Odwiedzin 34889615
Dziś 161
Wtorek 17 maja 2022

 
 

O fotografiach Katarzyny Śliwy słów kilka…

 
 

 
6/2007
 



Pamiętam spotkanie Śląskiego Towarzystwa Fotograficznego, na którym Katarzyna po raz pierwszy pokazała swoje zdjęcia. Czarno-białe portrety córki i jej własne akty. Cechowała je przemyślana kompozycja i niebywałe postrzeganie światła. Zdjęcia te były magicznie niedopowiedziane i miały w sobie pierwiastek dojrzałości, do której wielu mistrzów dąży latami.



Zawsze czekam z utęsknieniem na zdjęcia, które powstają w dalekim Sztokholmie. Czekam, bo są mi potrzebne. Tak jak potrzebne są autorce i wielu osobom, które żyjąc dziś szybko nie dostrzegają konsekwencji i złożoności codziennego nieuchronnego przemijania.



W autoportretach Katarzyny błyszczy świadomość własnego ciała i łączących go z duszą unikalnych, autonomicznych więzów. Samoakceptacja splata się w nich z wizją kreacji wielowymiarowego, wieloznacznego, mocnego obrazu. Może dlatego właśnie czarno-białe zdjęcia Katarzyny są jak dobre uczynki, a ich aura jest ponadczasowa.



Portrety, które wykonuje Kasia uwodzą wzrok energią wizerunku, wyczuciem światłocienia i sympatią dla ludzi, których portretuje. Myślę, że dobrze to rokuje wszystkim, którzy znajdą się w zasięgu jej „portretowego obiektywu”.

Józef Wolny/ZPAF Maj 2007




O mnie słów kilka…

Pamiętam, jak w dzieciństwie, babcia pokazywała mi stare fotografie i opowiadała historie z nimi związane. Wywierało to na mnie ogromne wrażenie i zawsze słuchałam tego z ożywieniem. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, jak cenne były te fotografie i jak wielką wartość dla babci przedstawiały. Bardzo o nie dbała, były dla niej wszystkim. Zapamiętałam szczególnie jedną. Czarno-biały portret mojego pradziadka, jego pociętą zmarszczkami, starą twarz i serdeczny uśmiech z poza długich siwych wąsów.

Fotografia zawsze była mi bliska, ale tak naprawdę, wszystko zaczęło się ponad 3 lata temu, kiedy kupiłam swój pierwszy aparat cyfrowy. Dzisiaj wiem, że musiałam dojrzeć do chwili, kiedy pierwszy raz wzięłam go do ręki, by pokazać świat i ludzi w nim obecnych, postrzeganych na mój własny sposób, przez pryzmat moich odczuć.

Początki były trudne, ale i bardzo zabawne. Moją modelką została moja wtedy 4-letnia córka i powstało wiele przeróżnych portretów. Później zaczęłam „eksperymentować” na sobie i bawić się światłem. Zdjęcia robiłam w domu, korzystając ze światła słonecznego.

Na ścianie wieszałam czarny materiał lub stare zasłony. Wieczorami natomiast, jako źródła światła, używałam starej biurowej lampki. To wtedy powstały pierwsze akty, które darzę dużym sentymentem, ze względu na to, w jak trudnych warunkach były robione. Gdy tylko czas na to pozwalał, prosiłam moje koleżanki lub rodzinę, aby pozowali do moich zdjęć. W ten sposób się uczyłam.

Lubię poznawać ludzi, lubię ich portretować. To przede wszystkim ludzie są tematem moich prac. Staram się doszukać w każdym z nich pewnych indywidualnych cech i uwidocznić je na zdjęciu. Każdy człowiek jest na swój sposób wyjątkowy, ale nie każdy potrafi to dostrzec. Najbliższa memu sercu jest fotografia czarno-biała, dlatego większość moich prac jest właśnie monochromatyczna. Myślę, że ona była i zawsze będzie ponad czasowa i uniwersalna.

Ludzkie życie jest takie krótkie, a czas biegnie nieubłaganie szybko. Dlatego właśnie fotografia jest tak cennym narzędziem. Dzięki niej jesteśmy w stanie zatrzymać czas i pamiętać chwile, które minęły, ludzi którzy odeszli, miejsca, które już nie istnieją. To dzięki niej zachowujemy w naszym życiu momenty tak ważne i bezcenne. Za to właśnie tak bardzo kocham fotografię.

Kasia
 

PL Magazyn (6/2007)


 






Firma zatrudni (Bandhagen)
Firma Sprzatajaca (Stockholm)
Pracownik fizyczny (Malmö)
praca w budowlance Kristianstad (kristianstad)
MONTER WENTYLACJI (Stockholm)
Firma sprzatajaca (Helsingborg)
Budowe domu zlece (Solna)
Dam prace - Karlstad Värmland (Karlstad )
Więcej





Nowy Staw – podróż w przeszłość.
Agnes na szwedzkiej ziemi
4 najpiękniejsze miejsca z kwitnącymi wiśniami w Sztokholmie.
Agnes na szwedzkiej ziemi
'Białe zęby' Zadie Smith - recenzja
Polska Mama Za Granicą
Kościół w Solna – jeden z najstarszych sztokholmskich kościołów.
Agnes na szwedzkiej ziemi
O Szwecji z Waszej perspektywy: Śladami Astrid
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Nauczanie języka ojczystego w Szwecji - historia przedmiotu, dane, nauczyciele
Polska Mama Za Granicą
Herman Lindqvist "Przez Bałtyk"
Szwecjoblog - blog o Szwecji


Odwiedza nas 19 gości
oraz 0 użytkowników.


2022-02-05 Polski Stand-up w Sztokholmie: Bartosz Zalewski & Arkadiusz Jaksa https://t.co/GPhwkkIKLz
Wszystkie szczepionki przeciwko Covid-19 są bezpieczne i dokładnie przetestowane https://t.co/E5sUOUcFxS
Wszyscy, którzy ukończyli 18 lat, otrzymają propozycję szczepionki przeciwko COVID-19. https://t.co/wfDf3ZvTwb
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/ab0UqTsjrU
2020-02-16 All Inclusive - przedstawienie teatralne https://t.co/aqbzjleF5Z
Wiecej
Lecę do Krakowa
Tworczosc wirtualna w trzech wymiarach
Szwecja chce do NATO
Truck-kort raczej nie będzie dla mnie
Szwedzki „wstyd przed lataniem” napędza renesans podróży koleją
Katarzyna Tubylewicz: W Sztokholmie to, gdzie mieszkasz, zaskakująco dużo mówi o tym, kim jesteś
Migracja przemebluje Szwecję. Rosną notowania skrajnej prawicy
Szwedka, która wybrała Szczecin - Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia










© Copyright 2000-2022 PoloniaInfoNa górę strony