| Autor | modersmål polski jezyk |
patusia

Wpisów: 107 Od: 2012-11-28
| 2014-02-02 00:14 Czy dzieci ktore w szwedzkiej szkole dodatkowo ucza sie tez polskiego maja na koniec egzaminy, weryfikuje sie jakos ich umiejetnosci? Czy zawsze sa to dwie godziny tygodniowo? |
| | |
dankom

Wpisów: 4278 Od: 2003-01-28
| 2014-02-02 09:20 Moja corka jest w drugiej klasie i od 3 lat ma tylko godzine tygodniowo jez.polski. Nauczyciele maja program, ktorym powinni sie posługiwać. Dziecko powinno osiągnąć pewien poziom aby doliczyly mu sie dodatkowe punkty za jezyk ojczysty.
Tyle sie kiedys dowiedzialam od naszej rektor. |
| | |
patusia

Wpisów: 107 Od: 2012-11-28
| 2014-02-02 20:41 Dankom dziekuje!
Do tej pory nie korzystamy z lekcji polskiego (w naszej kommunie 2 godzinie tygodniowo). Nie wiedzialam, ze za dodatkowy jezyk doliczane sa dodatkowe punkty
|
| | |
led

Wpisów: 90 Od: 2013-09-12
| 2014-02-02 21:37 "Dziecko powinno osiągnąć pewien poziom aby doliczyly mu sie dodatkowe punkty za jezyk ojczysty."
Na jakim etapie nauczania? kiedy konczy 3 klase? 6? Czy 9? |
| | |
Vendela

Wpisów: 747 Od: 2012-11-19
| 2014-02-03 10:11 Dzieci w Szwecji maja 1 godz. tygodniowo modersmål. Nie nie ma zadnego examinu. Od 6 klasy dostaja oceny (A-F).
Umiejetnosc jezyka polskiego ocenia sie w zaleznosci od sytuacji dziecka. Dziecko które np. urodzone jest w Polsce i obydwoje rodziców sa Polakami to oczywiscie ma inna znajomosc jezyka niz dzieci urodzone w Szwecji gdy tylko jeden z rodziców jest z Polski i w domu nie rozmawia sie po polsku.
W 9 klasie liczac punkty do koncowego swiadectwa, mozna wymienic przedmiot w którym sie ma nizsza ocene na np. modersmål w którym sie ma wyszsza ocene.
|
| | |
tittut

Wpisów: 373 Od: 2010-04-08
| 2014-02-03 10:43 W naszej kommunie dzieci maja 2 godziny polskiego w tygodniu  |
| | |
patusia

Wpisów: 107 Od: 2012-11-28
| 2014-02-03 10:48 Dziekuje Vendela za jasne wyjasnienia. W naszej szkole tez sa dwie godziny. Zloze Modersmålsansökan na przyszly rok.
|
| | |
stas

Wpisów: 458 Od: 2006-01-05
| 2014-02-03 11:09 O tym ile bedzien godzin jezyka ojczystego decyduje kommuna:
http://www.lararnasnyheter .se/alfa/2010/04/15/modersmal-inget-sprak val-praktiken
http://modersmal.skolverke t.se/index.php/styrdokument/grundskola |
| | |
yötä

Wpisów: 107 Od: 2014-03-14
| 2014-03-25 18:37 Zazwyczaj 1 h tygodniowo.
Sprawdziany moze robic nauczyciel. Testow zadnych nie ma. Sa natomiast oceny, ktore rowniez licza sie do sredniej (punktow).
Na samym poczatku jednak, nauczyciele robia (zazwyczaj) test sprawdzajacy znajomosc polskiego.
Sa rozne klasy/grupy, ze wzgledu na wiek/klase.
|
| | |
ASTI

Wpisów: 266 Od: 2009-01-13
| 2014-04-10 11:18 U nas było tak ,ze komuna nie mogła znaleźć nauczyciela języka polskiego . Kiedy juz znalezli była to. 1 godz tygodniowo . Po pół roku nauki naucielka zaszła w ciaze . Drugie pół roku ,znowu nie mogli nikogo znaleźć . Pózniej kolejna nauczycielka i ta sama sytuacja po pół roku . Także moje 11 dziecko było ciągła na etapie pierwszej i drugiej klasy. Trzecia pani dała nam ostro popalić . Przyszła trzy miesiące przed końcem roku . A na świadectwie zobaczyłam nie zaliczony z języka polskiego. Żadne tłumaczenia nie pomogły ,ze dziecko nie uczyło sie systematycznie ,ze były przerwy w nauce . Zrezygnowaliśmy z nauki języka polskiego w szkole . Sama ja uczę ile mogę , ale wiadomo ,ze to nie to samo. |
| | |
Vendela

Wpisów: 747 Od: 2012-11-19
| 2014-04-10 13:27 ASTI
Co znaczy ze nie zaliczone? Jezeli tak napisala to powinnas isc na rozmowe do rektora i zmienic pania nauczycielke.
Ja bylam w podobnej sytuacji: przyszla pani do polskiego i byla zupelna katastrofa. Poniewaz w domu tylko ja mówie po polsku i do Polski nie jezdzimy, dzieci nie maja duzego kontaktu z jezykiem. Ale mimo tego staram sie ile moge zeby mialy kontakt z jezykiem bo jak beda starsze moze beda chcialy sie uczyc wiec beda miala przynajmniej podstawy.
Pani nauczycielka powiedziala moim dzieciom ze one nie umieja nic po polsku, zamiast je pochwalic, ze sie staraja. Dzieci z placzem przyszly do domu jaka straszna nauczycielka i ze nie chca chodzic na polski.
Skonczylo sie na tym ze musialam wkroczyc do akcji i zmienic pania nauczycielke. Teraz maja urocza pania od polskiego, chodza na jej lekcje i nawet odrabiaja zadania.
Wiec nie akceptuj ze "nie zaliczone". Najpierw porozmawiaj z nauczycielka a jak nie pomoze to z jej szefem a potem do rektora.
|
| | |
ASTI

Wpisów: 266 Od: 2009-01-13
| 2014-04-11 10:53 No normalnie na świadectwie było ,,F,, jak byk . Nic nie dały tłumaczenia ,ze dziecko miało przerwy w nauce . Pani powiedziała ,ze to nie jej wina ,ze dziecko prawie nic nie umie z programu przeznaczonego dla jej grupy wiekowej i ,ze moze zdawać komisyjnie. Nigdy wcześniej nikt mi nie mówił ,ze jest jakiś program . Maz zadzwonił do dyrektora i do komuny . Porządnie ich ochrzanił . Przeprosili i cofnęli ocenę . Córka juz nie chce sie uczyć polskiego . Tyle co mogę to uczę ja sama . |
| | |
Vendela

Wpisów: 747 Od: 2012-11-19
| 2014-04-11 11:13 Asti
Zazadaj innej nauczycielki. Wytlumacz szkole i komunie ze pani nauczycielka nie jest kompetentna i nie powinna pracowac jako nauczyciel.
Jezeli chodzi o modermål to kazde dziecko ma inne förutsättningar (mozliwosci, nie wiem czy to dobre slowo po polsku).
Niektóre dzieci maja obydwoje polskich rodziców, urodzone sa w Polsce, maja dziadków polaków i na kazde wakacje i ferie jada do Polski.
Potem sa takie dzieci jak moje: których matka urodzona jest w Polsce i stara sie ciagle mówic po polsku ale po 35 latach zapomina jezyka. W domu sie nie mówi po polsku, nie ma dziadków polaków, nie jezdzi sie do Polski i nie ma polskiej telewizji.
Wiec oczywiste ze moje dzieci nie znaja jezyka tak dobrze jak te poprzednie. Wiec zadna nauczycielki mi nie powie ze sa wymaganie na jakim poziomie dziecko powinno znac jezyk.
Kazda sytuacja jest innan i to jest obowiazkiem nauczyciela zaby wziasc to pod uwage. Tak samo jak obowiazkiem nauczyciela jest zachecic dziecko do jezyka i kultury polskiej a nie zniechecic.
Uzyj to w rozmowie z rektorem i komuna ze postepowanie nauczyciela i brak pedagogicznego podejscia jak równiez brak zrozumienia dla sytuacji dziecka, zrazilo dziecko do nauki jezyka polskiego i zazadaj nowej kompetentnej nauczycielki.
Od razu idz na rozmowe z ta nowa nauczycielko i opowiedz jakie mialas problemy z jej poprzedniczka i jakie to wazne dla ciebie zeby ona zachecila dziacko. Powodzenia. |
| | |
Aby sorell

Wpisów: 11327 Od: 2010-04-16
| 2014-04-11 11:19 Wpis wykasowany przez Administratora. Łamanie regulaminu serwisu. |
| | |
ASTI

Wpisów: 266 Od: 2009-01-13
| 2014-04-11 14:14 Teraz to juz po bajce ,bo sie przeprowadziliśmy i od roku mieszkamy w innym mieście . W obecnej szkole tez pytałam o nauczyciela języka polskiego jednego z rodziców koleżanki mojej córki ale zostało mi to odradzane . Ojciec tej dziewczynki twierdzi ,ze na lekcjach uczą sie tańczyć polskich tańców a nauki prawie zero . To ja sie pytam o co to chodzi ? Moze o to ,że nie ma profesjonalnych nauczycieli. Poszłabym to sprawdzić ,ale moja córa nie chce ,moze za jakiś czas.
|
| | |
kamka1238

Wpisów: 9115 Od: 2007-11-19
| 2014-04-11 16:28 Wpis wykasowany przez Administratora. Łamanie regulaminu serwisu. |
| | |
yötä

Wpisów: 107 Od: 2014-03-14
| 2014-04-11 18:45 Ja uważam, że te grupy są niezbyt dobre. Dzieci, które mieszkają tu od urodzenia i dzieci, które mieszkają tu od np. 3 lat - mają ten sam ''polski'', tylko ze względu na to, że mają po tyle samo lat. I tak - w jednej klasie są dzieci, które prawie nic nie mówią po polsku, i te które znają doskonale polską gramatykę itp.
Więc...
Co do lekcji.
Uważam, że powinni się uczyć (dosłownie) polskiego, ci, którzy go nie umieją, albo są tu od urodzenia.
Ci natomiast, którzy skończyli ileś tam klas w Polsce - nie muszą się uczyć o zaimkach, przyimkach i zdaniach złożonych, ale przede wszystkim czytać polską literaturę.
Oprócz tego, wiem, że dzieci uczą się również polskiej historii, geografii itp. Niektórzy rodzice skarżą się, że to jest lekcja JĘZYKA POLSKIEGO, a nie historii. Ale o czym mają się uczyć ci, którzy znają polski bardzo dobrze? Odmianę czasowników, albo że nie mówi się - idę z pies, ale: idę z psem? Bez przesady...
Więc tak jak już wspomniałam, grupy pod względem wiekowym są bez sensu. I ani wilk syty, ani owca cala... |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2014-04-11 19:59 Nalezy byc zadowolonym, ze ma sie wybor. W mojej komunie za malo Polakow, o nauce polskiego dla dzieci mozna sobie pomarzyc
|
| | |
yötä

Wpisów: 107 Od: 2014-03-14
| 2014-04-11 21:17 Ano Häxa, to prawda . A i o punktach z polskiego mozna zapomniec  |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2014-04-11 23:05 Nauka j. polskiego to przywilej. Nie wszystkim dany. Wiec cieszcie sie, jesli macie z czego zrezygnowac  |
| | |
ASTI

Wpisów: 266 Od: 2009-01-13
| 2014-04-12 06:49 Ja tylko dodam ze swojej strony ,ze jak na początku starałam sie zeby moja córka miała język polski to tez powiedzieli ,ze za mało dzieci , ale nie daliśmy za wygrana i w końcu były te lekcje . Moim zdaniem tak tu wszystko działa , ze jak wywala cię drzwiami to musisz wejść oknem . |
| | |
black sabbath

Wpisów: 9092 Od: 2012-06-16
| 2014-04-12 12:42 pierwsze to lepiej zeby dobrze nauczyli sie szwedzkiego(bo sie naucza automatycznie?) tak... tyle ze ten szwedzki bedzie jak ten polski,lepiej nauczyc sie dobrze jednego jezyka niz dwoch zle |
| | |
dankom

Wpisów: 4278 Od: 2003-01-28
| 2014-04-12 23:56 Troche mam doswiadczenia w tym temacie i podziele sie kilkoma spostrzezeniami. Moze cos sie komus przyda...
1. Nie wiem gdzie na swiecie jest jeszcze mozliwosc uczenia sie jez. Ojczystego w szkole. Takze warto wykorzystywać szanse i nie oczekiwac cudow.
2. Jezyk ojczysty warto zaliczyć, bo moze przydać sie w końcowych punktacjach.
3. Aby go zaliczyć trzeba isc wyznaczonym programem. Nauczyciele maja te swoje matryce i powinni sie nimi kierowac. Dobry nauczyciel jest elastyczny i dopasowuje sie do poziomu ucznia. Ale bywa roznie.
4. Jesli jest dobry rektor od języków to zadba aby nawet dla jednego ucznia byl nauczyciel (tak jest u nas). Warto zawalczyć...
5. Jesli poziom jest bardzo nierówny to grupe powinno sie rozdzielić. U nas grupa miala 2 uczniow: moja corka, ktora bardzo dobrze mowi po polsku, i chłopiec, ktory prawie nic nie mowil. I rozdzielone, aby nikt nie tracił. Nauczycielka ma osobne zajecia z kazdym i dopasowuje poziom do kazdego ucznia.
6. Ani mentor, ani rektor w szkole nie maja nic wspolnego z nauka jezyka ojczystego. Tylko rektor od języków w komunie moze działać i do niego nalezy sie zwracac. Natomiast nie ma on obowiazku zmiany nauczyciela na zyczenie rodzica. Moze jedynie brac pod uwage to, z czym rodzice sie zwracaja. Dobry rektor zrobi wszystko aby zachęcić dzieci do nauki i aby byla to nauka efektywna.
7. Warto na poczatku roku uzgodnić plan nauki z nauczycielem i kontrolować postępy (wymagac tego, co sie ustaliło).
Vendela - Moze sie czepiam, ale nie bardzo rozumiem po co Twoje dzieci chodza na polski. Ty twierdzisz, ze juz zapominasz jezyka ojczystego (za to masz u mnie duzy minus, bo ludzie z dłuższym stażem na emigracji jez.nie zapominają!), nie macie kontaktow z krajem, zadnych tradycji, jez. polskiego nie używajcie nigdy.... Wiec po co? Jako dodatkowy obcy jezyk, ktorego moga sie uczyc za darmo, bo im przysługuje z racji Twojego pochodzenia? Wolalabym wyslac dziecko na jakis bardziej atrakcyjny jezyk dodatkowy.
To, ze dziecko urodziło sie tutaj i ma mieszanych rodzicow (czego efektem jest to, ze to szwedzki jest jezykiem "domowym"), nie oznacza, ze musi słabo znac jez.polski. To kwestia dobrych chęci i wychowania.... Natomiast napewno jest roznica miedzy nim a dzieckiem, ktorego rodzice sa Polakami i jeszcze chodzilo do polskiej szkoly.
Dlugo mnie nie bylo wiec moze mi sie upiecze ten dlugasny komentarz  |
| | |