Odwiedzin 33064720
Dziś 176
Środa 3 marca 2021

 
 

Kabaret Neo-Nówka w Sztokholmie - relacja

 
 

Tekst: Monika Henriksson

2014.10.26
 


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

W niedzielę 21 września w teatrze Maxim w Sztokholmie wystąpił Kabaret Neo-Nówka ze swoim najnowszym programem Pielgrzymka do miejsc śmiesznych. Występ w Sztokholmie był drugim z przystanków w Szwecji, dzień wcześniej artyści wystąpili w Göteborgu. Grupa marzy jeszcze o tym, by wystąpić w Malmö.

***

Relację z występu w Göteborgu można zobaczyć tutaj:
Kabaret Neo-Nówka w Göteborgu - relacja

***

Widzowie wypełnili prawie całą salę, przyszło około 500 osób. I już od samego początku dało się wyraźnie odczuć wielką sympatię publiczności do Neo-Nówki. Wchodzący na scenę twórcy kabaretu, Roman Żurek, Michał Gawliński i Radek Bielecki, powitani zostali gromkimi brawami. Salę teatru wypełnił śmiech zanim jeszcze na dobre rozpoczął się występ.

***

Zobacz nasze fotoreportaże!




Neo-Nówka w Sztokholmie - fotoreportaż I
Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk. Ponad 30 zdjęć!






Neo-Nówka w Sztokholmie - fotoreportaż II
Fot. Mieszko Tyszkiewicz. Ponad 30 zdjęć!




***

Radek, w programie występujący między innymi jako osoba prowadząca pielgrzymkę, domagał się od widowni interakcji w postaci oprawy rytmicznej, czyli klaskania w rytm mającego powracać refrenu: My będziemy dla was grać, a wy razem z nami klaskać na raz, klaskać na raz! Polonia sztokholmska reagowała ochoczo i żywo uczestniczyła w śpiewaniu, wtórowała oklaskami i skandowała radosnym hurra.


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

Trzeba wyrazić uznanie dla kunsztu artystów Kabaretu Neo-Nówka. Kiedy grają, robią to znakomicie. Bawią się słowem, wprowadzają grę skojarzeń, prowokacyjnie parodiują. Są na luzie, spontaniczni, często improwizują, co świadczy o ich talencie. Krótko mówiąc są profesjonalni w każdym calu. W końcu to kabaret z 14-letnim doświadczeniem.

Zabawne skecze wywoływały spontaniczny śmiech i radość większości osób na sali. Momentami dosłownie, jak to sami aktorzy określają: „targało jelita”. Z widowni dało się też słyszeć całe fragmenty tekstów, zanim padły one ze sceny, co świadczyło o tym, że część publiczności bardzo dobrze znała twórczość kabaretu.


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

To, co mogło czasami przeszkadzać w pełnym delektowaniu się występem, to wzajemne wypytywanie się sąsiadów o to, czego niedosłyszano. Kwestie aktorów wypowiadane były bardzo szybko i z niezbyt staranną dykcją, co momentami utrudniało zrozumienie.

Irytującym zgrzytem, zarówno dla publiczności jak i samego kabaretu, było niestety zachowanie pewnych osób na widowni, będących z całą pewnością pod wpływem alkoholu. Krzyki i nieadekwatny śmiech dochodzące z balkonu bardzo przeszkadzały innym oglądającym. Po daremnych próbach uciszenia niepotrafiących odpowiednio się zachować w teatrze gości, wyprowadzono ich z sali i dalsza część przedstawienia upłynęła już bez podobnych nieprzyjemności.


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

Wątkiem przewodnim przedstawienia była pielgrzymka. Wzięła w niej udział, a właściwie podłączyła się do niej przez przypadek w drodze na Mazury (przez Sztokholm, rzecz jasna), dobrze znana wszystkim fanom kabaretu para Paciaciaków – Luśka i Mietek.

W pielgrzymkę wpleciono kilka innych skeczy. Mieliśmy okazję zobaczyć między innymi Rozmowę kwalifikacyjną z panią Wandzią, aspirującą do stanowiska sekretarki, Zjazd gnieźnieński traktujący o spotkaniu Bolesława Chrobrego i Ottona III, króciutki skecz Gosposia z Parafii oraz skecz Europoseł z Brukseli, wykonany w formie piosenki (i tańca!) przez Radka Bieleckiego. Skeczy było niewiele i niektóre wykonane były w nieco zmienionych wersjach, co jest zapewne wyrazem improwizacji.


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

Zaskakujący dla wszystkich był również moment zakończenia, którego nikt nie spodziewał się tak wcześnie. Słychać było jęk zawodu, że to już koniec. Ale na szczęście panowie pojawili się ponownie na scenie, by zagrać jeszcze jeden skecz na bis. Było to sztandarowe i kultowe Niebo, w którym z piekła wracają wściekli i żądni zmian Polacy, a sam Pan Bóg, czyli „Bogu”, umywa ręce od polskiej historii. Emocje wśród publiczności sięgnęły w tym momencie zenitu.

Przedstawienie zakończyło się taneczną piosenką w wykonaniu całej grupy przy udziale publiczności. Półtoragodzinny występ minął błyskawicznie i pozostawił w widzach pewien niedosyt. Po spektaklu można było jeszcze zostać, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z artystami i otrzymać autografy na zakupionych na miejscu koszulkach z wizerunkiem kabaretu oraz płytach z ich nagraniami.


Fot. Krzysztof "Marian" Marianiuk

Na dzień następny Neo-Nówka zaplanowała zwiedzanie Sztokholmu, ale nagłe ochłodzenie i obfite opady deszczu udaremniły te plany. Opuszczając stolicę Szwecji, zespół zgodnie więc stwierdził, że będzie musiał tu jeszcze powrócić.

***

Organizatorzy przepraszają za wszelkie niedogodności związane z opóźnieniem występu

Występ Kabaretu Neo-Nówka w Sztokholmie rozpoczął się pół godziny później, niż pierwotnie planowano. Powodem był błąd w systemie rezerwacji sali teatralnej. Dwóm różnym spektaklom przydzielono zachodzące na siebie czasy. Pomyłkę wykryto dopiero na kilka dni przed planowanym występem Neo-Nówki i jedynym sensownym rozwiązaniem w danej sytuacji było przeniesienie przedstawienia na późniejszą godzinę. Nie do wszystkich jednak ta informacja zdążyła dotrzeć. Organizatorzy występu podkreślają, że nie mieli żadnego wpływu na zaistniałą sytuację i dołożyli wszelkich starań, aby opóźnienie było jak najmniejsze. Za wszelkie niedogodności z tym związane przepraszają.


***

Impreza zorganizowana została przez Agencję Buum Group i odbyła się pod patronatem medialnym PoloniaInfo.

 

Monika Henriksson
PoloniaInfo (2014.10.26)




Artykuły w temacie

  Kabaret Neo-Nówka w Szwecji - relacja
     Lubimy kontakt z ludźmi - wywiad z Kabaretem Neo-Nówka
     Kabaret Neo-Nówka w Göteborgu - relacja
 






szpachlowanie malowanie (stockholm rissne)
Praca dla elektryka (Hässelby)
Sprzątanie po remoncie (Täby)
Blacharz-dekarz monter papy termozgrzewalnej (Sundbyberg)
Praca na budowie (Malmö)
Glazurnik - Malarz (Stockholm)
Oferta pracy (Vasteras, Sztokholm, Eskilstuna)
Firma sprzatajaca zatrudni (Stockholm)
Więcej





Szwedzkojęzyczne serie książek, które podbiją serca Waszych dzieci: 0-2 lata
Polska Mama Za Granicą
'Bieguni' Olgi Tokarczuk - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Masoński sierociniec w Sztokholmie.
Agnes na szwedzkiej ziemi
'Behawiorysta' Remigiusza Mroza - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Zazdrość, albo płoń, Oslo, płoń
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Pałac Bro Hof.
Agnes na szwedzkiej ziemi
Nawiedzona restauracja na sztokholmskim Stureplan.
Agnes na szwedzkiej ziemi


Odwiedza nas 5 gości
oraz 2 użytkowników.


2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/ab0UqTsjrU
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/aqbzjleF5Z
Michał Wiśniewski i Classic w Göteborgu - relacja https://t.co/9sIesWFphe
2019-12-08 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/3z0VBnT3vU
2019-12-06 Jarmark bożonarodzeniowy https://t.co/eJB5dWRUE7
Wiecej
Polska liderem Europy
Podatek od sprzedaży domu
Umowa na pół roku i ciąża
Skoki
Szwedzki „wstyd przed lataniem” napędza renesans podróży koleją
Katarzyna Tubylewicz: W Sztokholmie to, gdzie mieszkasz, zaskakująco dużo mówi o tym, kim jesteś
Migracja przemebluje Szwecję. Rosną notowania skrajnej prawicy
Szwedka, która wybrała Szczecin - Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia










© Copyright 2000-2021 PoloniaInfoNa górę strony