Pośmiejmy się razem!
Wszyscy znamy i chętnie oklaskujemy sztokholmski kabaret „Bagatela”, ale czy pamiętamy początki tej sympatycznej grupy?
Otóż wszystko zaczęło się wiosną 2001 roku, kiedy byli luźną grupą towarzyską bez nazwy i muzykowali sobie wspólnie dla przyjemności. Założycielka kabaretu, czyli Maria Kabała-Rejment natknęła się w domowej bibliotece na broszurkę instruktarzową dla zespołów świetlicowych, wydrukowaną w 1954 roku. Broszurka zrobiła furorę jako obiekt kpin i żartów recytowanych i śpiewanych z właściwym „patosem” aż ktoś zaproponował, by wystąpić publicznie.
Fot. Bogusław "Bobo" Rawiński
Piotr Cegielski pomysł podchwycił, udostępnił salę kinową Instytutu i oto znaleźliśmy się w samym środku socrealizmu, bo Artyści postarali się nawet o stroje z epoki! Pękałam ze śmiechu już na sam widok subtelnej twarzy Stasia Rejmenta zwieńczonej beretem z antenką, czy Dany Rechowicz w krawacie ZMP. Pastisz udał się wybornie i trochę było żal, że wystąpili tylko dwa razy.
Fot. Bogusław "Bobo" Rawiński
Pisałam o tych występach entuzjastycznie w „Relacjach” i z radością obserwowałam szybką karierę „Bagateli”. A teraz, niemal 10 lat później (oj, szykuje się jubileusz) jakby wracają do źródeł i wystawią „Hejnał Wolności” w Teater Studio Lederman. Już niedługo, bo w marcu szykuje się fajna zabawa, bo przecież nasi Artyści obdarzeni poczuciem humoru sami świetnie się bawią podczas tego przedstawienia. Pośmiejmy się razem z tych przaśnych czasów z pełną świadomością, że to czas przeszły dokonany!
Zapraszam Państwa gorąco. Warto.
Krystyna Stochla