Odwiedzin 34935162
Dziś 3731
Piątek 27 maja 2022

 
 

Plac Zbawiciela

 
 

Tekst: Dana Platter

2008.02.14
 



W polskim klubie filmowym w kinie „Zita” w Sztokholmie obejrzeliśmy okrzyczany i obsypany nagrodami film „Plac Zbawiciela” (2006) w reżyserii Joanny i Krzysztofa Krauze. Zastanawiam się dlaczego właśnie ten obraz wzbudził taki zachwyt jurorów i recenzentów.

Historia, którą pokazuje, jest ponura, wręcz tragiczna: rozpad rodziny, okradzionej z życiowych oszczędności przez przedsiębiorcę budowlanego-oszusta. Każda szczęśliwa rodzina jest podobna, każda nieszczęśliwa jest nieszczęśliwa na swój sposób – jak już stwierdził Lew Tołstoj w „Annie Kareninie”.

Film przypomina dokument – drobiazgowo rejestruje rozmowy i zachowania członków rodziny, ich narastającą wrogość w stosunku do siebie, ich kłótnie i awantury aż do pobicia, opuszczenia i tragicznego końca. Młode małżeństwo z dwójką dzieci wprowadza się do matki męża do czasu, aż tzw. deweloper (brr – jaki okropny chwast językowy) wybuduje osiedle mieszkaniowe. Wszystkie oszczędności małżonków i matki poszły na wkład na konto przedsiębiorcy. Deweloper kradnie pieniądze i ogłasza bankructwo. Nadzieja na własne mieszkanie legła w gruzach na teraz i na zawsze. Ani mąż, ani matka nie są bowiem w stanie zarobić tak wielkiej sumy. Do tego mają jeszcze długi. O ich być albo nie być decydują pieniądze.

Ściśnięcie trójki dorosłych z dwójką dzieci na małej powierzchni mieszkaniowej wyzwala w nich najgorsze cechy. Szczury też się gryzą w małej klatce. Myślę, że dlatego tak wielu widzów odnalazło się w tym filmie, że każdy przecież ma rodzinę i sam przeżył w mniejszym lub większym stopniu rodzinne starcia i konflikty. Ludzie widzą na ekranie siebie. Niemal każdy też w Polsce miał kłopoty mieszkaniowe.

Właściwie we współczesnej, kapitalistycznej Polsce jest równie beznadziejnie jak w PRL-u: zdobycie mieszkania graniczy z cudem. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Różnica taka, że nie ma już możliwości otrzymania mieszkania czynszowego, tzw. z kwaterunku; swoje miejsce na ziemi trzeba kupić. To jest przecież kapitalizm, drapieżny kapitalizm rodem z „Ziemi obiecanej”. Młodszemu pokoleniu wyjaśniam, że „Ziemia obiecana” (1974) to znakomity film Andrzeja Wajdy wg powieści noblisty Władysława Reymonta pod tym samym tytułem, obrazującej bezlitosne warunki życia w Łodzi końca XIX wieku.

Tytuł filmu pochodzi od miejsca zamieszkania matki-teściowej bohaterów filmu. Równie dobrze tytuł mógłby brzmieć „Plac Konstytucji, Plac Bankowy, Aleje Jerozolimskie lub Na Ochocie”. Użycie nazwy Plac Zbawiciela nadaje obrazowi wydźwięk religijny. Jest to o tyle wprowadzające w błąd, że rodzina, zmierzająca ku swej zagładzie, wcale religijna nie jest. Mieszkając w pobliżu kościoła Zbawiciela nie udaje się tam ani razu. Ani młodzi, ani matka nie szukają oparcia i pociechy w religii. Jest to dziwne w kraju, w którym 97% ludności twierdzi, że wierzy w Boga a kościoły są pełne. Tytuł na pewno wprowadzi w błąd publiczność, zwłaszcza zagraniczną. Po dłuższym zastanowieniu można przypuścić, że zamknięte koło placu może być metaforą zamkniętej sytuacji rodziny z filmu, ale nie jest to skojarzenie, które narzuca się samoistnie. W końcu z placu są wyjścia, a ta rodzina już wyjścia nie ma.

Niewątpliwym plusem filmu jest autentyczność. Aktorzy (Jowita Budnik, Ewa Wencel i Arkadiusz Janiczek) są w swoim odtwórstwie postaci niesłychanie prawdziwi – oni nie grają, oni są. Widz ma uczucie jakby podglądał ich życie przez dziurkę od klucza. Wrażenie to wzmacnia fragmentaryczność ujęć: 90% filmu to są zbliżenia postaci – twarzy, rąk. Prawie nie ma plenerów, wnętrz. Nie pokazuje się pełnego obrazu mieszkania, domu na wsi siostry Beaty, dworca, z którego ma odjechać – są tylko twarze, ręce i wszechobecne nieszczęście. Wzmacnia to, oczywiście, odczuwanie akcji, ale jest też i dość męczące. Ta bliskość przygniata, nie daje wytchnienia. Do tego jeszcze dochodzi ordynarny język i agresywny sposób zwracania się do siebie. W tej rodzinie nie ma miłości ani szacunku. Jest piekło.

W końcu mąż znajduje sobie inną kobietę i zostawia bezrobotną żonę z dwójką małych dzieci u swojej matki. Czy zrobiłby to gdyby mieli swoje mieszkanie? Nie wiadomo. W końcu są masy małżeństw, które dysponują własnym lokum i mężowie też zdradzają i/albo odchodzą. Ta niepewność sprawia, że filmu nie można traktować jako krytykę istniejącego porządku polityczno-społecznego i obraz pozostaje zapisem tragedii pewnej rodziny we współczesnej Polsce. Taka historia mogłaby bowiem zdarzyć się równie dobrze np. w Hiszpanii, Anglii, USA, na Ukrainie, wszędzie tam, gdzie ludziom jest ciężko, gdzie trudno zarobić, gdzie mieszkanie trzeba kupić albo bardzo drogo wynająć. A oszuści są w każdym kraju.

Jeżeli jednak film porusza głęboko publiczność to znaczy, że uderza w jakieś bolesne struny i powoduje oddźwięk. Historia pokazana na ekranie zdarzyła się naprawdę i mogła się przytrafić każdemu. Podejrzewam, że każdy Polak oglądając ten film kurczy się ze strachu. Nie sądzę, żeby rozrywanie ran sprzyjało ich gojeniu ale sztuka zawsze przecież to robiła. Film pokazuje gorzką rzeczywistość, a ta – głośno skrzeczy.
 

Dana Platter
PoloniaInfo (2008.02.14)


 






Biuro rachunkowe (Täby)
Zatrudnienie w firmie sprzatajacej (Stockholm)
Pomocnik (Göteborg )
Firma sprzatajaca w Göteborg (Göteborg)
Stolarza z doświadczeniem zatrudnimy (Sodertalje)
kucharz/pomoc kucharza (stockholm)
restauracja/lunch/catering (Stockolm)
Sprzątanie (Stockholm)
Więcej





Albańskie smaki.
Agnes na szwedzkiej ziemi
„Pierwsza osoba liczby pojedynczej" Harukiego Murakamiego - recezja
Polska Mama Za Granicą
Kastellholmen.
Agnes na szwedzkiej ziemi
Nowy Staw – podróż w przeszłość.
Agnes na szwedzkiej ziemi
'Białe zęby' Zadie Smith - recenzja
Polska Mama Za Granicą
O Szwecji z Waszej perspektywy: Śladami Astrid
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Nauczanie języka ojczystego w Szwecji - historia przedmiotu, dane, nauczyciele
Polska Mama Za Granicą


Odwiedza nas 44 gości
oraz 1 użytkowników.


2022-02-05 Polski Stand-up w Sztokholmie: Bartosz Zalewski & Arkadiusz Jaksa https://t.co/GPhwkkIKLz
Wszystkie szczepionki przeciwko Covid-19 są bezpieczne i dokładnie przetestowane https://t.co/E5sUOUcFxS
Wszyscy, którzy ukończyli 18 lat, otrzymają propozycję szczepionki przeciwko COVID-19. https://t.co/wfDf3ZvTwb
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/ab0UqTsjrU
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/aqbzjleF5Z
Wiecej
Co się dzieje z tą Szwecją?
Szwedzki „wstyd przed lataniem” napędza renesans podróży koleją
Katarzyna Tubylewicz: W Sztokholmie to, gdzie mieszkasz, zaskakująco dużo mówi o tym, kim jesteś
Migracja przemebluje Szwecję. Rosną notowania skrajnej prawicy
Szwedka, która wybrała Szczecin - Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia










© Copyright 2000-2022 PoloniaInfoNa górę strony