w nauce co najmniej jeden trwały ślad. Pierwszy opis pewnej roślinki rosnącej w wysokich Tatrach. On sam nazwał ją "Graphanalium carpaticum". Natomiast po wprowadzeniu klasyfikacji Linneusza nazwę zmieniono na "Antennaria carpaticum" czyli "Szarota karpacka". Po polsku ta czerwono kwitnąca roślinka nazywa się "Ukwap karpacki" choć miejscowa ludność nazywa ją nieśmiertelniczkiem lub kocanką. Podobne do niej rośliny, podobne ale nie identyczne, rosną również w Alpach, Pirenejach oraz w górach na północy Skandynawii. Jednak Ukwap Karpacki znaleziony przez Görana Wahlenberga można spotkać tylko w Tatrach.
 

Michał Haykowski
Polonia (1/2001)



Artykuły w temacie

  Szwedzkimi śladami w Polsce
     Szwedzkimi śladami w Polsce (31)* - Między Szwecją, Śląskiem i Jasną Górą
     Szwedzkimi śladami w Polsce (30) - Wokół kołobrzeskiej kolegiaty
     Szwedzkimi śladami w Polsce (29) - Szwedzi z ulicy Jana z Kolna
     Szwedzkimi śladami w Polsce (28) - Wojny, królowie, kościoły
     Szwedzkimi śladami w Polsce (26) - Ze snopkiem w herbie
     Szwedzkimi śladami w Polsce (25) - W Przemyślu i w okolicach
     Szwedzkimi śladami w Polsce (24) - Opowieści, legendy, fakty
     Szwedzkimi śladami w Polsce (23) - Gdańskie epitafia
     Szwedzkimi śladami w Polsce (22) - Byli i są wśród nas
     Szwedzkimi śladami w Polsce (21) - Baldachim królowej
     Szwedzkimi śladami w Polsce (20) - Biskupi wygnańcy
     Szwedzkimi śladami w Polsce (19) - Pod murami częstochowy c.d.
     Szwedzkimi śladami w Polsce (18) - Pod murami częstochowy
     Szwedzkimi śladami w Polsce (17) - Kupiec z Kungsgatan 12
     Szwedzkimi śladami w Polsce (16) - Com sobie ułożył...
     Szwedzkimi śladami w Polsce (15) - Ogniem i piórkiem
     Szwedzkimi śladami w Polsce (14) - Żona generała matka Polaka
     Szwedzkimi śladami w Polsce (13) - Władca trzech królestw
     Szwedzkimi śladami w Polsce (12) - Lekarze i ułani
     Szwedzkimi śladami w Polsce (11) - Przetrwały tylko monety
     Szwedzkimi śladami w Polsce (10) - Warmińskie Ateny
     Szwedzkimi śladami w Polsce (9) - Przy polskim dworze
     Szwedzkimi śladami w Polsce (8) - W służbie króla i Gdańska
     Szwedzkimi śladami w Polsce (7) - Trzy pogrzeby królewny Anny
     Szwedzkimi śladami w Polsce (6) - Szwedzka królewna na poznańskim tronie
     Szwedzkimi śladami w Polsce (5) - Polskie losy hrabiów von Engeström
     Szwedzkimi śladami w Polsce (4) - Puckie państewko Karola VIII
     Szwedzkimi śladami w Polsce (3) - Chronić przed fałszywymi naukami
     Szwedzkimi śladami w Polsce (2) - Opinogóra, Marylka i Karol XV
 






REMONTY (Skara)
Prace ogólnobudowlane (Stockholm )
Sprzątanie/ Lund- Malmö (Lund)
Stolarz (GÖTEBORG)
Malarz, Spachlarz (GÖTEBORG)
Budowa domow Ytong (Malmö)
Hydraulik (Stockholm Göteborg )
wiata (vallentuna)
Więcej





Graniczne kamienie w Szwecji.
Agnes na szwedzkiej ziemi
Szwedzkojęzyczne serie książek, które podbiją serca Waszych dzieci: 0-2 lata
Polska Mama Za Granicą
'Bieguni' Olgi Tokarczuk - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Masoński sierociniec w Sztokholmie.
Agnes na szwedzkiej ziemi
'Behawiorysta' Remigiusza Mroza - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Zazdrość, albo płoń, Oslo, płoń
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Pałac Bro Hof.
Agnes na szwedzkiej ziemi


Odwiedza nas 46 gości
oraz 3 użytkowników.


2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/ab0UqTsjrU
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/aqbzjleF5Z
Michał Wiśniewski i Classic w Göteborgu - relacja https://t.co/9sIesWFphe
2019-12-08 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/3z0VBnT3vU
2019-12-06 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/eJB5dWRUE7
Wiecej
Jak zaciąć prace na ciężarówce
Testy na covid
Koronawirus, zachowanie, uwagi,profiliktyka
Szwedzki „wstyd przed lataniem” napędza renesans podróży koleją
Katarzyna Tubylewicz: W Sztokholmie to, gdzie mieszkasz, zaskakująco dużo mówi o tym, kim jesteś
Migracja przemebluje Szwecję. Rosną notowania skrajnej prawicy
Szwedka, która wybrała Szczecin - Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia










© Copyright 2000-2021 PoloniaInfoNa górę strony