Odwiedzin 27028610
Dziś 303
Środa 13 grudnia 2017

 
 

Tomasz Jastrun w Sztokholmie: Polskę widzę optymistycznie

 
 

Tekst: Daniel Zyśk

2012.02.23
 


Fot. Elżbieta Gieysztor-Ingvarsson

Były dyrektor Instytutu Polskiego w Sztokholmie, poeta, pisarz i publicysta znany z felietonów w "Newsweeku" oraz "Zwierciadle" Tomasz Jastrun spotkał się ze sztokholmską Polonią w siedzibie OPON. Opowiedział, jak przestał być pesymistą, dlaczego uważa, że stan wojenny był żartem, oraz czemu nowy film Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie może być klapą. Jastrun ocenił również działalność Instytutu Polskiego.

"Polska daje sobie radę. Niesłusznie kiedyś tak się o nią martwiliśmy. Według opinii mojej, a nie tych 40 proc. społeczeństwa, które uważa, że Polska jest rozkradana przez obce mocarstwa, że wpada w przepaść, Polska rozwija się, trochę w bok, ale naprawdę idzie do przodu. Tego nie doceniłem w swoich tekstach w paryskiej "Kulturze". Nie sądziłem, że Polska będzie sobie radzić lepiej ekonomicznie niż Czechy, Węgry, Grecja, Portugalia" – powiedział Tomasz Jastrun.

Przyznał, że dziś trochę wstydzi się swoich krytycznych tekstów o Polsce. "Pisałem przesadnie pesymistycznie, chociaż generalnie okazuje się, że miałem rację. W sensie oceny tego zawirowania duchowego, jakie jest w Polsce. Jerzy Giedroyć ze mną się zgadzał. Mówiąc krótko, że Polacy są nieźle popaprani duchowo, że to popapranie będzie dochodziło do głosu w postaci różnych partii, dziwnych polityków, decyzji, konfliktów. To sprawdziło się w stu procentach, ale nie jestem z tego dumny. Najłatwiej być pesymistą. Na ogół pesymista ma rację, ale to jest kiepski interes" – podkreślił publicysta. "Nauczyłem się korzystać z nieszczęść, jak się korzysta na nieprzyjacielu. Artysta ma przywilej, aby z nieszczęścia zrobić temat, a wtedy nieszczęście traci na wadze. Ważne, aby korzystać z dowcipu i ironii. Tę sztukę opanowała Wisława Szymborska" – powiedział.

Jastrun odniósł się do zmian, jakie zaszły w Polsce przez 22 lata, czyli od czasu, kiedy ostatnio spotkał się z Polonią w Sztokholmie. "Podziały sprzed 20 lat bardzo się pogłębiły i żyjemy teraz w bardzo dziwnym kraju, gdzie patrząc na to samo widzimy zupełnie co innego. Kolory, oceny tych samych rzeczy. Z tych samych faktów można wyciągnąć zupełnie inne wnioski, a co więcej tworzyć fakty, których nie było, mówiąc, że one są" – ocenił.


Fot. Elżbieta Gieysztor-Ingvarsson

"Są w Polsce partie, które twierdzą, że im gorzej tym lepiej. To dokładnie, jak ja myślałem za komuny, czekałem na katastrofę. Bardzo liczą na problemy z euro, bankructwo Grecji. Wtedy chcą przejąć władzę w Polsce i wtedy Polska będzie Polską. Ja się tego nie boję. Jakoś sobie poradzimy, coraz więcej ludzi myśli w kategoriach zdrowego rozsądku" – powiedział.

Publicysta zacytował historyka prof. Henryka Samsonowicza, który stwierdził, że narody niekochane przez historię są jak dzieci niekochane przez rodziców. "To w dużej mierze odnosi się do Polski. Te nasze wspólne przypadłości wypływają z tego, że nas historia nie kochała. To nagle się zmieniło! Historia nas polubiła. Polska ma teraz genialną sytuację geopolityczną, jakiej nie miała nigdy. A co my robimy? Kłócimy się, jakbyśmy szukali swojego wroga" – zauważył Jastrun.

Tomasz Jastrun, który w latach 80. działał w opozycji, powiedział, że po latach inaczej patrzy na stan wojenny. "To był żart, taki wielki dowcip. Myśmy w to uwierzyli okropnie. Stan wojenny był potrzebny nam wszystkim" – powiedział. Wyjaśnił, że "ze stanem wojennym było jak z większość zdarzeń, które jawią nam się wielkim nieszczęściem, służą potem dobrym rzeczom, a większość szczęścia służy nieszczęściom".

W podziemiu Jastrun spotkał wielu wspaniałych ludzi, a po przemianach i wygraniu przez opozycję wyborów otrzymał propozycję wyjechania na placówkę do Sztokholmu. "Stan wojenny był przecież dolegliwy, mieszkałem w różnych miejscach, ale dzięki temu jestem tutaj w Sztokholmie. Nie był bym tym, kim jestem. Nie zostałbym dyrektorem Instytutu Polskiego" – podkreślił Jastrun.

Były działacz opozycji powiedział, że gdyby w czasie stanu wojennego Cyganka przepowiedziała mu, że będzie w przyszłości dyplomatą w Sztokholmie (dyrektorem Instytutu Polskiego), upadnie Związek Radziecki, a Polska będzie z wojskami NATO walczyć w Afganistanie z talibami uznałby to za nierealne. Jastrun podobnie nie przewidział, że nie będzie miał złych uczuć do Wojciecha Jaruzelskiego, za to będzie bardzo nie lubił Jarosława Kaczyńskiego. "Sen wariata. To kompletne wariactwo. Ile to lat musiało minąć, abym uznał to wszystko za realne" – powiedział.



Publicysta "Newsweeka" oraz "Zwierciadła" obawia się, że film o Lechu Wałęsie, nad którym pracuje Andrzej Wajda, może okazać się klapą. "To jest piekielnie trudne przedsięwzięcie. Problem z Wajdą jest taki, że on nie ma za bardzo poczucia humoru. Wałęsa to jest taka postać, jak Szwejk. My nie wiemy, czy to jest idiota czy mędrzec. A jak to pokazać bez talentu Haska? Myśmy nie mieli takich pisarzy, my mieliśmy Sienkiewicza".

Jastrun uważa, że Polacy w ogóle nie potrafią robić filmów biograficznych o osobach, które żyją. "Nie chciałbym, aby film Wajdy pokazywał nieprawdę o Wałęsie. Chciałbym, aby był to obraz uczciwy, takie filmy potrafią robić Anglicy o królowej Elżbiecie" – podkreślił.

Publicysta zdradził, że być może on również będzie miał swój mały udział w filmie o Wałęsie. "Przekazałem Wajdzie interesującą informację na temat Wałęsy, to pewien zabawny incydent, który powinien znaleźć się w filmie" – powiedział. Nie chciał jednak wyjaśnić, o co dokładnie chodziło. "Ja nawet Wałęsy nie lubię, serdecznie nie lubię, ale jednocześnie widzę wszystkie jego wspaniałości. Pamiętam go ze Stoczni Gdańskiej, teraz też mówi sensowne rzeczy obok całkowicie bezsensownych" – powiedział.

Były dyrektor Instytutu Polskiego ocenił dzisiejszą działalność instytucji, która w 2009 roku przeprowadziła się z wilii przy ul. Villagatan do biura przy Mosebacke torg. "Intencje były dobre, ale nie bardzo to wyszło" – stwierdził. "Być może w ogóle jest tak, że kultura nie potrzebuje takiego wsparcia. Dobry polski film sam sobie poradzi. Jeżeli film Agnieszki Holland dostanie Oscara, to od razu wchodzi na ekrany, a jeśli nie, to będzie z nim problem, gdyż jest on ciemny i mroczny. Nie wierzę w skuteczne sposoby promocji. Można pomóc, ale nie za bardzo".

Według publicysty "nieszczęściem jest, że budynek Instytutu Polskiego (przy ul. Villagatan) od 3 lat jest prawie nieużywany". "Można by tym lepiej zarządzać" – powiedział. "Gdybym ja miał decydować, to podjąłbym próbę, aby instytut w nowej wersji jednak mieścił się w dawnej siedzibie. Ponadto walczyłbym, aby powstał przy okazji polski klub czy dom" – dodał Jastrun.

***

Zobacz także:

O wizycie w Sztokholmie Tomasz Jastrun napisał na swoim blogu:

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna: Poniedziałek

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna: Wtorek

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna: Środa

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna: Czwartek

Spotkanie z Tomaszem Jastrunem w siedzibie OPON zorganizowało Stowarzyszenie Polek w Szwecji:

PoloniaInfo - Kalendarz Imprez: 2012.02.19 Spotkanie z Tomaszem Jastrunem
 

Daniel Zyśk
PoloniaInfo (2012.02.23)


Dodaj do...

 








Pomoc Domowa (Täby)
praca (Kungsbacka)
Szukam sprytnej dziewczyny na zastepstwo (Åkersberga)
Bagare/Konditor (Stockholm)
Asystent osoby niepelnosprawnej (Farsta)
Dam Prace . (Haninge)
Szukam manicurzystka i przedłużania rzęs! (Vällingby)
stolarze do wykonczenia sauny (Södertälje)
Więcej





Lucia - czego jeszcze nie wiesz
hemma hos Johanssons
Ósme urodziny Czesława.
Agnes na szwedzkiej ziemi.
Królewski Bangkok
Gabi & the new directions
Cetynia - dawna stolica i mauzoleum w górach
Gabi & the new directions
Świąteczny koncert polskiego chóru w Göteborgu
bigos po szwedzku
Wyprawa do Izraela i Jordanii cz. II.
Agnes na szwedzkiej ziemi.
Dream wedding.
Blog o wnętrzach i modzie Skandichic - Styl skandynawski... z pasja o wnętrzach i modzie.
Teatr CHOREA w Szwecji (2017.11.09 - 2017.11.12)
Barbara Gawryluk spotka się z młodymi czytelnikami w Sztokholmie, Borås, Norrköping, Göteborgu i Eskilstunie (2017.11.13 – 2017.11.18)


Odwiedza nas 8 gości
oraz 1 użytkowników.


Opowieść wigilijna - relacja https://t.co/gj3zf6scCO
Lajkonik w göteborskiej katedrze https://t.co/1L7WubKj9q
Andrzejkowy Effect w Göteborgu https://t.co/VPLsp6b8QU
Tajna misja - relacja https://t.co/0JPPAiT8uV
2018-02-25 Przyszedł mężczyzna do kobiety - spektakl teatralny https://t.co/dWqBL740A2
Wiecej
Kto zyje ?
Gdy forum zniknęło. ..
Takie tam dowcipne
Witamy ponownie!
Emigracja dała mi siłę i niezależność myślenia
Inwestycja w przyszłość czy naiwność? Reporter TVN24 w imigranckiej dzielnicy Sztokholmu
Szwedzi: Polska ma najlepsze plaże w Europie. "A Sopot to zielona oaza"
Niezwykła rodzina Wołodarskich
Były Rzecznik Praw Ofiar w szwedzkim areszcie. Organizował prostytucję?










© Copyright 2000-2017 PoloniaInfoNa górę strony