Szeroki wachlarz możliwości


Rozmawiała: Anna Andersson Jasiulewicz
Foto: Bogusław "Bobo" Rawiński

2002.03.23
 


Doc. Janusz Korek i prof. Yohanan Stryjan na terenie Södertörns Högskola.

Jesienią tego roku na Södertörns Högskola w Sztokholmie pojawi się nowy program ekonomiczno-humanistyczny o nazwie: "Språk, Kultur och Marknad, inriktning polska" (Język, kultura i rynek, z ukierunkowaniem na język polski).

PoloniaInfo spotkała się z głównymi organizatorami nowego programu, doc. Januszem Korkiem i prof. Yohananem Stryjanem.

Na dalekim południu Sztokholmu przywitały nas duże i bijące świeżością lokale, dobrze wyposażone sale i uprzejmi wykładowcy. Po zerknięciu w tegoroczny katalog z kursami i programami stwierdziliśmy, że Södertörn ma wiele do zaoferowania. To zdecydowanie szkoła dwudziestego pierwszego wieku.

Anna Andersson-Jasiulewicz: Proszę opowiedzieć skąd ten pomysł programu SKM z językiem polskim?

Janusz Korek: - Program SKM istnieje już od kilku lat, ale z innymi językami, takimi jak niemiecki, francuski, hiszpański i rosyjski. Próby tworzenia programu z językiem polskim zostały podjęte mniej więcej dwa lata temu, ale niestety z powodów finansowych, plany te nie zostały zrealizowane. Prof. Yohanen Stryjan był od początku bardzo pozytywnie nastawiony do tego programu i wszelkimi siłami starał się, aby język polski był kolejnym językiem na tym programie.

Yohanan Stryjan: - Wszystko zaczęło się, gdy przebywałem na uniwersytecie w Katowicach z rektorem Södertörns Högskola, Perem Thullberg, i padło pytanie, czemu nie ma jeszcze języka polskiego na tym programie. Wtedy to narodził się pomysł, a ja rozpocząłem pracę nad jego realizacją. Niestety wtedy też zaczęły się trudności, głównie finansowe.



Dlaczego program ten pojawia się właśnie na Södertörn?

J.K.: - Uważam, że jest to naturalne, że ten program pojawił się tutaj. Przede wszystkim spełnia te warunki, które są istotne, tzn. zasady i profil uczelni oraz ukierunkowanie na kraje regionu Morza Bałtyckiego, takie jak Polska. Program SKM z ukierunkowaniem na języki polski jest interdyscyplinarny. W skład programu wchodzą ekonomia i etnologia. Program ten jest wielokulturowy, bo zarówno umiejętności języka szwedzkiego jak i polskiego będą brane pod uwagę. Uważam, że ten program ma idealną koncepcję i posiada idealną strukturę organizacyjną.

Na program SKM z językiem polskim będą mogły uczęszczać osoby posiadające uprawnienia do studiów na wyższych uczelniach, ale potrzebne są również udokumentowane kwalifikacje z języka polskiego na poziomie uniwersyteckim. Czy osoby mówiące po polsku, ale nie mające tych kwalifikacji również mogą się starać o przyjęcie na studia?

Y.S.: - W tym roku wątpię. Możliwe, że przyszłości taka możliwość nastąpi.

J.K.: - Ja widzę taką możliwość tylko w jednym wypadku. Warunek 40 punktów z jęz. polskiego, jest progiem wymogów formalnych i spełnienie tego warunku potwierdza, że student ma odpowiednie kwalifikacje. Natomiast osobom, które znają polski w dobrym stopniu, ale nie mają żadnych świadectw ani zaświadczeń proponuję, aby spróbowały zweryfikować swoje umiejętności języka polskiego w instytucjach, które się tym zajmują.

Jakiego typu mogą to być instytucje?

J.K.: - W Sztokholmie będzie to oczywiście Uniwersytet Sztokholmski. Nie jestem pewien, czy taka możliwość do końca istnieje, ale radzę się skontaktować z instytutem slawistyki na uniwersytecie w Sztokholmie. Instytucje mogą wydawać coś w rodzaju zaświadczenia o umiejętnościach językowych. Moja odpowiedź jest więc taka: osoby znające język polski i chcące do nas przyjść, muszą jednak wykazać się formalną zgodą tych instytucji.



Jak wygląda sam program, tzn. jak zaplanowany jest tok studiów?

J.K.: - Ten program jest niestandardowy i jak widać jest prowadzony w przyspieszonym tempie. Już po dwóch latach studenci otrzymują dyplom kandydata, ale oczywiście jest możliwość kontynuowania studiów i pisania pracy magisterskiej. Uczniowie będą mieli wspólne zajęcia, np. ekonomię, ze studentami z programu o innym profilu językowym, np. francuskim lub hiszpańskim.

Y.S.: - Po ukończonych studiach otrzymuje się tytuł ekonomisty międzynarodowego z nastawieniem na kraje regionu Morza Bałtyckiego (internationell ekonom med inriktning mot Öststatsländerna). Na tym programie studenci mogą zdobyć 60 punktów z ekonomii, co jednak nie wystarcza, aby otrzymać tytuł magistra ekonomisty (civilekonom). Aby taki tytuł otrzymać potrzebne są jeszcze inne przedmioty.

J.K.: - Program składa się z 5 semestrów, tzn. trwa 2,5 roku. Na drugim roku jest zaplanowany wyjazd do Polski i studia na polskim uniwersytecie przez cały semestr.

Czy wiadomo już, jaki to będzie uniwersytet w Polsce?

Y.S.: - Jeśli istnieje jakiś problem, to jest to problem nadmiaru możliwości. Mamy doskonałe kontakty w Warszawie, w Krakowie z Akademią Ekonomiczną i mamy oczywiście umowę Sokratesa. Właśnie otrzymałem e-mail ze Szkoły Koźmiana w Warszawie, która jest jedną z najlepszych, no i oczywiście nie zapominajmy o Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Mamy też umowę w Toruniu. Gdy program już wystartuje, zobaczymy, jakie jest zapotrzebowanie i czego pragną i właściwie potrzebują studenci. Problemu z miejscami na pewno nie będzie.



Czy istnieje możliwość skontaktowania się Panami w sprawie pytań dotyczących tego programu?

Y.S.: - Jak najbardziej!

J.K.: - Prosimy jednak, aby takie osoby najpierw zapoznały się z katalogiem Södertörn, w którym są namiary do osób zajmujących się sprawami urzędniczymi. Te osoby służą pomocą i odpowiadają na pytania związane z trybem przyjęcia na studia, i dopiero wtedy, gdy te dwa progi są nie do przeskoczenia to proszę się zwrócić do mnie.

Ilu studentów musi się zgłosić, aby ten program doszedł do skutku?

Y.S.: - Co najmniej 15 studentów. Na innych programach grupy liczą mniej więcej po 30 osób, więc mamy nadzieję, że tutaj również będzie wielu chętnych. Ale czy program wystartuje, czy nie, zależy od studentów.



Czy będzie istniała jakaś forma współpracy z uniwersytetem w Sztokholmie?

J.K.: - Tak będzie. Przede wszystkim, tak jak wspomniałem, pomoc uniwersytetu jest niezbędna w uznaniu kwalifikacji studentów, którzy nie mają odpowiednich dokumentów. W przyszłym roku, jeśli program okaże się pomyślny, to może rozpoczniemy go od zera, tzn. nie będzie wymogu 40 punktów z języka polskiego i wtedy weźmiemy pod uwagę bliższą współprace z Uniwersytetem Sztokholmskim, na którym istnienie możliwość pobierania kursów językowych.

Jakie są szanse na otrzymanie ciekawej pracy po tym programie?

Y.S.: - Myślę, że szanse są duże.

J.K.: - Studenci po tym programie mogą zapewne być potrzebni w dużych przedsiębiorstwach międzynarodowych, głównie szwedzko-polskich, a następnie w małych i średnich przedsiębiorstwach, które zajmują się importem i exportem pomiędzy Polską i Szwecją oraz w takich dziedzinach jak np. turystyka. No i jeszcze są instytucje państwowe, takie jak organizacje związane np. z ochroną środowiska. Wachlarz możliwości jest jak widać bardzo szeroki. Jest bowiem zapotrzebowanie na osoby nie tylko z wyższym wykształceniem, ale również z kompetencjami kulturowymi i językowymi.



Czy istnieje możliwość, że Södertörn zostanie już w wkrótce uniwersytetem?

Y.S.: - Zgłoszenie zostało już podane, jak co roku, ale czy tym razem otrzymamy pozytywną odpowiedź jeszcze nie wiadomo. Södertörn był od samego początku projektowany na uniwersytet. Pod względem ilości podać na uczelnie przypadających na ilość miejsc też wcale nie wyglądamy źle. W Södertörn mamy świetnych i kompetentnych wykładowców oraz wszelkie możliwości dla studentów na pogłębienie swoich studiów w programach badawczych.

Dziękuję za rozmowę.
 

Rozmawiała: Anna Andersson Jasiulewicz
Foto: Bogusław "Bobo" Rawiński
PoloniaInfo (2002.03.23)



Artykuły w temacie

  Studia z myślą o kontaktach szwedzko-polskich
     Information om Språk, Kultur och Marknad programmet
 

© Copyright 2000-2022 PoloniaInfoNa gr strony