| Autor | Szwedzkie balwanstwo pedagogiczne. |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 10:29 Nie ma wiekszego balwanstwa, niz wychowanie "bezstresowe", a szczegolnie szwedzki model wychowawczy, gdzie nie wolno dac w dupe.
Skutki widoczne sa na calym swiecie bialych ludzi, ale nie zapominajmy, ze Szwedzi i pozyteczni idioci propagujacy skandynawskie zboczenie pedagogiczne, przoduja.
To akurat obraz z Polski, ale zalamuje sie nawet system niemiecki, przy ktorym szkola szwedzka jest, jak gminna czteroklasowka dla dzieci specjalnej troski.
Szczegolnie w wielkich miastach nauczyciele traca panowanie nad uczniami, czemu sprzyja kolejny idiotyzm, tzw. (pardon za wulgarne okreslenie) "mulikulturowosc".
Multi-kulti my ass.
http://wiadomosci.gazeta.p l/Wiadomosci/1,80273,8330407,Nauczyciel_s zkoly_nie_kocha__a_sie_jej_boi.html |
| | |
kamień

Wpisów: 8037 Od: 2007-10-12
| 2010-09-03 10:35 lepsze takie bezstresowe niz te w polsce...
bylem latem i nad jeziorem/w markecie/kosciele itp...
tylko te matki leja te dzieci za byle co....
a tekst zamknij ryj bo jak ci je....e
to juz w ogole...
i to nie kilka wyjatkow codziennie takie akcje widzialem za chociazby to ze dziecko w sklepie lizaka za 50gr chcialo... |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 10:40 Na tym wlasnie polega blad - system wychowawczy dostosowuje sie do potrzeb holoty.
I "dzieki" temu, dziecko z normalnej rodziny trafia w szkole do systemu dla patologicznych wyrzutkow.
Skutki ponure. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 11:02 Polski system to koszmarne nieporozumienie ktorego dzieci i nauczyciele nienawidza, szwedzki nie uczy za wiele ale jest lubiany przez jednych i drugich. |
| | |
Oxen Let's Rock Baby

Wpisów: 5717 Od: 2004-10-27
| 2010-09-03 11:12 Patologia?
Szkola nie wychowuje, a naucza (takie jest jej powolanie).
Natomiast wychowuje dom, w ktorym milusinscy przyszli na swiat. Czesto do szkoly trafiaja zdeprawowane juz malolaty, na wychowywaniew ktorych jest juz - niestety - zbyt pozno... |
| | |
iza Sztokholm

Wpisów: 23426 Od: 2000-09-11
| 2010-09-03 11:20 "tylko te matki leja te dzieci za byle co...."
nawet za to ze sie przewrocil i wybrudzil ubranie! |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 11:45 Bardziej logiczna bylaby dopuszczalnosc bicia doroslych (moga sie bronic) ale polscy kretyni (np PIS) tego nie rozumieja. Na szczescie wrowadzono niedawno:
Zakaz kar cielesnych i poniżających wobec dzieci, możliwość usunięcia z mieszkania sprawcy przemocy bez wszczynania sprawy karnej
co moze kiedys poprawi sytuacje. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 11:57 Takie postepowanie jak zwykle dotknie spraw stosunkowo nieszkodliwych, a jak tatulo orczykiem lali Wiesie z PGR Rutka-Tartak (w stanie likwidacji), tak i beda.
W Szwecji problem jest troche inny.
Niewydolny system szkolny nie radzi sobie z mlodym pokoleniem imigrantow z innych kregow kulturowych, a jedyne rozwiazanie to poki co ogolne obnizenie wymagan i chowanie na polglowkow.
Ale sprawiedliwie - i Mustafy i Mai Britt. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 12:05 Sytuacja Mustafy i Maj Britt (mimo umiarkowanego poziomu ich szkoly) bedzie zawsze niedosciglym marzeniem bitego dziecka z Kraju Wackow a szczegolnie Wacka seniora na jego komicznej emeryturze.  |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-03 12:15 Borrka,tak czy inaczej, my ktorzy tutaj przyjechalismy tylko na tej slabej szwedzkiej edukacji korzystamy.
Nawet Wiesia z Rutki-Tartak po czterech klasach i piatym korytarzu jest tutaj geniuszem. |
| | |
kamień

Wpisów: 8037 Od: 2007-10-12
| 2010-09-03 12:28 "Bardziej logiczna bylaby dopuszczalnosc bicia doroslych (moga sie bronic) ale polscy kretyni (np PIS) tego nie rozumieja. Na szczescie wrowadzono niedawno:
Zakaz kar cielesnych i poniżających wobec dzieci, możliwość usunięcia z mieszkania sprawcy przemocy bez wszczynania sprawy karnej
co moze kiedys poprawi sytuacje."
kilka postow i znow zmiana tematu i walkowanie tego samego , ze wam sie to nie nudzi....
czy tu przetrwa jakis watek na temat ktory ma wiecej niz 10 postow.?? |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 12:38 Joland. Korzystaja dzieci, krotko i pozornie.
|
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-03 12:46 "Niewydolny system szkolny nie radzi sobie z mlodym pokoleniem imigrantow z innych kregow kulturowych, a jedyne rozwiazanie to poki co ogolne obnizenie wymagan i chowanie na polglowkow.
Ale sprawiedliwie - i Mustafy i Mai Britt."
system niemiecki edukacyjny (przynajmniej w niektórych lanadach) oddziela miejsowego Mustafę od pewnej części tutejszych Mai Britt, tych bardziej kumatych, reszta kończy tak jak to ocenia bohater ostatnich dni Sarrazin
"Sarrazin ocenia m.in. że młodzi muzułmańscy mężczyźni są agresywni ze względu na swoją frustrację seksualną, bo "nie mogą mieć swych arabskich dziewcząt" i "wykorzystują niemieckie dziewczęta z niższych klas społecznych"." |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 13:01 Sarrazin, to szczyt lodowej gory.
20 lat temu, Niemcy mieli doskonaly system edukacyjny - mowie o BRD.
Dzis w duzych miastach, rodzice mieszkanie zmieniaja, by dziecko poszlo do "dobrej" szkoly.
Nie znam dobrze szkol szwedzkich, ale z tego, co slysze, oni juz sie poddali. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 13:06 Rownanie w dol ma byc ograniczone przez reforme ktora wejdzie w zycie o ile niebiescy wygraja ale polska krytyka tego systemu to jak narzekanie na szwedzki poziom przez absolwenta szkoly koranicznej w Kabulu |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-03 13:07 "Nie znam dobrze szkol szwedzkich."
Przez 16 lat pobytu tutaj nie spotkalem zadnego szweda,ktory potrafi mnozyc i dzielic do 100 bez kalkulatorka. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-03 13:13 "20 lat temu, Niemcy mieli doskonaly system edukacyjny - mowie o BRD.
Dzis w duzych miastach, rodzice mieszkanie zmieniaja, by dziecko poszlo do "dobrej" szkoly."
w zasadzie nic się nie zmieniło, inny jest sytem w BAdenii, Bawarii i Hesjii a inny w Dolnej Saksonii czy Berlinie, ten pierwszy jest zdecydowanie kastowy, ten drugi "egalitarny", problem jest na poziomie szkoły podstawowej czyli klas 1-4, gdzie panuje rejonizacja i jak się mieszka w nienajlepszej dzielnicy to dziecko może zamiast pisania nauczyć się przeklinać po turecku
|
| | |
ALEKSY

Wpisów: 730 Od: 2009-12-06
| 2010-09-03 13:38 "Szwedzi nie umieja dzielic i mnozyc bez kalkulatora". Pisac i czytac tez pewno nie. A mimo tego konstruuja nowoczesne samoloty, samochody tez niezle, telefony , systemy nawigacyjne, okrety podwodne....My skladamy opelki, ichnie volva ciezarowki, fiaciki na tasmie i ...sprzatamy ich sracze. Dobrzy tez jestesmy w gadce.Oto wynik 20 lat po komunizmie. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 13:48 My skladamy.. ichnie volva ciezarowki,.i ...sprzatamy ich sracze.
Ale uwazamy sie za duuuzo lepszych podobnie jak np Cyganie i to jest wlasnie przewaga polskiego systemu pedagogicznego  |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-03 14:02 nie zapominajmy jeszcze o umiejętności klepania z pamięci okolicznościowych wierszy i wiedzy na temat wkładu oręża polskiego w walce ze wszytskimi na wszystkich frontach świata  |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 14:39 Dosc zabawne odpowiedzi w stylu
"A w Polsce murzynow bija !".
A rzecz jest o szkolnictwie i systemie wychowawczym, a wiec uwagi o fiatach i WC raczej bez sensu.
Otoz, ja nie twierdze, iz polski system edukacyjny jest dobry.
Jesli juz, to uwazam , ze europejskie wyksztalcenie stacza sie na leb, na szyje.
I nawet ostatni bastion zdrowego rozsadku w Niemczech padnie.
O Rinkeby-maturze szkoda nawet wspominac. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 14:48 nie zapominajmy jeszcze o umiejętności klepania z pamięci okolicznościowych wierszy i wiedzy na temat wkładu oręża polskiego w walce ze wszytskimi na wszystkich frontach świata
Chyba pominales role Kosciola Swietego, kolejna przewaga polskiego systemu nad innymi w Europie. |
| | |
ALEKSY

Wpisów: 730 Od: 2009-12-06
| 2010-09-03 16:27 To nie bylo do Ciebie pite, Borrka, tylko do pana, ktory twierdzi ze nie spotkal Szweda , ktory by umial liczyc do 100, bez pomocy aparatow. To mnie juz troche wkurzylo. |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-03 16:36 "Nie ma wiekszego balwanstwa, niz wychowanie "bezstresowe", a szczegolnie szwedzki model wychowawczy, gdzie nie wolno dac w dupe."
Moim zdaniem nie ma zadnego modelu wychowawczego w Szwecji.Sama slowo wychowanie, wiaze sie z szeregiem zakazow,nakazow ,jakims rodzajem wplywania na osobe wychowywana.Ja tu tego nie obserwuje.Jesli dziecko zle sie zachowuje ,wrecz nagannie to rodzice albo wzdychaja albo nie reaguja.Czasem usiluja zagadac dziecko innym tematem.Nie wiem gdzie w tym jest informacja,ze to co sie wydarzylo jest zle,ewentualnie niestosowne i tak robic nie nalezy.Kompletny permisywizm wzgledem zachowania dziecka.
Niektore zachowania,ktore czesto obserwuje u szwedzkiej mlodziezy u nas nosza miano wandalizmu,chamstwa,i gruntownego braku wychowania.Nie ma(przynajmniej nie zauwazylam)czegos takiego jak szacunek dla drugiej osoby.
Widok dziecka okladajacego,kopiacego bezradnego rodzica nie jest rzadkoscia,wiec zupelnie nie rozumiem,dlaczego zabrania sie przemocy wobec dzieci a na przemoc dzieci wobec doroslych sie pozwala.
Jestem bardzo przeciw biciu dzieci,ale kary uwazam za rzecz niezbedna, w korygowaniu nieporzadanych zachowan dzieci. |
| | |
myszkin

Wpisów: 2075 Od: 2009-01-26
| 2010-09-03 17:15 Blu  |
| | |
Lulu Confaboulu Sarkazm i szydera

Wpisów: 6700 Od: 2009-03-30
| 2010-09-03 17:27 A co w sytuacji takiej, jaka mi sie przytrafila? otoz moje dziecko wraca ze szkolnictwa z podrapana buzia. Pytam o co kaman. ''Malik mnie podrapal''. Ty jego tez podrap, a potem kopnij w jaja! - nigdy wczesniej taka nie bylam, ale ilez mozna, do ku nedzy??? ''Ale, mamo, tak nie mozna... to go bedzie bolalo!'' i czlowiek natychmiast zaluje,ze wychowuje dzieciaka porzadnie!
i tak wlasnie swiatopoglad zmienia sie zaleznie od zaistnialej sytuacji... malik czy inny ahmed, kuzwa, bezstresowo wychowany, albo stresowo, albo w caly swiat.... ale jak tu malemu wytlumaczyc, ze jedne olowki mozna ze sklepu brac, inne nie, skoro to ciagle podobne olowki i jak to jest, ze jednego (de facto milego) dzieciaka bic nie wolno, ale drugiemu to trzeba w koncu oddac?
taki mam ostatnio problem natury pedagogicznej... |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-03 17:30 Jako forumowy kat, glosu nie zabieram, bo jeszcze jakas poczciwa lajza, donos na mnie da albo cus... |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-03 17:32 Kiedys widzialem w Wiedniu, jak matka dala na odlew dzieciakowi, bo chcial batonika.
W Sztokholmie, grecki sprzatacz opowiadal mi o swoim szwedzkim pasierbie, ktory nasikal na wielkanocny stol.
I nic nie mozna bylo zrobic.
Miedzy takimu skrajnosciami jest miejsce na normalne wychowanie i zawsze podziwialem pod tym wzgledem znajomych Niemcow.
Dzis wszedzie sie psuje i Szwedzi maja w tym jakis negatywny udzial, poprzez lansowanie swych , (rzekomo) nowoczesnych metod. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-03 17:32 a to akurat bardzo proste, trzeba wytłumaczyć dzieciakowi, że nie należy nikogo zaczepiać, ale jeśli to jego zaczepią to należy lać bez liości |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-03 17:33 Karolina, bezstresowo wychowuje sie w takich Malikow i Abdulow, ale ich siostry maja juz przesrane do konca...
|
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-03 17:33 to oczywiście apropo problemów Lulu |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-03 17:37 "olowki i jak to jest, ze jednego (de facto milego) dzieciaka bic nie wolno, ale drugiemu to trzeba w koncu oddac?"
Trzeba wytlumaczyc tak jak jest,nie wolno samemu wszczynac bojek,bic kogos czy znecac sie, ale jak najbardziej mozna i wrecz trzeba sie bronic,spuszczajac zaczynajacemu porzadny lomot.  |
| | |
ALEKSY

Wpisów: 730 Od: 2009-12-06
| 2010-09-03 17:43 Ojojoj, moje dziecko podrapana ma buzie, oczywiscie przez Malika albo Ahmeda, nigdy przez Svena. Bij w jaja, mowi mamuska. No jasne, tylko po co tu siedziec, w Polsce spotkanie z Arabem , czy Murzynem w szkole nie wchodzi w rachube. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-03 17:58 W Polsce sie leje Aleksych... |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-03 17:59 Ja tez mowilem synom zeby nie zaczepiac ale jak ktos zaczepi to lac az do zmeczenia.
Szwedzki system daje znosne rezultaty i jest dosyc przyjemny, polski daje katastrofalne i jest bardzo nieprzyjemny (Aleksy) ale Wujowi chyba chodzi o dawny europejski z 'dociazaniem' dzieci i obecny z luzem.
Chyba 'dociazanie' robi ze ludzie nie sa kreatywni co widac po Japonczykach w porownaniu z np Amerykanami.
Japonczycy (dociazani) swietnie rozwijaja produkty innych ale to Amerykanie (luzaki) sa zwykle wynalazcami
|
| | |
Lulu Confaboulu Sarkazm i szydera

Wpisów: 6700 Od: 2009-03-30
| 2010-09-03 18:16 tez mowie,zeby walil! ale ze wczesniej mowilam,ze walenie w jaja jest be to teraz mam... i sie nie wytlumaczy,ze kopanie w jaja bedace efektem tego,ze ktos go przed chwila walil ksiazka po glowie jest ok.
aleksy, nie wtracaj sie w rozmowy powaznych ludzi. i tak jestes ignorowany. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-03 18:32 Powiem tak, ze zbyt duzo jest wyladowywania frustracji, na dzieciach.
Kiedys widzialem, to czesciej w Polsce(czytac uwaznie, ze "czesciej, a nie "tylko"), a teraz to i tu nie jest zadkim przypadniem, jak ktos na przystanku potrzasnie maluchem, czy na spacerze sie wscieknie.
Innymi slowy, nie mozna pewnych bilogicznych odruchow powstrzymac, nawet bardzo surowym prawem, bo to wbrew naturze.
Skor ewolucja jest tu ogolnie przyjeta teoria, to zaakceptujmy sie z tymi zwierzecymi instyktami, ktore nakazuja karcic potomkow i lepiej robmy, to w rozumny sposob... |
| | |
maggie Stockholm

Wpisów: 12192 Od: 2001-01-02
| 2010-09-03 18:55 A ja wlasnie mam w poblizu kwiat szwedzkiej mlodziezy wychowanej bezstresowo i jedno powiem: jesli ktos pokaze mi kwiat polskiej mlodziezy, w tym samym wieku, wychowanej "stresowo", ktora tym szwedzkim szczeniakom dorownuje, to uchyle mojego bezstresowego beretu.
Jesli porownam siebie do nich jak mialam tyle lat, to sie czasem poprostu wstydze, a wychowywana bylam, ze tak powiem "stresowo" (ale w moim przypadku nic to nie pomoglo jak widac ) |
| | |
synko_gniew_rybaka Eire

Wpisów: 3607 Od: 2009-01-04
| 2010-09-03 23:15 moja córka poszła do infant junior w wieku 4 lat, teraz chodzi do infant senior (ma 5 lat) a za rok pójdzie do analogicznej polskiej "zerówki" mając 6 lat. Gdybym teraz powodowany jakimis irracjonalnymi decyzjami wrócił nad Wisłe - moja córka po dwóch latach pobytu w szkole musiałaby ponownie pójsc do przedszkola.
Nad Wisła dzieci do szóstego roku życia bawią sie misiami i piją mleko z butelki a w wieku siedmiu lat idą do szkoły dzwigając stukilogramowy plecak wypchany makulatura. Niedodymana jędza (mąż na budowie w Norwegii ) drąca sie i strasząca kiblem to zapowiedź kilkuletniego koszmaru, ktory stanowi tylko intro do tego co dzieje sie w szkolnictwie średnim i wyższym, ktore wbrew zbiorowej fatamorganie do światowej czołówki wcale nie nalezy (UJ na chyba 240 miejscu w rankingu... kiedys wklejałem link... )  |
| | |
papaja

Wpisów: 399 Od: 2010-08-20
| 2010-09-03 23:29 Cytat: "Szwedzi nie umieja dzielic i mnozyc bez kalkulatora". Pisac i czytac tez pewno nie. A mimo tego konstruuja nowoczesne samoloty, samochody tez niezle, telefony , systemy nawigacyjne, okrety podwodne....My skladamy opelki, ichnie volva ciezarowki, fiaciki na tasmie i ...sprzatamy ich sracze. Dobrzy tez jestesmy w gadce.Oto wynik 20 lat po komunizmie.
Konstruuja "nowoczesne samoloty, samochody tez niezle, telefony , systemy nawigacyjne, okrety podwodne..." tylko, ze dla Szwedow pracuja na przyklad niemieccy i polscy inzynierowie. |
| | |
papaja

Wpisów: 399 Od: 2010-08-20
| 2010-09-03 23:44 "Kiedys widzialem w Wiedniu, jak matka dala na odlew dzieciakowi, bo chcial batonika.
W Sztokholmie, grecki sprzatacz opowiadal mi o swoim szwedzkim pasierbie, ktory nasikal na wielkanocny stol.
I nic nie mozna bylo zrobic.
Miedzy takimu skrajnosciami jest miejsce na normalne wychowanie i zawsze podziwialem pod tym wzgledem znajomych Niemcow."
W niemczech wcale nie jest tak wesolo, jak sie co niektorym wydaje. Nauczyciele nie radza sobie z uczniami, ktorzy w ogole nie sluchaja sie ich. Mlodziez niemiecka jest bezczelna i leniwa, domaga sie praw do wszystkiego. Mysli, ze wszystko im wolno. W dodatku gdy juz dorosna okazuje sie, ze nie potrafia przystosowac sie do spoleczenstwa: np. nie radza sobie z obowiazkami w pracy, z wymaganiami pracodawcy. ze stresem... ba! maja problem nawet z punktualnoscia, poniewaz chca spac jak najdluzej. Pracodawcy czesto uznaja Niemcow jako w ogole nie nadajacych sie do pracy - w tym problemie doszukuje sie wad wychowania bezstresowego. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-04 00:08 normalni ludzie chcą spać jak najdłużej, od roboty to tylko konie zdychają |
| | |
myszkin

Wpisów: 2075 Od: 2009-01-26
| 2010-09-04 00:09 Paskudne zachowanie cechuje dzisiejsze dzieci i za to nalezy podziekowac rodzicom i "bezstresowemu wychowaniu". Wytargac za ucho albo przylozyc porzadnego klapsa nikomu jeszcze nie zaszkodzilo, bo kara za zle zachowanie byc musi. Doroslych karze sie za przestepstwa, za pobicie, za kradziez, za obrazanie innych itp, to dlaczego dzieciakow nie mozna ukarac, za zle zachowanie.
Bezstresowo wychowany mlodzieniec/pannica, mysli, ze mu wszystko wolno i wytrzeszcza galy, jak mu ktos zwroci uwage, bo nagle wymaga sie od niego dobrego zachowania. A do tej pory to on/ona robil co chcial i nikt nie mial prawo go ukarac. Na agresywne zachowanie dzieciaka, trzeba reagowac od razu, od najmlodszych lat, bo potem to juz za pozno. No ale co zrobic, jak rodzice nie potrafia wychowac swoich bachorow???
|
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-04 00:58 a nie uwazacie, ze caly system w ktorym rodzice sa wlaczeni w stres miedzy praca a domem przeklada sie na dzieci. Te bezstresowo wychowane dzieci maja tez i po wiecej niz 40 lat, a jednak nikt na nich nie narzeka.
Skoro problem dotyczy wiekszosci krajow europejskich, to nie jest to do konca problem bezstresowego wychowania. Przynajmniej nasuwa sie takie przypuszczenie. Moze jednak ilosc brutalnosci na ekranach robi duzo wieksze spustoszenie. Bezstresowe wychowanie wychowanie opiera sie na metodzie wychowawczej innej niz bicie. Do czego potrzeba cierpliwosci. Byloby dziwne gdyby, nerwus bral sie za te metode.
Borrka, patrzac realnie, to nie bezstresowe wychowanie, a pozostawienie dzieci samym soba. One nie sa wychowywane, one maja sie same wychowac. I zasadniczo trudno sie dziwic, ze w koncu sie buntuja. |
| | |
iza Sztokholm

Wpisów: 23426 Od: 2000-09-11
| 2010-09-04 01:01 bylam dzis w kinie.
to jaki chlew szwedzi zostawiaja po sobie to szok (w samolocie czarterowym tez).
po filmie nei zrywalam sie od razu tylko zajelam sie obserwacja:
mlodsza mlodziez o dziwo zabierala ze soba kubki po coli i kartony po pop-cornie, kolorowi rowniez.
bydlo zostawiali jacys w wieku 30-45. |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-04 07:46 Czy ten temat nie był wałkowany kilka lat temu? Ja proponuję aby się odpi..lić od polskich rodzin bo żadne patologiczne zwierzchnictwo ze strony państwa nie jest im potrzebne.
Moje dziecko nie sika i nie będzie sikało do szklanki ze szkocką (stojącej na stoliku), co zapewne praktykował ZBC  |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-04 11:36 Szwedzi traktuja dzieci jak doroslych co jest duuuza przesada, a duza czesc rodakow traktuje dzieci jak glupie zwierzeta ktore trzeba zlac jak sie ma zly humor. Szwedzi wyrastaja na znosnych (z trudem) doroslych a rodacy na debilne buractwo w gownianym panstwie.
Najlepszy bylby zloty srodek, cos posredniego  |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-04 19:17 Jestem ciekawy, czy ktorys z was pracuje jako nauczyciel w szwedskiej szkole? Bo widocznie macie sporo do powiedzienie o szwedskim systemie szkolnym.
Ja jestem nauczycielem (mieszkam w Szwecji juz od 29 lat a mam 34)i pracowalem pare lat w liceum w malym miescie, ale tez w Sztokholmie i w Sodertalje.
Musze powiedziec ze szwedska mlodziez sie zachowuje o wiele lepiej niz polska. Pare lat temu bylem z szwedska klasa w Gdansku. Tam odwiedzialismy liceum ogolnoksztalcace. Bylem zdumiony z zachowania polskich uczniow. W jeden klasie pare polskich uczniow prowadzili wyklad dla nas ze Szwecji. Ale trudno bylo co slyszec bo inne polskie uczniowie po prostu gadali nonstop. A nauczycielka nic nie reagowa. W koncu ja sie zdenerwowalem i glosnie im powiedzialem zeby sie zamkneli. Myslalem ze im oczy wypadna.
Z ta sama klase pojechalismy do Malborka. Nasza przewodniczka byla bardzo mila i pod koniec spytalem sie jak jej sie podobala nasza klasa. Ona mi powiedziala ze lubi mlodziez ze Skandynawii, bo oni umieja sie zachowac. A jak ja sie spytalem jaka mlodziez jest najgorsza to ona mowi, Polska, Amerykanska, Izraelska.
Wcale nie bylem z tego zdumiony.
co chodzi o poziom nauki w szwedskiej skole to mi sie wydaje ze w Polsce pewne mity sa w obiegu na ten temat. (Tak samo jak wiele mitow sa w obiegu w Szwecji o Polsce, ale to inny temat).
Wedlug badania prowadzone przez PISA poziom nauki w "hogstadiet" (w Polsce "gimnazjum) w Szwecji nie jest ani niski ani wysoki. Fakt jest ze szwedska mlodziez miala lepsze wyniki niz polska w niektorych kategoriach. W matematyce, Polska mlodziez miala lepsze wyniki, ale tylko minimalnie.
Co chodzi o szkoly wysze, to niestety, Polska nie ma ani jednego Uniwersytety na liscie najlepszych szkol wyszych na Swiecie. Szwecja ma dwa, Uppsala i Lund.
Mam jeden numer (nr 10, 2008) gazety The Polish Science Voice. W tym numerze jest jeden artykul napisany przez polaka ktory wlasnie potwierdza ze poziom wyszego nauczania w Polsce, ogolnie, jest niski. Oczywiscie sa wyjatki, naprzyklad Szkoła Główna Handlowa w Warszawie ktora nalezy do organizacji CEMS, ktora laczy najlepszych szkol handlowych w Europie.
Ale jak dziennikarz polski pisze:
"Wystarczy powiedzieć, że najlepsze polskie uczelnie nie są nawet zaliczane do top 300 uniwersytetów na świecie pod względem ogólnej wydajności".
/Artur |
| | |
myszkin

Wpisów: 2075 Od: 2009-01-26
| 2010-09-04 23:48 Polskie czy szwedzkie dzieciaki - wsio ryba, dzisiejsze wychowanie pozostawia czasami wiele do zyczenia. Ale moze nalezaloby, w pierwszej kolejnosci, wychowywac rodzicow albo zabronic im produkowac potomkow, ktorych wychowuje ulica  |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-05 02:10 W tym numerze jest jeden artykul napisany przez polaka ktory wlasnie potwierdza ze poziom wyszego nauczania w Polsce, ogolnie, jest niski.
Ogólnie to jest tak, że nie jest to wcale takie proste to kategorycznej oceny.
Więcej tutaj:
http://www.nfa.pl/ |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 02:25 " a rodacy na debilne buractwo w gownianym panstwie."
co za samokrytyka. zawsze podejrzzewalam cie o glebokosc znajomosc polskich dolow spolecznych, jako ze ja takowej nie posiadam moge ci jedynie prztyaknac w celnej ekspertyzie polskiej patologii.chyle czolo, znawco. |
| | |
szedi

Wpisów: 3458 Od: 2008-10-02
| 2010-09-05 06:41 Jak miałem 10-15 lat to dorośli czyli 30-35+ narzekali jaka ta młodzież paskudna i nic z niej nie wyrośnie i że chyba koniec świata nadchodzi.Minęło trochę czasu tamta młodzież dorosła i jakoś dziwnie zapomniała o swoich debilizmach sprzed lat krytykując obecnych małolatów że teraz to już na pewno koniec świata się zbliża bo za ich czasów młodzież była grzeczna i ułożona.
Każdy niech wychowuje swoje bez przerwy od maleńkości, a nie dorywczo pod wpływem przeczytanego artykułu lub zobaczonego filmu.Z góry założony, odpowiednio przygotowany plan i konsekwencja w działaniu to jest klucz do "sukcesu". |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 09:40 Inaczej na to patrzy szwedzki nauczyciel a inaczej prosta kobieta sprzatajaca naczynia ze stolu ktora chyba niewiele z dyskusji zrozumiala.
Szedi ma racje, starsze pokolenie chyba zawsze uwazalo ze 'dzisiejsza mlodziez' ma prawie same wady, bo rodzice sa zbyt lagodni. To 'odkrycie' zapisano juz w egipskich heroglifach 5 tys lat temu. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 09:49 Bp.Pieronek mowi,ze gdyby nie religia w szkolach,byloby jeszcze gorzej. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 09:56 Religia w szkolach jest w wielu krajach, w tym w Niemczech, ktore uwazam za najmniej dotkniete "szwedzka" choroba .
Umownie pisze "szwedzka", jako symbol pewnego zjawiska o szerszym, niz szwedzkie zadupie, zakresie.
I, ogolnie, ten watek jest o negatywnym wplywie szwedzkiego socjalizmu, na systemy edukacyjne w Europie.
Na szczescie malejacym. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 09:57 Jestem ciekawy opinii drugiej strony np. Szediego,Borrki, gdyz wiadomo,ze kosciol zawsze bedzie swoje zachwalal,ludzie ich utrzymuja. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 10:01 Jego Swietobliwosc Biskup ma racje, religia jest najwazniejsza ale Kaplani nie maja (jeszcze) glosu decydujacego w szkolnictwie. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 10:01 Nie wiem, w jakim sensie jestem druga strona.
Religia w warunkach polskich powinna byc kosciolach, domach parafialnych, a nie w szkolach.
Spoleczenstwo jest ciagle agresywnie oglupione po komunie.
Sam pamietam, jak latalem na przerwach za synem milicjanta i krzyczalem "Zyd, Zyd !", bo na religie nie chodzil.
A bylo to w miescie stolecznym Warszawie.
Na prawincji do dzis jest mogila. |
| | |
szedi

Wpisów: 3458 Od: 2008-10-02
| 2010-09-05 10:26 Joland napisał:
"Jestem ciekawy opinii drugiej strony np. Szediego,Borrki, gdyz wiadomo,ze kosciol zawsze bedzie swoje zachwalal,ludzie ich utrzymuja."
Jakbyś mógł rozwinąć swój wpis o "drugiej stronie" bo nigdy bym nie przypuszczał że mogę być po jakiejkolwiek ze stron z Borrką.Chyba że chodzi Tobie o stronę morza. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 10:29 Mam podobne zdanie co do tego,gdzie powinna odbywac sie nauka religii.
Najwiekszym problemem dla rodzicow jest zajecie stanowiska,gdy dziecko pyta dlaczego mnie zmuszaja* do nauki religii jako przedmiotu,gdy ty chodziles dobrowolnie uczyc sie jej w kosciele.
-zmuszaja uzylem w tym sensie,ze nie uczeszczajac, nie zostanie dziecko dopuszczone do Ikomunii,bierzmowania. |
| | |
pati_sko

Wpisów: 8960 Od: 2006-05-15
| 2010-09-05 10:31 "Nie ma wiekszego balwanstwa, niz wychowanie "bezstresowe", a szczegolnie szwedzki model wychowawczy, gdzie nie wolno dac w dupe."
gdyby jeden dorosly dal w dupe drugiemu doroslemu w dupe(nie chodzi o stosunki plciowe)
bylby posadzony o przemoc albo molestowanie
a dzieci mozna bic,klepac w mysl dobremu wychowaniu
bo jak nie dasz w dupe to nie zrozumie-i niewazne czy dziecko ledwo co skonczylo rok,czy juz nastolatek
klapsy to podstawa dobrego wychowania
przerazajace
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 10:36 ..klapsy to podstawa dobrego wychowania
To byla podstawa wychowania piszacego rodaka ktorego tatus bil glownie po glowie i mial silne uderzenie. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 10:39 Szedi,nie moglem napisac jako kosciol i wierzacy(wiara jest sprawa osobista),wiec napisalem jako druga strona
dla kosciola,obywatel. |
| | |
pati_sko

Wpisów: 8960 Od: 2006-05-15
| 2010-09-05 10:47 "..klapsy to podstawa dobrego wychowania
To byla podstawa wychowania piszacego rodaka ktorego tatus bil glownie po glowie i mial silne uderzenie."
najgorsze jest to,ze taki klepiacy dorosly nie widzi nic zlego w swych metodach
jedynie tylko pieprzy,ze bezstresowe wychowanie jest idiotycznym wymyslem |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 10:56 Pati,do bezstresowego wychowania zalicza sie rowniez
dowozenie swoich dzieci do domu rowiesnika plci odmiennej,pozwolanie na nocowanie u niego.
Praktykowane jest tutaj,ze od 14 lat,to juz mozna,dziecko bedzie bardziej wyluzowane.
Co Ty na to? |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 11:17 To powszechne zjawisko socjologiczne, ze ktos gwaltownie przeniesiony w obce mu srodowisko, albo calkowicie odrzuca obyczaje nowego otoczenia, albo staje sie "bardziej papieski od papieza" i slepo akceptuje z gruntu obce mu wartosci i pseudowartosci.
Dosc zabawne w gruncie rzeczy. |
| | |
Aby sorell

Wpisów: 11327 Od: 2010-04-16
| 2010-09-05 13:02 Wpis wykasowany przez Administratora. Łamanie regulaminu serwisu. |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-05 13:26 To, zes mnie koles rozbawil tym tekstem. Totalne amnezja, tak jakby te wszystkie wolnosciowe zrywy nie byly wynikiem zaborow, spowodowanych wchodzeniem w tylek innym narodom przez, jakby nie bylo znaczace, rody polskie.
Potem reszta juz nie miala wyjscia innego jak walczyc o swoje.
Widac mielismy duze serce bo zamiast wyciac zdrajcow, dawalismy im sie odkupic, jak np. Sobieski zdrajca na rzecz Szwedow, potem naprawial tak mocna ze az krolem zostal. |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 13:40 "...do bezstresowego wychowania zalicza sie rowniez
dowozenie swoich dzieci do domu rowiesnika plci odmiennej,pozwolanie na nocowanie u niego.
Praktykowane jest tutaj,ze od 14 lat,to juz mozna,dziecko bedzie bardziej wyluzowane."
A czy to jest lepsze czy gorze od, wlasciwie, czego?
I tak naprawde to nie wiem czy tak morzna uogolniac ta praktyke. W mojej pracy sporo ludzi maja dzieci w wieku 14-16 lat i czesto oni rozmawiaja o swoich problemach. Jedna kobieta ma dziewczyne ktora ma 16 lat i jeszcze jej nie wolna nocowac u swojego chlopaka.
Inni maja inne podejscie do tego.
|
| | |
maggie Stockholm

Wpisów: 12192 Od: 2001-01-02
| 2010-09-05 14:02 Wreszcie jakies sensowne postrzeganie rzeczywistosci! ArturS, dobrze, ze tutaj zawitales na forum
Bo juz zaczelam myslec, ze to ja zyje w jakims innym swiecie i tylko spotykam fajna mlodziez. |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 14:06 "
A czy to jest lepsze czy gorze od, wlasciwie, czego?"
Gorsze.
3/4 swojego zycia czlowiek kontynuuje jako osoba dorosla.Nie ma potrzeby tak drastycznego skracania dziecinstwa i to jeszcze za przyzwoleniem doroslych.Dzieci chca wiele rzeczy posmakowac stanowczo za wczesnie.Wynika to nie z potrzeby a jedynie z ciekawosci i checi zaimponowania rowiesnikom.Rola rodzicow jest zrobic wszystko aby w okreslone etapy swojego zycia dziecko weszlo zgodnie ze swoim rozwojem psychicznym i fizycznym.
Cale szczescie ze sa tacy rodzice jak tej 16 latki,ktorzy najwyrazniej zachowuja zdrowy rozsadek ,tylko szkoda ,ze tak malo osob potrafi myslec samodzielnie, nie zdajac sie slepo na " slusznosc" obecnie panujacego nurtu.
Traktowanie dziecka jak malego doroslego,to jest kwestia, ktorej absolutnie nie moge strawic.Maly dorosly to osoba dotknieta karlowatoscia a nie dziecko |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 14:21 "Rola rodzicow jest zrobic wszystko aby w okreslone etapy swojego zycia dziecko weszlo zgodnie ze swoim rozwojem psychicznym i fizycznym."
i dlatego też każde dziecko wejdzie w te etapy zgodnie ze SWOIM rozwojem a nie wyobrażeniami rodziców na ten temat, rodzice mogą mu co najwyżej to wejście utrudniać i wtedy pierwszy seks przeżyje nie w domowym łóżku tylko na klatce schodowej a z alkoholwm zapozna się nie na imprezie wśrąd rówieśników tylko wypijając w samotności wódkę z barku, kiedy rodzice w pracy |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 14:41 "i dlatego też każde dziecko wejdzie w te etapy zgodnie ze SWOIM rozwojem"
Swoim rozwojem czy swoim widzimisie,ktorego potem moze gorzko zalowac?.Nie mowmy dzieciom ze ogien parzy ,prad razi a zbyt wczesny seks wcale nie smakuje slodko.
Uwazasz ,ze 14 dziewczyna idaca do lozka z 2 lata starszym chlopakiem robi to bo ma potrzebe,bo jej rozwoj fizyczny i psychiczny osiagnal pelny rozwoj?Ja uwazam ,ze robia to albo dla niego bo on chce,albo bo kolezanki juz tez to zrobily i nie mozna byc gorszym,albo posmakowac czego nowego-czysta ciekawosc,ale nie dlatego,ze czuja taka potrzebe jaka charakteryzuje ludzi doroslych.
Jasne.Dajmy dzieciom mozliwosc samodzielnej decyzji,oczywiscie,wtedy zdejmie to z nas brzemie,ze nie dopilnowalismy wlasciwie dziecka i pozbawi nas wyrzutow sumienia,ze moze okazalismy sie kiepskimi rodzicami.No i ewentualne zale dziecko moze zdusic w sobie, w koncu nikt ani go nie poganial ani tez mu nie zabranial wiec jakby co, same jest sobie winne.Dosc bolesna i bezlitosna szkola zycia.
To oczywiste,ze nie da sie przed wszystkim dziecka ochronic,ale przynajmniej mozna probowac niz nie robic nic,liczac naiwnie,ze wejscie w rozne etapy zycia, ktore cechuja doroslych ,sa adekwatne do jego rozwoju psycho-fizycznego.
|
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 14:50 tobie się naprawdę wydaje, że rodzice mają jakiś większy wpływ na decyzje nastolatków? |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 14:58 Rodzice i szkola powinny umozliwic wejsci w zycie i czegostam nauczyc. Polskie wejscie jest bardzo nieprzyjemna a wiedza bardzo uboga, szwedzkie jest przyjemne a wiedza uboga w podstawowce potem duzo lepiej. Nie wiem czy fachowiec Artur sie z tym zgodzi?
Jako ojciec duuuzych nastolatkow uwazam ze mialem wplyw na ich decyzje.. ale niewielki i rzadko kiedy  |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 15:06 "tobie się naprawdę wydaje, że rodzice mają jakiś większy wpływ na decyzje nastolatków?"
A Ty naprawde sadzisz ,ze sa nastolatki, ktorych nie interesuja rady,jak uniknac bledow jakie popelnili ich rodzice,znajomi ,i ze na tych bledach nie potrafia sie uczyc?.Ze rozmowa z rodzicem na rozne szczegolnie interesujace nastolatka tematy jest dla niego be?Ja znam takich,dla ktorych to sa bardzo wazne informacje,ktore ulatwiaja wejscie w zycie doroslego czlowieka.
Mysle,ze rodzice moga miec wplyw i spora czesc potrafi byc dla swoich dzieci tzw.drogowskazem,z ktorego opinia mlody sie liczy. Wszystko zalezy od relacji.I nawet jesli i tak postapi po swojemu,to ewentualnie wczesniej rozwazy mozliwosc zaproponowana przez rodzica albo po fakcie zrozumie gdzie popelnil blad. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 15:11 "naprawde sadzisz ,ze sa nastolatki, ktorych nie interesuja rady,jak uniknac bledow jakie popelnili ich rodzice,znajomi ,i ze na tych bledach nie potrafia sie uczyc?"
słyszałem o takich, ale opowiadali to ludzie, którzy regularnie widują UFO, więc nie do końca im wierzę
Blue, masz dzieci? |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 15:15 "Blue, masz dzieci?"
Nie odpowiem Ci na to pytanie,bo jest zbyt osobiste a nie poruszam tematow tak osobistych przy wspoludziale tak szerokiej palety roznorakiej publicznosci.Ale rozumiem,ze od tej odpowiedzi zalezaloby skwitowanie tego co pisze,w stylu "to co ty w takim razie mozesz wiedziec" ewentualnie"moze jestes jedynie wyjatkiem potwierdzajacym regule".Tak wiec nie musisz sie juz silic na odpowiedz Badboy, bo przeczucie mnie informuje,ze tak mialaby przebiec dalsza dyskusja |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 15:26 ja nie odbieram ludziom nie posiadającym dzieci prawa do wypowiadania się o ich wychowaniu, tylko na ogół ich piękne i szlachetne teorie w zderzeniu z codzienną praktyką okazują się być jedynie zbiorem pobożnych życzeń mających związek z rzeczywistością bliski zeru
nie jestem żadnym ekspertem od wychowania, ale zmysł obserwatorski i przede wszystkim pamięć mam dość dobrą |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 15:43 "ja nie odbieram ludziom nie posiadającym dzieci prawa do wypowiadania się o ich wychowaniu, tylko na ogół ich piękne i szlachetne teorie w zderzeniu z codzienną praktyką okazują się być jedynie zbiorem pobożnych życzeń mających związek z rzeczywistością bliski zeru"
Mysle ,ze tu przydaloby sie wiecej wiary w ludzi i zaniechanie egocentrycznego postrzegania swiata.To,ze komus sie nie udaje ,nie znaczy ze nikomu.Rekordy Guinessa tez ktos bije.
Poza tym mi nie chodzi o to,zeby miec bezwzgledny i 100 procentowy wplyw na decyzje nastolatka,ale o to,zeby tego wplywu nie zaniechac,bo i tak zrobi co mu sie podoba.Nawet jesli,to po pierwszym niepowodzeniu,drugim,trzecim w koncu przyjdzie moment zadumy,ze moze warto sluchac rad starszych,doswiadczonych,bo moze mozna sie ta droga czegos nauczyc.
Dlaczego ludzie prosza o rady na forum,nawet w bardzo osobistych sprawach?.Bo sa ciekawi opinii innych,jak inni rozwiazuja swoje problemy.Mysle,ze nastolatki tez sa bardzo ciekawi wszystkiego, tylko nie kazdy rodzic ma czas i ochote te wiedze w odpowiedni sposob przekazac. |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-05 15:53 "ale zmysł obserwatorski i przede wszystkim pamięć mam dość dobrą"
Nie do konca wiem co masz na mysli,ale jesli to w stosunku do mnie to nie ufaj wszystkiemu  |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 15:58 "Polskie wejscie jest bardzo nieprzyjemna a wiedza bardzo uboga, szwedzkie jest przyjemne a wiedza uboga w podstawowce potem duzo lepiej. Nie wiem czy fachowiec Artur sie z tym zgodzi?"
Tak, z tym sie zgodze. Zupelnie.
|
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 16:05 Celowo wmieszalem Bp.Pieronka w temat wychowania dzieci.W Polsce kosciol uwaza,ze mlodziezy do 16 roku zycia, wychowanie seksualne nie jest potrzebne,gdyz w dalszym ciagu zycie seksualne zaczyna sie po slubie.
Szwecja taki przedmiot wprowadzila , dzieci szwedzkie zapewne czesciej od polskich bawia sie w "sloneczko",jednak dziewczynki w ciaze nie zachodza,moze Bog je opuscil? |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-05 16:05 BB napisal: tobie się naprawdę wydaje, że rodzice mają jakiś większy wpływ na decyzje nastolatków?'
Dam Ci przyklad, z mojego wlasnego zycia.
Moi rodzice wychowali mnie tak, ze nigdy im sie nie sprzeciwialam. Nigdy nie przeszlam tez buntu mlodzienczego.
M.in dlatego, ze uznali w pewnym momencie, ze maja odpowiedzialna corke, i od mniej wiecej 3 klasy szkoly podstawowej sama organizowalam sobie wolny czas, sama robilam wybory. U mnie w domu bywali ludzie z Sos-u co nie powodowalo u moich rodzicow jazd ,ze bede sie narkotyzowac. Rozniez od 14 roku zycia moglam jechac na rajdy tutystyczne z noclegami. Moja Mama poszla pierwszy raz ze mna na dworzec obejrzec z kim jade i powierzyc mnie czyjes opiece. Potem jako nastolatka jezdzilam tez na obozy wedrowne studenckie.
Nigdy nie bylam bita, mialam tez w pokoju cala sciane na ktorej moglam malowac.
Jednego czego nie cierpialam to szkola, na szczescie rozumieli to i wypisywali mi mostwo usprawiedliwien, i ja zawsze bylam pod katem nieobecnosci na poczatku listy. Raz chyba bylam na wagarach, ale zobaczylam samochod Mamy w centrum i zostawilam jej kartke za wycieraczka z pozdrowieniami.
Ale to sie nazywa zaufaniem i wpojonymi wartosciami, ktos kto nie potrafi przekazac tych wartosci, i musi bic, albo nakazywac, tudziez nie potrafi miec kontaktu psychicznego z dzieckiem, teoretycznie powinien kiedys dojsc do tego,ze to jest jego wina.
Zakazy nakazy, dulszczyzna, to zawsze dzialalo odwrotnie, co smieszniejsze, ze z tych domow ludzie dopiero dali do wiwatu rodzicom, w okresie dojrzewania.
Jasne, ze emigracja, ma w sobie rozne trudnosci, ale jezeli dzeicko ma baze w dowartosciowaniu przez rodzicow, to nie potrzebuje z siebie robic kogos innego zeby przypodobac sie kolegom.
Chcialam tylko przypomniec, ze juz w czasach mojej nastoletnosci, pisemka mlodziezowe glownie rozpisywaly sie o tzw. dowodzie milosci, i jak go uniknac. W sumie byly i narkotyki, byla i czarna wolga, byly i bojki roznych ugrupowan, byl mobbing.Bylo wszystko co jest teraz, moze troche mniej brutalnosci, ale przede wszystkim, wtedy nikt nie poswiecal w powaznych pismach tyle miejsca na problemy dorastajacych ludzi, ile sie poswieca teraz, a te problemy istnialy.
Szkola: moi znajomii- nauczyciele w PL staja wobec roznych problemow, np. w wieczorwych szkolach za niezaliczneie jednemu grozilo pobicie. Ale ...np. klasa z pokolenia mojej mamy, wyzywala sie na nauczycielu niemieckiego, ktory byl zniszczonym psychicznie przez obozy czlowiekiem. W moim pokoleniu, powiedzialabym, ze sporo z nas unikalo szkoly, jako miejsca glupiego z bezsensownymi nauczycielami, im dalej od instytucji tym lepiej. |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-05 16:19 i generalnie, dziecko ktore nie jest puszczone na tzw. szeroka wode od poczatku, w okrese burzy hormonow, ma praw dostac fisia.
BB, mysle, ze patrzysz na pewne problemy z pozycji czlowieka, ktory mial lekko pod gorke w swoim wlasnym zyciu, ( zyciu emigranta), to jednak nijak sie ma do tego co nas otacza. Przecietny Niemiec czy przecietny Szwed, ma podobne problemy na etapie finansowym, ale potem rozchodza sie drogi myslenia. Mnostwo z roznych wyimaginowanych czy realnych imigranckich przeniesien na dzieci nie ma miejsca, oczywiscie nie znaczy, ze nie ma innych problemow. Ale odpada, przede wszystkim caly proces adaptacji do nowych warunkow jaki przeszli rodzice i odpada caly schizofreniczny process podwojnego zycia, wynikajacego z innej narodowosci rodzicow. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 16:22 Prowincjonalny, szwedzki nauczyciel, wypowiada sie tonem kategorycznym na temat poziomu polskiego wychowania, na podstawie ... czego wlasciwie ?
Jednej wizyty w polskiej szkole ?
Anglosaskich rankingow wyzszych uczelni, w ktorych europejskie uczelnie sa slabo reprezentowane, a ex-komunistyczne praktycznie nie istnieja ?
Jest to typowa bezsensowna arogancja w stylu "Sverige är fantastiskt!", nie dopuszczajaca mysli, ze szwedzkie moze byc do d.
Ale nie o poziom edukcji przeciez idzie.
Chodzi o natretne lansowanie permisywizmu wobec mlodziezy.
To sie wywodzi ze Szwecji i jest szkodliwe.
A mimo, iz Szwecja powoli zajmuje nalezne jej miejsce europejskiego zadupia, te wychowawcze potworki skandynawskich makarenkow maja dziwnie twardze zycie.
|
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-05 16:24 Ciekawa dyskusja. Bardzo.
Pracowalam z mlodzieza i w Pl (troszke) i w Szwecji (duzo). Coz, sama nie wiem, nie ma zlotego srodka.
Mlodziez polska (generalizujac) jest dosc ulozona, ale tak do konca nigdy nie wiem, co tam sie w tej glowce dzieje. Bo "Pani" to, pani tamto, bo wszystko grzecznie i wlasciwie trudno zlapac kontakt. Mlodziez polska jest na pewno dobra, w wykonywaniu polecen bez sprzeciwiania sie, ale jest tak jakby nieufna, zastraszona.
Mlodziez szwedzka wie czego chce. Nie ma owijania w bawelne. Cieszy mnie to, jak ktos mi podchodzi po lekcji i mowi, sluchaj magda, przegielas z tym wykladem, byl nudny i niewiele z tego zrozumialem, moze na nastepny raz moglibysmy zrobic to w inny sposob...
W piatek odwiedzila mnie moja nowa klasa. 15 chlopakow, 5 dziewczyn, 16 lat. Nic nie zdemolowali, nie zamordowali kota, nikt nie uprawial seksu .
To normalne dzieci, nauczone wyborow, moze troche bardziej niz polskie. Fajnie sie z nimi pracuje, bo wesolo, na luzie, bez stresu.
Pamietam moj stres z ogolniaka. Jeszcze nie upadlam na glowe, aby komus taki sam stres serwowac.
Mam 4 nastolatkow w domu. Zadne nie jest w ciazy, zadne nie pali, nie pija prawie wogole. Nikt im nigdy zbyt wiele nie zakazywal. Zawsze sie rozmawialo. |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 16:37 "Prowincjonalny, szwedzki nauczyciel, wypowiada sie tonem kategorycznym na temat poziomu polskiego wychowania, na podstawie ... czego wlasciwie ?
Jednej wizyty w polskiej szkole ?
Anglosaskich rankingow wyzszych uczelni, w ktorych europejskie uczelnie sa slabo reprezentowane, a ex-komunistyczne praktycznie nie istnieja ?
Jest to typowa bezsensowna arogancja w stylu "Sverige är fantastiskt!", nie dopuszczajaca mysli, ze szwedzkie moze byc do d.
Ale nie o poziom edukcji przeciez idzie.
Chodzi o natretne lansowanie permisywizmu wobec mlodziezy.
To sie wywodzi ze Szwecji i jest szkodliwe.
A mimo, iz Szwecja powoli zajmuje nalezne jej miejsce europejskiego zadupia, te wychowawcze potworki skandynawskich makarenkow maja dziwnie twardze zycie."
Absolutnie nie uwazam ze Szwecja jest fantastyczna. Tylko napisalem o moich doswiadczeniach.
Oczywiscie, duzo w Szwecji jest do d...y.
Jestem ciekawy, na jakiej podstawie ty, Borrka, sie wypowiadasz o szwedskim wychowaniu?
|
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 16:39 "Ciekawa dyskusja. Bardzo.
Pracowalam z mlodzieza i w Pl (troszke) i w Szwecji (duzo). Coz, sama nie wiem, nie ma zlotego srodka.
Mlodziez polska (generalizujac) jest dosc ulozona, ale tak do konca nigdy nie wiem, co tam sie w tej glowce dzieje. Bo "Pani" to, pani tamto, bo wszystko grzecznie i wlasciwie trudno zlapac kontakt. Mlodziez polska jest na pewno dobra, w wykonywaniu polecen bez sprzeciwiania sie, ale jest tak jakby nieufna, zastraszona.
Mlodziez szwedzka wie czego chce. Nie ma owijania w bawelne. Cieszy mnie to, jak ktos mi podchodzi po lekcji i mowi, sluchaj magda, przegielas z tym wykladem, byl nudny i niewiele z tego zrozumialem, moze na nastepny raz moglibysmy zrobic to w inny sposob...
W piatek odwiedzila mnie moja nowa klasa. 15 chlopakow, 5 dziewczyn, 16 lat. Nic nie zdemolowali, nie zamordowali kota, nikt nie uprawial seksu .
To normalne dzieci, nauczone wyborow, moze troche bardziej niz polskie. Fajnie sie z nimi pracuje, bo wesolo, na luzie, bez stresu.
Pamietam moj stres z ogolniaka. Jeszcze nie upadlam na glowe, aby komus taki sam stres serwowac.
Mam 4 nastolatkow w domu. Zadne nie jest w ciazy, zadne nie pali, nie pija prawie wogole. Nikt im nigdy zbyt wiele nie zakazywal. Zawsze sie rozmawialo."
 |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 16:53 Moje doswiadczenia z prawie doroslymi synami sa podobne do zdanie fachowcow, Artura i Häxy.
Wujo Borrka, ktorego patriotyzm kompensuje komiczna polska emeryture a szwedzkie doswiadczenia dotycza sprzatania jest jednak zupelnie innego zdania.
Dyskusja zrobila sie rzeczowa i fajna gdy przemowili fachowcy i 'amatorzy' wychowujacy dzieci poza Polska, chociaz zdanie matolkow bitych po glowie w dziecinstwie i zwolennikow tegoz tez bylo interesujace. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 17:08 Nie mam zadnych podstaw (jesli chodzi o system szkolnictwa szwedzkiego) i nie o to mi idzie.
Jestem natomiast dzien i noc bombardowany przez srodki masowego przekazu koncepcjami permisywizmu wychowawczego,
a koronnym argumentem bywa, ze "tak jest w Szwecji".
Jako ideowy, konserwatywny liberal nie cierpie szwedzkiego socjalizmu i tego ich prania mozgow, musze sie powtorzyc, Sverige etc. lol. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 17:11 Twoja logika jest jak zwykle fascynujaca, drogi chlopcze, bo zdania "fachowcow" sa z grubsza rzecz biorac, sprzeczne. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 17:17 Szwedzki socjalizm to troche jak PIS, ludzie sie nie chca przyznawac ze na to glosowali. Od czterech lat nie jest juz przy wladzy i za tydzien okaze sie czy sprzatanie po nich bedzie przedluzone o dalsze 4 lata |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 17:23 Borrka,
"Nie mam zadnych podstaw (jesli chodzi o system szkolnictwa szwedzkiego) i nie o to mi idzie.
Jestem natomiast dzien i noc bombardowany przez srodki masowego przekazu koncepcjami permisywizmu wychowawczego,
a koronnym argumentem bywa, ze "tak jest w Szwecji".
Ale tak naprawde myslisz ze bezgraniczna tolerancja wobec zachowan innych ludzi jest powszechna w szwedskich szkolach?
Czy morzez dac jakies przyklady?
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 17:29 Wujo ma troche racji, polska prasa czesto podaje kompletne bzdury dotyczace 'panstwa opiekunczego' piszac ze "tak jest w Szwecji".
Moze 10% z tego co pisza bylo prawda... 30 lat temu. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 18:18 "BB, mysle, ze patrzysz na pewne problemy z pozycji czlowieka, ktory mial lekko pod gorke w swoim wlasnym zyciu"
Karolino, ja wychodzę jedynie z założenia że są tylko 3 metody wychowawcze: szantaż, zastraszenie i manipulacja, w przypadku nastolatków jakieś efekty przynosi już tylko ta ostatnia
wiara, że zakazy czy kazania rodziców do czegoś prowadzą jest wielką naiwnością, owszem poprawia to samopoczucie rodzicom,bo pozwala im sądzić, że "coś robią", ale zdecydowanie przegrywa z opiniami kolegów, mediów czy wreszcie zwykłą ciekawością |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-05 18:22 Moje domowe nastolatki (od lat 14 do 19):piora swoje wlasne ciuchy, maja jeden dzien w tygodniu na sprzatanie w kuchni i gotowanie kolacji dla wszystkich, maja 1000 koron na miesiac, ktory musi im wystarczyc na wszystko, nie sa nigdzie podwozone samochodem, zawsze jezdza rowerem itd.
Ja mialam w ich wieku obiadek podsuwany na stol, mamusia prala, tatus podrzucal samochodem, na ciuchy zawsze wydebilam pieniadze, a jak stanelam przed doroslym zyciem, to sie troche zdziwilam, ze buty to sie same nie pastuja raz w tygodniu, a kasa musi starczyc na jedzenie, a nie tylko na kosmetyki. Za to oczywiscie, w moim zyciu bylo mnostwo MUSISZ i NIE WOLNO. I okazalo sie, ze jak ktos mi przestal mowic musisz i nie wolno, to srednio mialam pojecie, co ze soba zrobic.
Jak widze polskie matki serwujace swoim synkom (z dziewczynami bywa o dziwo ciut inaczej) obiadki i kolacyjki, piorace im ciuszki i sprzatajace w pokoju, to dopiero widze bezstresowe wychowanie...
Ale to wszystko to i tak uogolnianie. Wydaje mi sie jednak, ze polski model wychowania "padnij, powstan, do boju" to jakos juz tak przechodzi do historii. Nie ma wojny, stare pokolenie odchodzi, juz nikt nie musi walic Wacka po glowie, ze wyjada ostatniego ziemniaka z garnka. |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-05 18:28 to moze temat powinien ewoluowac w kierunku 'polskie balwanstwo informacyjne' .
Wedlug polskich mediow Szwecja jest najcudowaniejsza pod kazdym wzgledem. Aczkolwiek mowi sie przede wszystkim o rzeczach wyrwanych z kontekstu.
Wracajac do edukacji,z 15 lat temu w Warszawie zalozono szkole Steinerowska ( nie odpowiadam za pisownie). Oczywiscie oparta na szwedzkim zalozeniu nauki poprzez zabawe. Pamietam ,ze jak na tamtejsze czasy ta szkola to byla prawdziwa jaskolka. Podobnie jak inne mysli socjalne rodem ze Szwecji. Mamy 21 wiek, i wlasnie POlacy dochodza do tego, ze dzieci w Polsce moze powinny byc inaczej traktowane. Czy to nie swiadczy o jakims zapoznieniu??
W PL dziennikarstwo generalnie jest na niskim poziomie, dziennikarze lapia sie tematow chodliwych ale czesto bez wnikania w problem, ktory opisuja.
Na razie,nie widzialam zeby ktos pisal w PL, o zachodnich systemach edukacji, pozwalajacym ludziom po 30-stce, nadrobic edukacje. W SE student, konczacy uczelnie a majacy 40 lat nie jest az takim wyjatkiem. Co wiecej, ma szanse na prace po dyplomie. W Polsce, chyba nadal jest jeden wybor, kto przepusci szanse na studia, nie ma zbyt duzo mozliwosci, zeby je potem ukonczyc. A pewien wiek, przekresla zawodowo.
W SE, dzieci maja wybor, i placa rozne tego konsekwencje, i przewaznie, od najmlodszych lat znaja wartosc pieniedzy. Na szczescie, poza jakimis abstracyjnymi zarobkami podawanymi na forum, szefowie zarabiaja wiecej niz ludzie niewyksztalceni. Dlatego Ci mlodzi, czesto wracaja do nauki, bo to sie oplaca. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 18:34 BB, pominales podstawowy element wychowawczy: PRZEKUPSTWO ! |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 19:15 "szantaż, zastraszenie i manipulacja, w przypadku nastolatków jakieś efekty przynosi już tylko ta ostatnia"
Manipulacja (przekupstwo) jest duzo latwiejsze w Polsce gdzie dzieci rzadko kiedy pracuja, w SE nastolatki dorabiaja sobie i synus na propozycje przekupstwa odpowiada 'pedz sie ojczuch'  |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 19:26 Widac, Chlopcze drogi, iz nie jestes, jak ja, posiadaczem corki (od DAWNA pracujacej). |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 19:31 Artur, ja znam wiele szkol, wielojezycznych.
Akurat szwedzkich nie, wiec nie potrafie odpowiedziec na Twoje pytanie.
Natomiast w Polsce i nie tylko, Szwecje stawia sie ciagle za wzor postepu.
Do znudzenia:
http://kalendarium.polska. pl/wydarzenia/article.htm?id=290990 |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-05 19:44 Dorosly, ktoremu przyjdzie do glowy, aby uderzyc dziecko, musi miec moim zdaniem jakies koszmarne problemy psychiczne i byc bardzo niestabilny emocjonalnie. Takich ludzi powinno sie leczyc. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-05 19:49 Mozna sie zastanawiac, co jest wieksza glupota:
bicie dzieci, czy przyuczanie ich na wzor sowiecki do donoszenia na rodzicow.
Ma to miejsce w Szwecji. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-05 20:18 Bicie jest stosowane w Polsce przez miliony kretynow a przyuczanie do donoszenia na rodzicow jest rewelacja wsrod tylko tych sprzataczy w Szwecji ktorzy nie znali jezyka tubylcow |
| | |
ArturS

Wpisów: 23 Od: 2008-09-14
| 2010-09-05 20:34 "Mozna sie zastanawiac, co jest wieksza glupota:
bicie dzieci, czy przyuczanie ich na wzor sowiecki do donoszenia na rodzicow.
Ma to miejsce w Szwecji."
Czy morzez byc konkretnym? Jakie donosy?
Czy naprawde jestes zwolennikiem bicia dzieci? Czy bicie sie rozni, wedlug ciebie, od klapsa? |
| | |
ulaczka Sztokholm/Warszawa

Wpisów: 1942 Od: 2000-09-04
| 2010-09-05 20:44 Ja tu sie zasadniczo zgodze z chyba podstawowa teza Borrki w tym temacie, mianowicie z upartym wychwalaniem Szwecji pod kazdym wzgledem w polskiej prasie. Mam podobnie alergiczne reakcje.
Nie zlicze, ile razy musialam korygowac poglady bliskich mi osob na temat Szwecji wyniesione na podstawie coraz to kolejnych "prawd" i "rewelacji". Ostatecznie szlag mnie trafil i przestalam sama czytac polskie artykuly na szwedzkie tematy oraz zabronilam mojej rodzinie w te artykuly wierzyc po otrzymaniu pytania "czy to prawda, ze w Szwecji nie ma burz?". Bylo w calkiem sie szanujacym i powaznym pismie popularnonaukowym.
 |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-05 20:47 Artur,przyznaj z reka na sercu,ile razy podczas pedagogicznej kariery spotkales sie z falszywym alarmem o pobiciu?.Czy nie staje sie to orezem w reku w razie niespelnienia przez rodzicow zachcianek dzieci? |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-05 21:01 "BB, pominales podstawowy element wychowawczy: PRZEKUPSTWO !"
przekupstwo jest tylko jednym ze skladnikow wszystkich trzech wymienionych metod |
| | |
maggie Stockholm

Wpisów: 12192 Od: 2001-01-02
| 2010-09-05 23:24 Jest to typowa bezsensowna arogancja w stylu "Sverige är fantastiskt!", nie dopuszczajaca mysli, ze szwedzkie moze byc do d.
Ja tutaj nie widze wychwalania Szwecji, tylko dyskusje na temat „bezstresowe cy stresow wychowanie dzieci” (co w sumie nie ma sensu, bo kazdy uwaza ze najlepie wychowuje swoje dziecko i basta!). A, ze znamy blizej wlasnie polski „stresowy” model i szwedzki „bezstresowy”, to nic dziwnego ze akurat te 2 kraje sie w to miesza. Tak aproo, skad wzieliscie ten szwedzki „bezstresowy” model? Jak dla mne nic bardziej blednego! Dzieci tutaj maja na sobie presje, jak w innych krajach, moze nawet wieksza, tylko w inny sposob. W PL wiele jest robienia rzeczy na pokaz i ogrozek od rodzicow „zachowuj sie bo sie bede za ciebie wstydzila, trzeba miec dobre oceny bo....
Tutaj za to taka 16-latka moze wpasc w depresje bo „juz chodzi do gymniasium a jeszcze nie ma pracy”,. Pod koniec ogolniaka stres bo przeciez trzeba gdzies mieszkac a zarobki ma sie zbyt male itp. Z 18-19 latkami dyskutuje sie glownie o pracy, w jakim miescie studiowac zeby tam byla mozliwosc dostania mieszkania i o tym czy kupic czy wynajac. Moje wlasne dziecko jakos tak w wieku 14-15 lat powiedzialo mi, ze nie przykladam sie do jej wychowania, bo nawet jej nie popycham zeby sobie szukala extra prace, a „wszyscy” inni juz „dawno” pracuja.
Jak to jest „bezstresowe” to ja juz nie wiem co myslec..... |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-06 06:52 Taaa, w Szwecji bezstersowo(bo niby nie ma zadnej dyscypliny), w Polsce znow stres i ponzanie dzieci od najmlodszych lat.
Predzej, czy pozniej kwiatki i tu i tam wychodza.
Ogolnie, to ciezko dzieci wychowac w tych czasach, ale podstawa jest spedzanie z nimi czasu... |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-06 07:56 Ja, przez 6 i pol roku pracy w szkole nie spotkalam sie z zadnym alarmem o pobiciu.
Natomiast reagowalam, gdy widzialam, ze ktores z dzieciakow z jakiegos powodu sie "zle czuje" i probowalam dojsc przyczyny. Tzn. rozmawialam na ten temat z rodzicami.
|
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-06 08:13 "Jako ideowy, konserwatywny liberal nie cierpie szwedzkiego socjalizmu i tego ich prania mozgow, musze sie powtorzyc, Sverige etc. lol. "
Borrka..doly znaja doly i oceniaja wszystko na podstawie autopsji. prosta chlopska logika. kazde dziecko jest inne. ja moich chlopakow nigdy nie musialam bic. chyba mialam szczescie. inne dzieciaki musza dostac w tylek by nabrac manier. a panstwu i sluzbom socjalnym go..no do wychowywania dzieci. oczywiscie pomijam patologie, gdzie interwencja wladz jest konieczna. jednak doglebnym znawcom polskiej patologii trudno zrozumiec, ze przecietny polski rodzic to nie pijak, gwalciciel i zboczeniec. zrozum ich frustracje i niewiedze. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 09:16 Häxa,skoro szwedzki system wychowawczy tak znakomicie sie sprawdza, dlaczego nie idzie to w parze z druga funkcja jaka ma do spelnienia szkola,czyli dydaktyczna?.
Gdzie lezy problem,ze tak maly odsetek uczniow po 9 latach nauki umie czytac i jako tako pisac?.Nie wspominam juz o matematyce,bo to jest juz katastrofa.
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 09:38 Nie wiem czy byl kiedys jakis meldunek dziecka na rodzica w SE, w PL zakatowano w tym czasie moze setke dzieci ale polski matol bity po glowie przez rodzicow bedzie bronil tej metody.
..upartym wychwalaniem Szwecji pod kazdym wzgledem w polskiej prasie.
Moze winny jest polski analfabetyzm jezykowy, chyba dziennikarze probuja zrozumiec tytuly szwedzkich popoludniowek z wiadomym marnym skutkiem.
Joland, w tym kraju sa inne szkoly niz podstawowa (gdzie rowna sie w dol), wiekszosc normalnych svenssonow konczy szkoly popodstwawe a tam poziom jest duzo wyzszy niz w PL i bez takiego stressu.
|
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 09:49 Dzch,nikt, nigdy mnie nie przekona co do jednego:Ty,ja,
tysiace nam podobnych funkcjonujemy tutaj nie z powodu milosci szewdow do polakow.Funkcjonujemy dzieki temu
co nauczylismy sie w tych pelnych wad polskich szkolach.Ludzie,ktorzy przybyli z Polski,lecz mieli alergie na nauke bombarduja pytaniami o rozmaite bidragi,czesto takie,ktorych nazw nigdy wczesniej nie slyszalem. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 09:56 Jasne ale moglibysmy sie nauczyc tego samego bez takiego stressu. Chyba np moi znajomi w pracy osiagneli pewien poziom duzo 'latwiej' ode mnie. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 10:10 Ja nigdy nie patrze co i jakim sposobem osiagneli moi znajomi,zreszta po jakims czasie zapomina sie o stresie jaki sie przezylo w szkole,wojsku,ect,pamieta sie wesole chwile,bo takie takze byly.
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 10:20 Pamieta sie wesole ale czasami sie szkola przysni  |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-06 12:10 nie wiem jak wygląda polska szkoła obecnie, ale ta z przed 30 lat była mocno beznadziejna, przeładowany program, masa informacji niepotrzebnych nikomu,jakieś historie do wyrycia na pamięć po to żeby zapomnieć je 5 minut później i nie skorzystać z nich nigdy więcej i grono pedagogiczne z nadreprezentacją psychopatów, którzy bez problemu mogliby zastąpić Freddego Krugera w "Koszamarze z ulicy Wiązów"
fajne to były co najwyżej przerwy, kiedy paliło się papierosy i wycieczki, podczas których piło się do nieprzytomności wódkę... to tak jeśli chodzi o wychowawczą rolę szkoły |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-06 13:03 Moja szkola (mniej niz 30 lat temu to byla lekka porazka, psychicznie chorzy nauczyciele, potrzebujacy pomocy, a nie ktos, kto moglby czyms zainteresowac...
To, co wykulam na pamiec juz dawno zostalo zapomniane. A zaczynajac prace w Szwecji, umieralam ze wstydu, ze nie potrafie sie czuc na luzie w laboratorium, wogole nie wiedzialam, co w tym laboratorium sie robi, he he.
To tak jakbym umiala ksiazke kucharska na pamiec, ale ledwo co potrafilabym gotowac.
Przez pierwsze dwa lata musialam byc samoukiem, zeby sobie obciachu nie narobic. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 13:03 BB,wolalbys chodzic do szkoly,w ktorej bylbys oceniany
od 6 klasy,na przerwach pic coca-cole?
Wszystko to co piszesz o nauczycielach,sposobie ich nauczania(kucie na pamiec) to prawda,jednak,by byc sprawiedliwym trzeba dodac,ze my uczniowie nie bylismy swieci,mielismy fantazje,ktorej nasi potomkowie nie posiadaja nawet 10%.Ale to juz inny temat. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 13:12 W moich szkolach bylo podobnie, uzeranie sie z niedorobionymi psycholami i masa nieprzydatnych kretynizmow na pamiec.
A imprezy w stylu tematu "szokujaca zabawa" za pozno i za rzadko  |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 13:19 Ale chrzanicie.
20 lat pracowalem w amerykanskiej firmie w Rajchu i zawsze bylem najlepszy po warszawskiej politechnice.
Mit Abstand./ |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 13:29 Szkoda ze oni tego nie zauwazyli skoro Wujo musial wrocic ze wstydem do Polski
Fakt, ze rodacy z technicznym wyksztalceniem radza sobie zwykle na zachodzie ale czesto musza sie douczac, o jezyku nie wspominajac. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 13:30 Häxa,po Twoim ostatnim poscie usmialem sie do lez.
Wejdz na strone Arbetsförmedlingen,przelec po okregach,komunach.Brakuje pracy we wszystkich zawodach oprocz nauczyciela.Bylem bezrobotny przez miesiac i dostalem wezwanie,powtarzam wezwanie na rozmowe w sprawie podjecia pracy jako nauczyciel zawodu.Wiec,gdy Ty piszesz,ze nie potrafilas zachowac sie w laboratorium,to ja na swoim przykladzie odpowiadam:nie potrzebowalas sie stresowac,gdyz do tej pracy biora pierwszego lepszego,ktory sie nawinie i ma troche polskiej szkoly. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 13:36 Jezyk jest sprawa oczywista - nikt nie nauczy sie w Polsce obcego jezyka w stopniu wystarczajacym do normalnej egzystencji.
Niczego wiecej "douczac" sie nie musialem.
Fak, bylo to dosc dawno lol. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-06 13:39 "BB,wolalbys chodzic do szkoly,w ktorej bylbys oceniany
od 6 klasy,na przerwach pic coca-cole?"
u mnie w szkole na przerwach pilo się wodę z kranu, ewentualnie na długiej przerwie biegło się po oranżadę do sklepu(co było straszliwym przestępstwem, za które złapanych rozstrzeliwano pod gabinetem nauczycielskim), więc cola jawi mi się jako raj, brak ocen tym bardziej
ja po przyjeździe do Niemiec najbardziej wstydziłem się, że nie potrafię obsługiwać samodzielnie xero, ale wynikało to nie tyle z sytuacj pedagogicznej co politycznej w Polsce  |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 13:49 nikt nie nauczy sie w Polsce obcego jezyka w stopniu wystarczajacym do normalnej egzystencji.
Wreszcie Wujo zalapal, polskie wyksztalcenie jest bardzo marne mimo (lub na skutek) bicia, stressu, bezmyslnej nauki na pamiec itp.
|
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 13:53 Nie zrozumiales, Chlopcze poczciwy.
Jezyk opanowac mozna wylacznie w krainie native speakerow.
Innna sprawa, ze nauka jezyka zawsze kulala w PRL i pozniej.
Ale np. mnie dobrze nauczyli rosyjskiego - nauczyciel sie trafil. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-06 13:55 podobno teraz uczą jednak zdecydowanie lepiej, chyba się zmieniła metodyka, bo za moich czasów, fakt, że ktoś po 4 latach nauki angielskiego w liceum nie był w stanie wyartykułować najprostrzego zdania był dość powszechny |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 14:04 Troszke Wujo bredzi, co ma do tego native speaker, wszyscy ktorzy przyjechali jako dorosli nimi nie sa.
Kazdy np szwedzki inzynier moze pracowac w UK w swoim zawodzie natychmiast po przyjezdzie a (prawie) zaden polski. Wuja doswiadczenia ze szwedzkiego sprzatania i rezultat nieudanej emigracji raczej polskiego sposobu nauczania nie reklamuja. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-06 14:07 Podobno angielski jest teraz w polskich szkolach podstawowych Nie wiem czy wszystkich? |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 14:19 Native speaker ma to, ze tylko od niego mozna nauczyc sie porzadnie jezyka, a nie od greckich, czy tureckich gasterbeiterow.
Ale bron Boze, nie bierz tego do siebie, drogi Chlopcze. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 14:31 Poziom nauki jezykow w polskich szkolach, zalezy od szkoly.
To malo odkrywcze twierdzenie zawdzieczam doswiadczeniom mojej Corki, ktora jest native speakerem angielskiego oraz niemieckiego i z charakterystycznym dla niektorych mlodych ludzi zapalem, probowala uczyc tych jezykow w jednym z poznanskich liceow.
Po pary miesiacach, podeszla do niej ZYCZLIWA, starsza nauczycielka i powiedziala:
Dziecko, ty uciekaj stad jak najpredzej !
I slowo stalo sie cialem. |
| | |
blu

Wpisów: 2594 Od: 2006-02-06
| 2010-09-06 15:51 ""Podobno angielski jest teraz w polskich szkolach podstawowych Nie wiem czy wszystkich?"
Jest ale malo tego, angielski jest tez w przedszkolach i to od dobrych kilku lat.Nie wiem czy na jakis wsiach z jedna szkola tez ale w mniejszych miastach nauczaja angielskiego jako drugiego,podstawowego jezyka.
Ja szkole wspominam dobrze.Kazda.Nauczyciele bywali niestandardowi ,ale ja to traktowalam jako nauke na rzecz poznania czlowieka,jako istoty odmiennej w kazdym mozliwym przypadku. Nigdy nie mialam za zle uczenia sie czegokolwiek na pamiec,byl to dobry sposob na latwe zlapanie bardzo dobrej oceny, ktora windowala te ostateczna wstawiana na swiadectwo .Tu w Szwecji fakt,ze znam rosyjski okazal sie bardzo przydatny,bo Szwedzi co rusz biegaja i znosza mi rozne teksty po rosyjsku,zeby im odczarowac te dziwne i skomplikowane literki
Ja moge powiedziec tylko tyle,ze polska szkola bardzo dobrze przygotowala mnie ,zeby moc funkcjonowac nie tylko w kraju ale i za granica.Chyba nie ma lepszej szkoly zycia i ja sobie te szkole bardzo milo wspominam,ale nie dziwi mnie,ze chlopcy nie bardzo
Angielskiego nauczyli mnie dobrze i spokojnie bym sobie z taka znajomoscia poradzila za garnica,ale byla to tez moja pasja,ktora nauczyciel potrafil w odpowiedni sposob utrzymac, udostepniajac mi wszelkie materialy,ktore mogly te znajomosc poszerzyc.To nie 30 lat temu ale 20.
A jak patrze jak idzie dziewczyna,upada jej torba ,z ktorej zaczyna sie wszystko wylewac a ona stoi 5 min i mysli co wlasciwie teraz ma z tym zrobic, to naprawde gleboko im wspolczuje.Jak to mozliwe,ze tak prozaiczne wypadki w zyciu,tak bardzo powoduja u nich dysonans? |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-06 16:15 Od trzeciej do siodmej klasy podstawowki chodzilem do szkoly eksperymentalnej na Pl.Inwalidow.
Eksperyment polegal na tym, ze czesc nauczycieli to byli psychopaci po przejsciach, czesc dziewczynki z przypadkowego naboru.
W szkole byla rowniez religia, ktorej uczyla stara wariatka.
Dzis przynajmniej bronilaby krzyza.
Na mnie mowila "swiete dziecko", bo Babcia wyuczyla mnie koncertowo katechizmu.
W klasach byli mlodzi zlodzieje z okolicy, uczennice ziukajace sie z zolnierzami z Cytadeli i dzieci "z dobrych, zoliborskich domow".
Szkola zrobila ze mnie kompletnego socjopate ze sklonnosciami autystycznymi. |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-06 21:58 Joland: Twoj komentarz na moj temat tylko potwierdz teze o beznadziejnosci nauczania w Polsce. Bo srednia mialam powysej 5,0, a i tak ciezko mi sie bylo odnalezc jako nauczyciel w Szwecji. Czyli: niesamowite wyniki z Pl, Uniwersytet (5 lat) nie daly mi takiego wyksztalcenia, co przecietne, szwedzkie uczelnie. Dostawalam stypedium co roku, za wyniki w Polsce. Ha, ha ha. Dziwy, no nie? |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-06 22:31 Czyli: niesamowite wyniki z Pl, Uniwersytet (5 lat) nie daly mi takiego wyksztalcenia, co przecietne, szwedzkie uczelnie. Dostawalam stypedium co roku, za wyniki w Polsce. Ha, ha ha. Dziwy, no nie?"
a w glowie ci sie nie pomieszalo?
przepraszam za komerntarz ale takie mam wrazenie |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-06 22:38 Häxa,moj przyklad podalem,by zadac klam twierdzeniom o jakiejkolwiek konkurencji na zalapanie sie na etat nauczyciela w Szwecji.Przygotowania pedagogicznego nie posiadam zadnego(posiadam nieprzetlumaczone wyksztalcenie techniczne),nawet nikt nie pytal o skonczenie SFI,gdyz nigdy tam nie chodzilem.Pamiec wyrobilem sobie wkuwajac wierszyki,zasady w Polsce przydalo sie to do nauki jezyka ze sluchu i leksykonu.
Odpowiedz mi na pytanie,skoro mlodziez szwedzka jest wspaniala,dlaczego nikt nie chce z nia pracowac?.
Dlaczego zawod sprzataczki jest w Szwecji bardziej "chodliwy"?
Dowod na to co pisze strona Arbetsförmedlingen |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-06 22:39 Nie wiem, musialabym jakiegos psychiatre zapytac. |
| | |
maggie Stockholm

Wpisów: 12192 Od: 2001-01-02
| 2010-09-06 22:56 Nie rozumiem o co sie sprzeczacie.
Kiedyś jak my chodziliśmy do szkoły w PL było inaczej. Owszem, ja sie tam wiele naucylam, np zostawiac wszystko na ostatnią chwilę (odrobic lekcje na przerwie paląc papierosa w toalecie).
Plus, ze nauczyłam się oszukiwac. I to akurat trenowałam od małego (wykręty dlaczego się dzisiaj spóźniłam, dlaczego nie odrobiłąm lekcji, dlaczego mnie nie było na akurat tej klasówce, dlaczego nie mogłam przyjsc na pochód 1-szo majowy, jak "pożyczyc dziennik klasowy, żeby sobie dopisac jakąś lepsza ocene z historii" i cała masa podobnych wykretów.
I nieukrywam, przydało mi się . I niezła byłam, bo podobno miałam niewinne oczy . Jak nas za to dopisywanie i poprawianie ocen z historii przyłapali, to akurat mojej dopisanej oceny pan profesor (to było w ogólniaku) nie zauważył
Ale rzecz w tym, że to było dawno.
Taka polska szkoła jaką ja znam już nie istnieje.
Teraz uczniowie zamiast wynajdywac jakieś fajne kłamstwa, poprostu mówią do ani nauczciel "wiem gdzie mieszkasz", albo "wiem, ktoe to jest twoje auto".
I już kłamac nie muszą, bo pani i tak im usprawiedliwi nieobecnosc.
W kazdym razie, jak juz porownywac, to moze jednak szkoły teraz a nie te z wcześniej. |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-07 00:07 ja sie koszmarnie nudzilam na lekcjach zwlaszcza polskiego, i zeby coos sie dziala zazwyczaj wypowiadalam swoje zdanie na temat interpretacji utworu.
Po czym zazwyczaj nastepowala cisza nauczyciela, ktoremu rozbijalam wczesniej ustalony porzadek lekcji, w efekcie biedactwa musialy pominac moja odbiegajaca od schematu wypowiedz. brrrr
Generalnie to mnie tylko utwierdzalo, w szarosci szkoly. PS uwag za wlosy i stroje nie wspomne. Cale szczescie, ze ojciec byl belfrem, a wiadomo ze nauczyczyciele sie co jakis czas spotykali na roznych szkoleniach, bo dzieki temu corka nie byla zaliczona do grona narkomanow i zepsutych jednostek. Tak jak to w zwyczaju bylo, ocenianie na podstawie zewnetrznego wygladu. |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-07 00:25 Bo srednia mialam powysej 5,0, a i tak ciezko mi sie bylo odnalezc jako nauczyciel w Szwecji.
Jesteś niespełna rozumu myśląc, że mogło być inaczej. A jak myślisz? Jak odnalazłby się Szwed w Polsce?
A twoja średnia powyżej 5,0 świadczy o tym, że pomyliłaś liceum ze studiami. Naprawdę studiowałaś? |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-07 00:58 true..studiujac matematyke na univerku sztokholmskim pamietam, ze egzaminy ocenialo sie procentowo, znaczy sie powyzej 90% bylo VG, wszystko ponizej bylo G, wiem bo kilka razy dostalam VG, natomiast na ogol balansowalam pomiedzy 65-75%, to bylo kuuupe lat temu, zadnych 5.0 sobie ze szwecji nie przypominam, z polski tym bardziej. wiem, ze piatki mialam w podstawowce i szkole sredniej. niewiele ich mialam, co prawda bo nigdy nie bylam kujonem, ale kilka sie zawsze trafilo. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-07 06:54 Belfrem na szwezkim zadupiu mozna byc, jak sie i na "trojczynach" w szkole lecialo...
Gorzej w osrodkach miejskich, bo tu bez dobrego przygotowania psychologicznego mozna ocipiec, po paru latach, a wyniki jakie sie mialo w szkole schodza tu na dalszy plan...
|
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-07 08:08 Nie studiowalam, tylko udaje :rolf:
Moze dlatego bylo mi na pocztku ciezko, ha ha ha (zart)
Faktycznie, w Sztokholmie jest latwo dostac prace w szkole. Gdy nie moglam dostac pracy na wsi, to w Sztokholmie dostalam od razu, tam jest po prostu wiecej szkol i wieksza rotacja. Dojezdzalam 600 km do pracy, srednia przyjemnosc.
Roznicy duzej nie ma, mlodziez w miescie jest w sumie bardziej przyzywczajona do cudzoziemcow i nie zwraca na nich uwagi. Na wsi budzi to wciaz zdziwienie, nauczyciel mowiacy z obcym akcentem to ewenement, ludzie sa raczej przerazeni jego obecnoscia.
Temperament maja mniej wiecej taki sam i w miescie i na wsi, mlodziez to zawsze mlodziez. Sa moze troche bardziej agresywni w Sztokholmie, ale za to sa bardziej ukierunkowani na dazenie do celu, "rzucaja" sie na wiedze, bo wiedza, ze musza walczyc o swoje.
W sumie, nie odczuwalam duzej roznicy.
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-07 09:37 'Bodajbys cudze dzieci uczyl' jak mowi przyslowie. Wspolczuje Häxsie i corce Wuja. Kiedys dorabialem nauczaniem w technikum wieczorowym dla doroslych w PL, po jednym semestrze ja i oni uznalismy to za pomylke.  |
| | |
suss gdzie nogi poniosa

Wpisów: 1877 Od: 2010-09-02
| 2010-09-07 10:19 Kanadolka 5.0 to srednia ocen.5.0 - piatki ze wszystkich przedmiotow.W podstawowce,liceum czy zawodowce obliczalo sie srednia po to zeby sprawdzic czy zasluzylo sie na czerwony pasek.Na studiach zas,nie jestem pewna czy wszedzie ale Uniwersytet Gdanski wymagal 4.75 zeby moc przyznac stypendium az 300zl!!! Jestes pewna Kanadolka,ze do szkoly w Polsce chodzilas?  |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-07 10:27 Kanadolka 5.0 to srednia ocen.5.0 - piatki ze wszystkich przedmiotow.
To jakieś drobne nieporozumienie. Kanadolce zapewne chodziło o średnią ocen większą niż 5.0  |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-07 10:28 Kiedys dorabialem nauczaniem w technikum wieczorowym dla doroslych w PL, po jednym semestrze ja i oni uznalismy to za pomylke.
Kilka razy w roku dochodzę do podobnych wniosków. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-07 10:37 To nie to samo, ja mialem starszych, zmeczonych ludzi ktorzy potrzebowali papierka, mieli wiedze z 4 klasy podstawowki a program byl super 'ambitny', oczywiscie wiekszosci zaliczylem ale nie czulem sie dobrze |
| | |
kawaler

Wpisów: 12615 Od: 2008-10-01
| 2010-09-07 13:11 bice, kary cielesne moga prowadzic do wykorzystywania seksualnego, np. przez ojczyma czy ojca, odebranie godnosci, podmiotowosci ulatwia molestowanie
|
| | |
kawaler

Wpisów: 12615 Od: 2008-10-01
| 2010-09-07 13:13 czy nauczyciela... |
| | |
suss gdzie nogi poniosa

Wpisów: 1877 Od: 2010-09-02
| 2010-09-07 15:48 True, tak to na pewno nieporozumienie ale na wszelki wypadek w gwoli przypomnienia napisalam co to takiego 5.0  |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-07 17:37 Dojezdzalam 600 km do pracy, srednia przyjemnosc."
to raczej normalna rzeczywistosc w tym kraju
zaden wyjatek
|
| | |
maggie Stockholm

Wpisów: 12192 Od: 2001-01-02
| 2010-09-07 18:40 A u mnie nikt nigdy zadnej sredniej nie liczyl, dopiero na maturze .
No ale jak sie mialo same "piatki" to sie mialo  |
| | |
Snupi

Wpisów: 845 Od: 2010-02-23
| 2010-09-07 23:37 Gdzies tu byla wzmianka o przygotowaniu do zycia i samodzielnosci mlodych Szwedow i ich potrzeby pojscia do pracy. Tu Polacy maja z czego brac przyklad, gro polskich 30-latkow nadal mieszka z rodzicami, mimo ze jednak wielu stac na swoje lokum Malo tego, nie uwazaja, ze powinni dokladac sie rodzicom do oplat i przepuszczaja cala wyplate na ciuchy i imprezy! Masakra (jak to sie w Polsce okresla ) |
| | |
Uwe Alandy

Wpisów: 16634 Od: 2003-03-12
| 2010-09-08 01:40 Jednym z fundamentalnych nieporozumień na których został zasadzony ten temat jest coś, co łączy stereotypy w polskich (i nie tylko) mediach na temat "szwedzkiego systemu" z natrętnie, aczkolwiek z pewnym interwałem powracającą tezą Borrki o szwedzkim socjaliźmie, misjonarstwie i wyuzdanym systemie opiekuńczym. Kojarzy mi się to z sytuacją, gdy ktoś w dzisiejszych czasach używa na komputerze windowsa 3.1 (początek lat 90-tych) i to jeszcze z zablokowaną opcją pobierania aktualizacji ze strachu przed nimi.
Ten samozwańczy, choć wcale nie taki beznadziejny, szwedzki, socjalistyczny model zwany "Folkhemmet" skończył się bezpowrotnie dokładnie 19 lat temu załamaniem się gospodarki, zwycięstwem wyborczym koalicji prawicowej M+FP+C z Ny Demokrati na doczepkę i Bildtem jako premierem oraz ostatnią ofcjalną dewaluacją korony.
Nieraz już, zarówno ja jak i parę innych osób tłumaczyło, że był to przełom polityczny i świadomościowy w skali podobnej do przemian w krajach realsocjalizmu, a więc również Polski.
Robienie z siebie sumienia narodów, albo pojęcia takie jak Folkhemmet, fullsysselsättning czy borrkowe ulubione Sverige är fantastiskt brzmią od tamtego czasu jak hasła z czerwonych banderol na budowie Huty Katowice.
Szwecja jest już od dawna normalnym i dość przeciętnym krajem zachodnioeuropejskim, niepretendującym do roli mesjasza. Kolejne rządy zdemontowały wcześniejsze anomalia - "socialdemokratiskt bråte" jak mawiał Bengt Västerberg, a obecnie znów rządzi z powowdzeniem prawicowa koalicja mająca duże szanse na reelekcję za 12 dni .
Twierdzenie, że system się może i zmienił ale mentalność nie jest w przypadku Szwedów absurdalne, bo jest to naród z tradycji nieprzekorny wobec oficjalnej polityki i elastyczniejszy od większości innych (Polaków też) jeżeli chodzi o aktualizowanie, rozwój i modyfikowanie się.
Tak więc obecny system wychowawczy w Szwecji nie jest jakąs pokazówą dla innych a rodzimym, dość dynamicznym zespołem zasad stosowanych, które, jak to Dzch słusznie podkreślił, zadowalają zarówno edukujących jak i edukowanych. Daje temu wyraz kilka wpisów osób będących tu na bieżąco zarówno jeżeli chodzi o wersję jak i aktualizowanie systemu .
Młodzież szwedzka jest przyjazna w obyciu, rozlużniona, pewna siebie ale też uprzejma, zdyscyplinowana i chyba co najważniejsze UCZCIWA.
Wiadomo, że prostactwo i cwaniactwo się trafia wszędzie a w klasach przeładowanych arabami, latynosami etc. występują problemy i dydaktyczne impasy ale to chyba nie dyskwalifikuje rodzimego, zgodnego ze szwedzką mentalnością i tradycjami systemu wychowawczo-dydaktycznego w dzisiejszej Szwecji. A może jednak?... |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 06:12 Młodzież szwedzka jest przyjazna w obyciu, rozlużniona, pewna siebie ale też uprzejma, zdyscyplinowana i chyba co najważniejsze UCZCIWA"
to sa takie pozory czesto
|
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-08 07:11 Uwe. Bardzo mi się spodobało to co napisałeś. Po raz kolejny pokazałeś ponadprzeciętną klasę wypowiedzi Zapewne masz rację. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-08 07:16 Młodzież szwedzka jest przyjazna w obyciu, rozlużniona, pewna siebie ale też uprzejma, zdyscyplinowana i chyba co najważniejsze UCZCIWA.
Dlatego, gdy wchodza w doroslosc maja wybor, albo stac sie "ofiara losu", ale "lepszym cwaniakiem". Znam tu i jednych i drugich.
Uczciwosc, to mit w dzisiejszych czasach. Cos o czym mozna poczyatc w literaturze pieknej, a na zycie ma przelozenie zerowe. Szwecja, zadnym wyjatkiem tu nie jest... |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-08 09:10 Gadanie.
Kraj, ktory ciagle utrzymuje zgraje pasozytow i przyucza dzieci do donoszenia na rodzicow, jest do szpiku kosci socjalistyczny.
Jak za Nadiezdy Krupskiej i Pawlika Morozowa.
Trzeci element, to natretna propaganda sukcesu - Sverige ar fantastiskt mozna i dzis zobaczyc na co drugiej szwedzkiej pocztowce i posterze turystycznym.
Szwedzi sa istotnie zdyscyplinowanym spoleczenstwem - kazano im wierzyc, ze nastapila zmiana w systemie,
to i wierza.
Ale na tym koniec.
No i kasy relatywnie duzo mniej. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-08 09:17 Uwe jest gosc
Sverige är fantastiskt to czesto wystepuje jako parodia w programach rozrywkowych a Wujo to z uporem powtarza poniewaz to wszystko czego sie po szwedzku nauczyl i zrozumial kilkadziesiat lat temu.
Młodzież szwedzka jest przyjazna w obyciu, rozlużniona, pewna siebie ale też uprzejma, zdyscyplinowana i chyba co najważniejsze UCZCIWA
To prawda moi synowie sa uczciwsi ode mnie a ja jestem przecietnym Polakiem
"Folkhemmet" byl niezly po wojnie ale dal ciala juz chyba w latach 70/80-tych (3 dewaluacje/70-te, 2/80-te). |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-08 09:23 Jezeli jest jakies dziecko 'przyuczone' do donoszenia na rodzicow (w co watpie) to przypada na nie ponad sto dzieci zakatowanych przez rodzicow w Polsce.
Wujo znowu bredzi majac o Szwecji pojecie wziete z rozmow z kolegami sprzataczami, cudzoziemcami kilkadziesiat lat temu. |
| | |
Uwe Alandy

Wpisów: 16634 Od: 2003-03-12
| 2010-09-08 09:25 ...Sverige ar fantastiskt mozna i dzis zobaczyc na co drugiej szwedzkiej pocztowce i posterze turystycznym. ..
Tak, sam mam taką widokówkę z dwiema obnażonymi, młodymi paniami w saunie ale Sverige är fantastiskt jako hasło polityczne zostało kompletnie ośmieszone przez samych Szwedów i odesłane do lamusa.
"Donosicielstwo" to wszechogłaszający się telefon zaufania dla molestowanych i maltretowanych dzieci.
Jakieś alternatywne propozycje?... |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-08 09:53 Musze jechac na lotnisko z jednym z dyskutantow wiec odpowiem :
We mgle stapacie, jak dziatki niewinne. |
| | |
carolinese

Wpisów: 134 Od: 2009-11-18
| 2010-09-08 11:48 Häxa napisala : "Bo srednia mialam powysej 5,0, a i tak ciezko mi sie bylo odnalezc jako nauczyciel w Szwecji. Czyli: niesamowite wyniki z Pl, Uniwersytet (5 lat) nie daly mi takiego wyksztalcenia, co przecietne, szwedzkie uczelnie."
Musze powiedziec, ze przecietne szwedzkie uczelnie niestety daja wyksztalcenie ale adekwatne do poziomu szwedzkiego. Moja corka rzucila sie na gleboka wode i ubzdurala sobie, ze chce mieszkac w Polsce. Niestety zgadnij co...? Jej wyksztalcenie ze Szwecji i vg na studiach mieli w glebokim powazaniu. Dlatego, ze tak samo jak ignoranci z Polski tak samo jak i ze Szwecji uwazaja swoj system nauczania za najlepszy. Corka chodzila na interview wiele razy czesto jednak jak hr-owcy widzac wyksztalcenie ze Szwecji mowili, ze nie wiedza czy sobie poradzi bo jak motywowali " wie pani poziom nauczania w szwecji taki niziutki..."
Corka uparta wiec sie nie poddala i znalazla prace w Polsce ale przez arbetsförmedlingen
|
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-08 12:22 Pewnie masz racje, tak samo to dziala w obie strony
Mi najbardziej przeszkadzalo to, ze w Polsce nie nauczylam sie zadnych fajnych laboratoriow, umialam duzo, ale teoretycznie.
Szwed, ktory chcialby pracowac w Pl w szkolnictwie, mialby pewnie odwrotny problem, jak tu uczyc, bez laboratoriow i ciekawych eksperymentow. Ciezko by mu pewnie bylo
A jakie sa dla mnie roznice, jak porownuje szkole w Pl i Sv?
- w Szwecji nie wysylam uczniow po cos tam, jak to mozna sobie robic w Polsce, nie traktuje sie ich jak "przynies, wynies, pozamiataj"
- uczniowie w Szwecji nie sciagaja na tzw. klasowkach |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-08 12:35 carolinese, nie do konca zgadzam sie z konkluzjami.
Potencjalny pracodawca raczej boi sie, ze absolwent "szwedzki" nie poradzi sobie w warunkach polskich.
TYch bardziej socjalno-miedzyludzkich, nie chodzi o wiedze.
A corki gratuluje !
Dziewczyna z ..., no nie powiem z czym, bo nie najlepiej brzmi.
Duzo osiagnie w zyciu. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-08 14:42 - w Szwecji nie wysylam uczniow po cos tam, jak to mozna sobie robic w Polsce, nie traktuje sie ich jak "przynies, wynies, pozamiataj"
Jak wychodzisz z klasy, zeby "przyniesc, podac, pozamiatac", to uczniowie zapewne pilnie sie ucza... |
| | |
j23

Wpisów: 3544 Od: 2000-09-15
| 2010-09-08 15:40 Napisaliscie prawie wszystko co trzeba.
To oczywiste, ze i polski i szwedzki system edukacyjny pozostawia wiele do zyczenia.
Dowod: miedzynarodowe badania porownawcze poziomu wiedzy wsrod rowiesnikow z roznych krajow.
W czolowce niezmiennie sa Finlandia i kraje azjatyckie. O ile trudno porownywac PL czy SE z Korea,
Japonia, Singapurem to z Finlandia - jak najbardziej.
Skoro Finowie potrafia to i Szwedzi oraz Polacy tez powinni.
A plasuja sie ponizej sredniej. Miejsca Niemiec, Francji i innych krajow UE nie pamietam, ale byli na pewno ponizej poziomu Finlandii. |
| | |
häxa Sunne

Wpisów: 409 Od: 2002-06-13
| 2010-09-08 15:43 W sumie tak... Nie stoje nad niki jak kat.
Wiekszosc z nich jest tam z wlasnej woli, nikt ich nie zmuszal. Wiec zalezy im, zeby sie nauczyc. Maja zamiar isc potem na studia i wiedza, ze im wiecej sie teraz naucza, tym im latwiej bedzie. Mam kilka kursow, ktore sami wybieraja, wiec skoro wybrali, to sie ucza.
Wiec czasami moge sobie nawet wyjsc na dluzej, a oni robia to co trzeba sami.
Oczywiscie, zawsze sie zdarzy jakis kosmiczny wyjatek, ale coz, to jak w zyciu. Zdarzaja sie tez przegiecia w druga strone, osobnik, ktore wciaz chca miec dodatkowe lekcje. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-08 15:55 No skoro to mlodziez gimnazjalna, to wiadomo, ze czesc podchodzi do tego powaznie.
Kujony, tez sie zdarzaja, no i sie to wszystko kreci...
Jestem typem uczulonym, na szkole, ale corce i synowi udalo sie zakonczyc gymnasiet z wyroznieniem i nagroda, co jeszcze bardziej dodaleo mi do nich szacunku... |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-08 16:02 Bolek,skoro masz zdolne dzieci wysylaj je do Polski na dalsze ksztalcenie,tutaj to sie tylko zmarnuja. |
| | |
Ronj@

Wpisów: 7647 Od: 2006-08-16
| 2010-09-08 16:24 "Bolek,skoro masz zdolne dzieci wysylaj je do Polski na dalsze ksztalcenie,tutaj to sie tylko zmarnuja."
To nie jest takie proste. Chyba, ze dziecko ma zamiar przeniesc sie na stale do PL i dzialac na polskim rynku pracy, ze swoimi polskimi dyplomami.
"tutaj to sie tylko zmarnuja."
hmmm...
syn po szwedzkim dziennikarstwie, pracowal we Francji i Anglii.
corka na 3 roku socjologii i po praktyce w Indiach juz jest rozchwytywana przez rozne organizacje, a jeszcze zostalo 2 lata.
Nie trzeba kryc sie za systemem nauczania, tylko spojrzec na czlowieka i jego predyspozycje i osiagniecia. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-08 16:30 Syn, jest bardzo zadowolony tutaj. Nie jest typem, ktory lubil spedzac w lawce szkolnej minute dluzej, niz trzeba i ma podobny wstret do szkoly, do mojego...
Corka, w tym roku skonczyla gymnasium i jedzie w listopadzie do Australii. Zobaczymy, co dalej...
|
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-08 16:54 Ronj@,nie polskie dyplomy sa problemem,tylko znajomosc jezyka w kraju gdzie chce sie znalezc prace zgodnie z wyksztalceniem.Dlaczego Twoje dzieci ze szwedzkimi dyplomami maja miec latwiej od moich z polskimi?. |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-08 16:59 sus napisala
"True, tak to na pewno nieporozumienie ale na wszelki wypadek w gwoli przypomnienia napisalam co to takiego 5.0"
sus, dziecko jak wlasnie matematyke konczylam, naprawde nie musisz mi tlumaczyc co to srednia. true...dobrze mnie zrozumiales.a...jeszcze jedno sus...do szkoly chodzilam i w polsce i w szwecji...widze, ze szwedzkie pouczanie wszystkich jako "niewiedzacych" masz juz wpojone. znaczy, zintegrowalas sie w 100%.  |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 17:13 Szwecja jest krajem bogatym i sa tu ogromne mozliwosci, rowniez jesli chodzi o szkoly, czesto sie je marnuje, ale nie zawsze duzo zalezy gdzie sie trafi na pewno sa szkoly, uczelnie swietnie funkcjonujace jaki i beznadziejne, zreszta sam znam i jedne i drugie.
Finlandia faktycznie budzi podziw bo ten kraj zaczynal od zera praktycznie po wojnie musial placic ogromne odszkodowania CCCP dopiero w latach 1980- tych splacili o ile pametam.
Finlandie i Polske mozna porownac.
szwecja to zmarnowane szanse
mlodziez szwedzka ma nietety za bardzo namieszane w glowie przez szwedzka propagande, stad czesto nie moze sie odnalezc i jest zagubiona
choroby psychiczne itp
szczegolnie dziewczyny nastolatki
ps
ciekawe ze jak szwedzi jezdza "studiowac" system szkolnictwa za granica to najczesciej do
Hiszpani
a nie do Finlandi gdzie mogliby sie czegos nauczyc
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-08 17:59 Smutni proletariusze ktorzy o szkolnictwie wiedza tyle co o marsjanach maja oczywiscie najwiecej do powiedzenia. Ciekawe ze wszyscy ktorzy studiowali tu i tam maja zupelnie inne zdanie
To tak jak czasami sprzatacze z Etiopii utrzymuja ze ich szkolnictwo jest najlepsze
Rzeczywiscie szwedzka szkola podstawowa jest slaba (jedyna znana proletariuszom) ale srednia jest lepsza od polskiej a studia to juz inny kaliber o czym zreszta pisal fachowiec Artur ale nie kazdy mogl zrozumiec. |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 18:03 Faktycznie, w Sztokholmie jest latwo dostac prace w szkole. Gdy nie moglam dostac pracy na wsi, to w Sztokholmie dostalam od razu"
fakt autentyczny
moja ciotka uczyla w Stockholmie w polowie lat 1990- tych chemi i fizyki bez zadnego wyksztalcemnia w tym kierunku
zadnego to mam na mysli
ani pedagogicznego
ani z tych przedmiotow
nie miala zielonego pojecia
slowo
Uczyla w szkole podstawowej
pamietan jak wieczorami uczyla sie sama z podrecznikow dla uczniow zeby im wykladac nastepnego dnia
trwalo to 2 lata
potem zrezygnoweala
Najbardziej nala sie chemi
bo jak mowi teorie mogla czytac, ale eksperymenty niestety w domu nie mogla robic
opowiadala jak spowodoweala kilka pozarow w czasie lekcji i malo klasy w powietrze nie wysadzila.
w koncu zwolnila sie bo nerwy nie wytrzymywaly tego napiecia
jak mowi
 |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 18:09 z mojej najblizszej rodziny w szwecji wiekszosc pracuje w szkolnictwie
czesc uczy - profesorzy w stokholmie i Göteborg
sa tez osoby na stanowisku intendentow w szkolach podstawowych i przedszkolach w Stokholmie
wiec jakies blade pojecie mam
'na pewno wieksze niz rencista z prowincji ktory w szwecji nigdy nie pracowal ani nie chodzil do szkoly¨
ps
a wspomnienia mojej ciotki z czasow jak uczyla w szwecji to klasyka
 |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 18:13 na przykladzie mojej ciotki moge napisac
ze nauczycielem chemi w szwecji
kazdy moze zostac
(pol zartem, ale tylko pol) |
| | |
broccoli Niestety

Wpisów: 1787 Od: 2003-02-17
| 2010-09-08 18:17 Musze to powiedzieć dawnemu studentowi, który na plenerze wyodrębniał THC z syropu na kaszel, tabletek na jakieś wzdęcia i benzyny jakiejś...
Serio |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-08 18:25 [Wpis wykasowany przez Moderatora. ] |
| | |
pomidor 11 Malmö

Wpisów: 1 Od: 2010-09-08
| 2010-09-08 18:50 [Wpis wykasowany przez Moderatora. ] |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-08 19:43 Poziom wiedzy lekarza wyksztalconego w Szwecji jest dla mnie wykladnikiem poziomu nauczania.
|
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-08 20:11 [Wpis wykasowany przez Moderatora. Prosimy trzymać się tematu.] |
| | |
suss gdzie nogi poniosa

Wpisów: 1877 Od: 2010-09-02
| 2010-09-08 20:21 [Wpis wykasowany przez Moderatora. Prosimy trzymać się tematu.] |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-08 21:23 Pozytywny akcent.
Nawet najgorsze wyksztalcenie zmienia buraka w mniejszego buraka.
Dlatego cieszy ta statystyka:
http://wiadomosci.gazeta.p l/Wiadomosci/1,80273,8350495,Polska_gener uje_wiecej_absolwentow_wyzszych_uczelni.h tml |
| | |
columbus08

Wpisów: 1605 Od: 2010-09-07
| 2010-09-08 22:22 JEDEN Z KOMENTARZY:
To kto w tej Finlandii będzie:
- łowił ryby,
- rąbał drzewo,
- hodował renifery,
skoro tam tylu magistrów?
Że nie wspomnę o takich miejskich zajęciach jak kierowanie autobusami, odśnieżanie, zamiatanie, naprawy dróg i chodników, obsługa sklepów...
|
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-08 22:28 Musze to powiedzieć dawnemu studentowi, który na plenerze wyodrębniał THC z syropu na kaszel,
O ile to nie był syrop z konopi indyjskich to zapewne wyodrębniał efedrynę  |
| | |
columbus08

Wpisów: 1605 Od: 2010-09-07
| 2010-09-08 22:53 inny komentarz:
Wygłosiłem wcześniej kpiący komentarz. Teraz chwila refleksji. Oczywiście, że obecny poziom polskiej "wyższej" edukacji jest dość żałosny.
Ale pęd do wiedzy, aczkolwiek obecnie jest to bardziej pęd do pseudo-tytułów i pseudo-dyplomów, należy pochwalić.
Większość tych studentów została w sumie oszukana. Natomiast masowość tego zjawiska świadczy o tym, że jednak polskie społeczeństwo chce się dokształcić i odchamić.
Nie lekceważmy tego zjawiska. Postarajmy się jak największej części z nich umożliwić dostęp do dobrej edukacji.
Na wyjazdach zagranicznych tez.......Euu euu euu !!! |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 00:10 Nawet najgorsze wyksztalcenie zmienia buraka w mniejszego buraka.
Wujo niezlomny i surowy wobec forumowych proletariuszy.
..polskie społeczeństwo chce się dokształcić i odchamić.. Postarajmy się jak największej części z nich umożliwić dostęp do dobrej edukacji.. Na wyjazdach zagranicznych.
To nastapi gdy w PL podniesie sie poziom jezykow obcych i mozna bedzie robic jak w SE gdzie na wielu kierunkach studiuje sie pare semestrow za granica.
|
| | |
Snupi

Wpisów: 845 Od: 2010-02-23
| 2010-09-09 01:22 mysle, ze w Polsce wiele osob studiuje nie tylko po to, zeby dostac dobra prace, ale tez w celu dowartosciowania sie. Ile razy slyszalam ze "po studiach jest sie kims" Wiele osob w Polsce ocenia ludzi na podstawie wyksztalcenia i tak dobiera sobie przyjaciol. W Polsce sa takie przepasci w spoleczenstwie, ze malo kto po studiach bedzie sie "zadawal" z kims po zawodowce, wiele ludzi gardzi tymi slabiej wyksztalconymi. U mnie w klasie na koniec podstawowki dzieci wybierajace sie do zawodowki byly wysmiewane - cos w tym musi byc
Ja mam "tylko" licencjat, a znajomi Szwedzi zachwycaja sie, ze "az" licencjat , w moim srodowisku jesli chodzi o znajomych Szwedow, to wyksztalcenie wyzsze maja dwie znajome (nauczycielki) reszta po szk. sredniej i nikt nie uwaza ze to "za malo", tu oczywiscie wiadomo, ze sytuacja w Szwecji pozwala na przezycie bez studiow.
Poza tym, uwazam ze Polacy po studiach nie sa w ogole przygotowani do zawodu i moim zdaniem to, ze potem laduja w marketach to nie wina ich tylko wlasnie niskiego poziomu na uczelniach. |
| | |
Snupi

Wpisów: 845 Od: 2010-02-23
| 2010-09-09 01:28 Aha, nie raz w Polsce spotkalam sie ze zdaniem "niewazne co studiujesz, wazne ze bedziesz mial papier i wyzsze wyksztalcenie"  |
| | |
kajetan Sztokholm

Wpisów: 17008 Od: 2000-09-01
| 2010-09-09 01:45 "W Polsce sa takie przepasci w spoleczenstwie, ze malo kto po studiach bedzie sie "zadawal" z kims po zawodowce[...]"
"Ja mam "tylko" licencjat, [...] , w moim srodowisku jesli chodzi o znajomych Szwedow, to wyksztalcenie wyzsze maja dwie znajome (nauczycielki) reszta po szk. sredniej..."
To jaka jest ta rozncia miedzy Polska a Szwecja, bo nie widze?  |
| | |
kajetan Sztokholm

Wpisów: 17008 Od: 2000-09-01
| 2010-09-09 01:47 "Nawet najgorsze wyksztalcenie zmienia buraka w mniejszego buraka."
No co ty. Zadne wyzsze wyksztalcenie nie zastapi wyksztalcenia podstawowego.  |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-09 05:59 "W Polsce sa takie przepasci w spoleczenstwie, ze malo kto po studiach bedzie sie "zadawal" z kims po zawodowce[...]"
zabawne stwierdzenie, w szwecji pierwszym pytaniem jakie sie serwuje nowo poznanej osobie to " vad jobbar du med".cel oczywisty. poszufladkowanie. nawet w parszywej polsce jest to nie do pomyslenia by pan jozio spotykajac pania franie walnal "mam na imie jozek, gdzie pani pracuje?.
studiowala i w polsce i w szwecji i mam porownanie. szwedzkie studia sa duzo fajniejsze, traktuje sie studentow jak doroslych. nie ma kucia na pamiec przez co wiele zostaje po zakonczeniu studiow. profesrowoie sa fajni i pomocni. nie moge sie oczywiscie wypowiadac na temat dzisiejszych studiow w polsce, ale za moich czasow to byla jakas pomylka i masakra. rosyjski, metodyka studiowania, ekonomia socjalizmu, fizyka nie z tej ziemi...w szwecji student uczy sie tego co chce wybierajac sobie kursy.fajna ta szwedzka uczelnia. zaznaczam, ze nie mam zielonego pojecia o dzisiejszej szkole wyzszej w polsce.
tylko prosze nie mieszac tego co napisalam z twierdzeniem, ze w szwecji nie ma roznic klasowych, bo to bzdura totalna. "vad jobbar du med?"
|
| | |
kajetan Sztokholm

Wpisów: 17008 Od: 2000-09-01
| 2010-09-09 07:56 Dwa podstawowe pytania. Vad jobbar du med? Var bor du? I wszystko jasne. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 09:14 Tak ale w Szwecji dochody sa 'splaszczone' i roznica miedzy np 'klasa srednia' a 'robotnikami' jest finansowo mniejsza niz w innych krajach. |
| | |
j23

Wpisów: 3544 Od: 2000-09-15
| 2010-09-09 09:28 Jesli chodzi o obecna sytuacje w Polsce to najbardziej zalamuje mnie fakt nie tego jaki odsetek Polakow ma wyzsze wyksztalcenie, ale to ze statystycznie kazdy Polak czyta 0,5 ksiazki rocznie.
Pewnie dlatego, ze sam lubie czytac i bardziej imponuje mi ktos oczytany, z szerokimi horyzontami
(choc - byc moze - bez formalnego wyksztalcenia) niz ktos z tytulem naukowym, ale ograniczony (dawniej tacy sie nie zdarzali albo bardzo rzadko).
To boli, bo coz z tego, ze 50% kontynuuje nauke w szkolach wyzszych, coz z tego ze wszystkie te
wspolczynniki scholaryzacji naleza w PL do najwyzszych na swiecie skoro i tak wtorny analfabetyzm jest powszechny.
Rozne sa tego przyczyny, np. relatywnie wysokie ceny ksiazek w PL, malo czasu wolnego, powszechnosc internetu itd., ale to jednak wstyd ze wspolczesni Polacy tak malo czytaja.
|
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-09 09:40 Rozne sa tego przyczyny, np. relatywnie wysokie ceny ksiazek w PL, malo czasu wolnego, powszechnosc internetu itd., ale to jednak wstyd ze wspolczesni Polacy tak malo czytaja.
Kochane PO, niedlugo podniesie VAT na ksiazki !
Kto wtedy wogole bedzie czytal ? |
| | |
ulaczka Sztokholm/Warszawa

Wpisów: 1942 Od: 2000-09-04
| 2010-09-09 09:53 Przepraszam - podniesie? chyba nalozy, dzis jest 0%.
W Szwecji jest 6%, ksiazki stosunkowo drozsze i jakos paniki nie ma...
Choc tez sa ludzie, co juz przeczytali w zyciu jedna ksiazke i wiecej nie beda  |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 10:07 To fajnie ze w PL duzo ludzi sie uczy ale gorzej ze stawiaja tylko na ilosc. Rezultatem sa niskie wskazniki inowacyjnosci i brak nawyku czytania ksiazek. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-09 10:11 dzch, a mi sie wydaje, tak jak wspominales wczesniej, ze czesto "chodzi o papierek".
Niestety nagminne, jest, ze trzeba "jakies" studia skonczyc. Rzadko ma to cos wspolnego z realnymi planami , na przyszlosc. Z reszta, ta przyszlosc, jest czesto niepewna... |
| | |
synko_gniew_rybaka Eire

Wpisów: 3607 Od: 2009-01-04
| 2010-09-09 10:32 Aha, nie raz w Polsce spotkalam sie ze zdaniem "niewazne co studiujesz, wazne ze bedziesz mial papier i wyzsze wyksztalcenie"_____________
- no własnie i wówczas ludzie po kierunku typu "Ogrodnictwo i Sadownictowo Stosowane" czy "Agroturystyka Kiedyś i Dzis" albo inne rzeźnickie kierunki typu "Stosunki międzynarodowe" (kto chciałby zostac pardon za wyrażenie "członkiem" Klubu Stosunków Miedzynarodych?) dostają małpiego rozumu i "gardzą" tymi bez wykształcenia pseudowyższego.
Moim zdaniem zatarło sie znaczenie slowa "kształcić", ktore pierwotnie miało miec znaczenie "kształtowac", czyli wyrabiac w człowieku pewną postawe umysłową i światopoglądową, ktora pozwoli mu iść przez życie, ułatwiac wybory, wartościowac.
Szkolnictwo zamiast "kształtowac/kształcic" - próbuje uczyc/pouczac, co nijak sie ma do poźniejszego "radzenia sobie w życiu". Sterty bezwartościowej wiedzy wkutej w jakiejś Uczelni Pana Józka i S-ka ze Skarżyska Kamiennej w życiu procentuja tak, że panowie magistrowie i panie magisterki układają ogórki kiszone na pólkach w Lidlu lub ewentualnie sortują listy na poczcie.
Tak, że wysoki odsetek, czy tez nadprodukcja ludzi po *wyższych* studiach bardziej powinna napawać lękiem niż dumą...
ŁAŁ |
| | |
j23

Wpisów: 3544 Od: 2000-09-15
| 2010-09-09 10:43 W Szwecji srednie zarobki netto sa prawie 4 razy wieksze niz w Polsce, a ceny ksiazek srednio
moze 2 razy wieksze.
Tyle ze dla chcacego nic trudnego, bo sa przeciez biblioteki. Podobnie z nakladami/czytelnictwem gazet codziennych, tu tez Szwecja goruje kilkakrotnie (np. najwieksze dzienniki poranne czyli "DN" i "Wyborcza" maja zblizone naklady, a ludzi w Szwecji przeciez
czterokrotnie mniej).
Jest tez pozytwny dla Polski wyjatek: naklady i czytanie tygodnikow opinii, ogolnoinformacyjnych.
Tych w Szwecji zupelnie brak na rynku, a w Polsce maja co tydzien laczny naklad kilkuset tysiecy
egzemplarzy ("Polityka", "Newsweek PL", "Wprost" i inne). |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 11:01 Przydatnosc papierka z Uczelni w Wolominie jest czesto ograniczona do rozmow kawiarnianych.
.. naklady i czytanie tygodnikow opinii,..
Szwedzi sa bardziej praktyczni, czytaja Affärsvärlden, Veckans Affärer itp zamiast Polityki, Wprost itp.
|
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-09 11:07 Jest tez pozytwny dla Polski wyjatek: naklady i czytanie tygodnikow opinii, ogolnoinformacyjnych.
Tych w Szwecji zupelnie brak na rynku, a w Polsce maja co tydzien laczny naklad kilkuset tysiecy
egzemplarzy ("Polityka", "Newsweek PL", "Wprost" i inne).
Niekoniecznie sie zgodze, ze to takie pozytywne !
Czesto mozna sobie taki tygodnik poczytac, a potem sie wymadrzac, nie na podstawie przeczytaniej ksiazki, ale po przeczytaniu"opiniotworczej" recenzji, w tygodniku !
Sam, tak wiele razy robilem... |
| | |
broccoli Niestety

Wpisów: 1787 Od: 2003-02-17
| 2010-09-09 11:47 Temat poruszałem wielokrotnie.
Poziom polskich uczelni poleciał na ryj i szkoły wyższe zajmują się głównie produkcją magistrów.
Magistry (nie magistrowie) np po wydziale chemii mają często zaraz po dyplomie pracę w zawodzie.
I to jaką pracę!
Wykładają chemię!
To nic, że w Biedronce na półki ale taka jest kolej rzeczy gdy się produkuje magistry.
Sama idea studiów zaocznych to poroniona rzecz - od tego zaczęła się cała degrengolada.
Ile razy spotkałem się z sytuacją, że paniusia z tipsami na pazurach nie chce się tknąć prasy graficznej lub węgiel w łapę złapać i jeszcze ma pretensje "ale przecież ja płacę!"...
Tak się rozpoczęło legalne kupowanie "wykształcenia".
Kiedy to zauważyłem - skonstatowałem: "trzeba stąd spie...dalać".
Widziałem jak patrząc na ten syf moim starym profesorom pęka serce ale co robić, panie...
Odwiedzając PRL zauważyłem, że niezliczone rzesze niemal niepiśmiennych debili porobiło matury, okazuje się w bardzo podobny sposób.
W dyskusji tej więc częściowo należałoby rozróżnić szkolnictwo w PRL przed i po latach 90-tych. Bo to często niebo a Ziemia przy całym uwzględnieniu cynizmu "reżymu". |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-09 13:55 Poziom polskich uczelni poleciał na ryj i szkoły wyższe zajmują się głównie produkcją magistrów.
Tak sobie zażyczyły kolejne rządy: poziom skolaryzacji ma rosnąć czyli studiować ma prawie każdy! Odkąd łatwo było się dostać na studia, licea obniżyły poziom no bo jedyny wykładnik ich miernoty tj. liczba odpadków, właśnie zniknął. Jedno ciągnie drugie. W ciągu 20 lat liczba studentów wzrosła w Polsce bodajże dziesięciokrotnie, a liczba pracowników naukowych efektywnie spadła (na papierze wzrosła). Spadła bo przecież polskie uczelnie to królestwo dinozaurów. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-09 14:34 Zgadza sie poziom polskich uczelni jest niski,poziom magistra odpowiada poziomowi technika przed 90 rokiem.
Mam jednak pytanie:czy polska wyzsza uczelnia medyczna wypuscila kiedys produkt,tak niskiej jakosci jak ma to miejsce w Szwecji?,czy spotykacie sie z podobnymi "konowalami" w Polsce? |
| | |
broccoli Niestety

Wpisów: 1787 Od: 2003-02-17
| 2010-09-09 14:38 Tak.
Wielokrotnie.
Kończą się czasy, że uczelnie medyczne swoją elitarność zawdzięczały układom rodzinnym lub wielkim łapówom za wjazd. |
| | |
JOLAND

Wpisów: 10279 Od: 2009-11-24
| 2010-09-09 14:41 Czyli bedzie jeszcze lepiej?
Brocco,czytalem o tych koligacjach rodzinnych,ostatnio w okulistyce. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 14:48 Tak sobie zażyczyły kolejne rządy: poziom skolaryzacji ma rosnąć czyli studiować ma prawie każdy!
Nie mam pojecia o obecnym poziomie studiow w Polsce ale powyzsze jest troche dziwne przeciez nie tylko gospodarka ale i 'magistry' moga na tym tracic.
Czy to nie alternatywa bezrobocia pcha ludzi na prowincjonalne 'uczelnie'? |
| | |
broccoli Niestety

Wpisów: 1787 Od: 2003-02-17
| 2010-09-09 14:53 Ciężko powiedzieć, ale poziom zadowolenia niektórych, że magistry poszli i jednocześnie powalający brak pokory powoduje podzielenie społeczeństwa a takim łatwiej rządzić.
To jedno, pewne spostrzeżenie na przykładzie małych społeczności ale pewnie są inne powody. |
| | |
ulaczka Sztokholm/Warszawa

Wpisów: 1942 Od: 2000-09-04
| 2010-09-09 14:55 Tak sobie zażyczyły kolejne rządy: poziom skolaryzacji ma rosnąć czyli studiować ma prawie każdy!
To przeciez wypisz wymaluj jak w Szwecji. No, tu bez "prawie", bo to jest podstawowa zasada demokracji i rownouprawnienia. Jak widze niektorych nowych studentow, to czasem z podziwu wyjsc nie moge, ze maja za soba szkole podstawowa.  |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-09 15:05 Jak widze niektorych nowych studentow, to czasem z podziwu wyjsc nie moge, ze maja za soba szkole podstawowa
Hmm, nie wiem na co patrzysz?
Mowia po angielsku jak polski 'magister' po anglistyce |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-09 21:11 Czy to nie alternatywa bezrobocia pcha ludzi na prowincjonalne 'uczelnie'?
Ty nie doczekałeś ale polikwidowali większość techników i szkół zawodowych. Ktoś uznał, że są niepotrzebne, a teraz jest deficyt zwykłych techników, a na rynku psycholodzy, kognitywiści, ekonomiści, poloniści itd. |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-09 21:12 Mowia po angielsku jak polski 'magister' po anglistyce
O ile nie lepiej  |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-09 21:22 "polikwidowali większość techników i szkół zawodowych. Ktoś uznał, że są niepotrzebne"
to akurat nie było takie całkiem bezsensu, 5 letnie technikum specjalizujące się w jednej dziedzinie słabo reaguje na zmieniające się potrzeby rynku pracy a trudno przewidzieć na co będzie zapotrzebowanie w takiej perspektywie czasu, roczna szkoła pomaturalna (bez przedmiotów ogólnych) jest w stanie przygotować do większości zawodów i reagować bardziej elastycznie |
| | |
+janosik+ paprykarz

Wpisów: 706 Od: 2010-01-26
| 2010-09-09 22:05 Tylko jak gosc chce sie przylozyc w szkole technicznej to zaslob wiedzy bedzie mial taki sam jak w Szwecji by ukonczyl studia |
| | |
columbus08

Wpisów: 1605 Od: 2010-09-07
| 2010-09-09 22:09 Ciekawe jest jaki jest procent mlodziezy polskiej ktora wyjechala z kraju ( dzieki Euu..., Euu..., Euu..) i nie podjela studiow lub dalszego wyksztalcenia , lub przerwala studia z powodu podrozy " Za Chlebem "
Jak wyglada ich przyszlosc, kariery zawodowe, bezpieczenstwo i nie tylko......?
Jaki procent tej emigracji(mlodziezy) pracuje fizycznie i tylko fizycznie a jaka czesc studjuje i tylko studjuje?
Jaki procent mlodziezy planuje po pewnym okresie fizycznej pracy( budowlanka i sprzatanie)przerwac i wrocic/ podjac studia? |
| | |
+janosik+ paprykarz

Wpisów: 706 Od: 2010-01-26
| 2010-09-09 22:15 Chyba molo jest takich ludzi ktorzy maja jakies plany odnosnie swojej edukacji. Mam na mysli nowa emigracje stara postradala juz wszystkie zmysly |
| | |
columbus08

Wpisów: 1605 Od: 2010-09-07
| 2010-09-09 22:25 No ale gdyby nie ta stara emigracja to by tez i ta nowa nie miala z kim "potancowac - po zbujecku" |
| | |
+janosik+ paprykarz

Wpisów: 706 Od: 2010-01-26
| 2010-09-09 22:26 no racja.... |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-09 23:49 to akurat nie było takie całkiem bezsensu, 5 letnie technikum specjalizujące się w jednej dziedzinie słabo reaguje na zmieniające się potrzeby rynku pracy
Daj spokój BB chyba nie wierzysz w te bzdurne opracowania komisji europejskiej, które twierdzą, że człowiek-obywatel w najbliższych latach powinien być coraz bardziej elastyczny i uniwersalny: istna kobieta pracująca z "wojny domowej". Uczelnie wyższe też idą w tym kierunku tworząc jakieś potworki, nowe kierunki, istna źle pojęta liberalizacja. Przechodzimy od szczegółów do coraz większych ogółów. Powinno być niestety odwrotnie.
Ale jest tak jak piszesz. Elastyczność to nowy trend pt. "Europejskie ramy kwalifikacji", pobudzanie mobilności itp. itd.
http://www.nauka.gov.pl/sz kolnictwo-wyzsze/sprawy-miedzynarodowe/pr oces-bolonski/
Wszystko to nieudolna próba pogoni europejskiej administracji za USA i Chinami. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-09 23:54 chodzi mi o to, że ktoś chodzi np. przez 5 lat do technikum fotograficznego a w tym czasie znika 70% branzy w zwiazku z przejsciem np. na cyfrowki i zapotrzebowanie na absolwentow takiej szkoly jest zadne, rok szkolenia zawodowego ( a nie oszukujmy sie tyle wystarcza zeby opanaowac przedmioty zawodowe z technikum) jest wystarczajacy i pozwala zdobyc kwalifikacje z szansa na prace |
| | |
Snupi

Wpisów: 845 Od: 2010-02-23
| 2010-09-10 01:48 a mnie szlag trafia, gdy pomysle ile szmalu ludzie wywalaja na studia, bo slepo wierza w wielkie kariery po ich ukonczeniu. Tysiace zlotych wywalone w bloto (na nowy samochod dla rektora ), aby skonczyc w Lidlu. Wydaje sie, ze mlody Polak wiecej zyska i zaoszczedzi sobie czasu i pieniedzy odpuszczajac sobie studia i szukajac "zwyklej" pracy, ewentualnie doksztalcajac sie na rozmaitych kursach zawodowych. |
| | |
Snupi

Wpisów: 845 Od: 2010-02-23
| 2010-09-10 01:50 Chodzi mu tu przede wszystkim o te kiepskie studia, szkoda kasy na taki bubel i lepiej zakonczyc edukacje na szkole sredniej niz kontynuowac "dla papierka" |
| | |
darsim Stolica

Wpisów: 27205 Od: 2004-10-07
| 2010-09-10 05:48 a mnie szlag trafia, gdy pomysle ile szmalu ludzie wywalaja na studia, bo slepo wierza w wielkie kariery po ich ukonczeniu"
w szwecji latwiej dostac prace po dwuletnim KY
niz po studiach
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-10 11:05 Rzeczywiecie 'nie dozylem' w PRLu czasow likwidacji technikow.
Rok szkolenia zawodowego wystarczal na opanowanie przedmiotow technicznych tylko w wypadku aktywu partyjnego.
'Normalni' technicy byli w pracy w PL duzo lepsi od tych po ogolniaku + szkola pomaturalna we wszystkich zawodach 'tradycyjnych', a tych jest olbrzymia wiekszosc. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-10 11:08 Chlopcze drogi, masz zawyzona ocene technikow.
Kolektyw w ktorym pracowales wynalazcy, tworcy Syrenki, to byla elita polskiej mysli technicznej.
Inni nie sa tak wybitni. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-10 11:17 Mialem z tym kontakt w przeciwienstwie do innych dyskutantow ktorzy o tym nie maja pojecia.
Dorabialem w technikow wieczorowym ktore dawalo papierek technika (technologa) zasluzonym pracownikom.  |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-10 11:18 Spokojnie, panowie starsi !
Szwedzkie gynasium z profilem zawodowym(tu,m daje budowlanym, jako przyklad, ktory znam osobiscie), to 3 lata nauki, w tym czesto 2-3 dni praktyki w tygodniu, czyli wlasciwie Polska zawodowka, z lat 80tych.
Wrazenie mam jednak, ze wychodza z tych "gumazjow", dosc niezli kandydaci na fachowcow, w przeciwienstwie do polskich zawodowek, w tamtych czsach...
|
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-10 11:26 Szwedzkie gimnazjum 3 letnie to odpowiednik zawodowki, 4 letnie dajace tytul gymnasjeingenjör odpowieda polskiemu dawnemu(?) technikowi ale jest duzo lepsze. |
| | |
bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2010-09-10 11:28 Nawet nie wiedzialem, ze 4 letnie istnieja...
Powaznie, a w jakich kierunkach ? |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-10 11:29 " kandydaci na fachowcow"
I to jest istota sprawy.
Tylko absolutnie najlepsze szkoly (wyzsze raczej) i we wspolpracy z dobrymi pracodawcami - praktyki wielomiesieczne juz w trakcie nauki - sa w stanie wyksztalcic gotowy material.
Wszyscy inni, to kandydaci na fachowcow. |
| | |
dzch

Wpisów: 4287 Od: 2010-01-18
| 2010-09-10 11:40 Nawet nie wiedzialem, ze 4 letnie istnieja
Olbrzymia wiekszosc 'umyslowych' w przemysle szwedzkim to gymnasieingenjörer (technicy) i inzynierowie.
|
| | |
janes

Wpisów: 11 Od: 2010-09-03
| 2010-09-10 12:42 Widzę, ze toczy się ostra dyskusja na temat szkolnictwa, źle wspominam własną edukację szkoła była dla mnie za ciasna i nie dobrnąłem do matury. Próbowałem potem kilkakrotnie ale zawsze trafiał się belfer, który skutecznie mnie zniechęcał. W rezultacie mam świadectwo z zawodówki i całą masę dobrych kolegów i koleżanek po studiach. Jestem rzemieślnikiem ale mam szerokie zainteresowania, jestem oczytany i nawet bez wykształcenia w tym kierunku odnosiłem sukcesy jako animator kultury. Aha, podstawówkę kończyłem za Gomułki
(czy ktoś go jeszcze pamięta?) szkoła średnia to epoka Gierka. Odkąd pamiętam, toczyły się dyskusje na temat szkolnictwa, zarówno w Polsce jak i w innych krajach. Zawsze zgadzałem się z tezą, że szkoła tłamsi, mniej lub bardziej ale jednak. Na temat szwedzkiego szkolnictwa nie będę się wypowiadał ale uważam, że bezstresowe nauczanie daje lepsze wyniki niż stresowe i lepszy zadowolony za przeproszeniem "robol" niż sfrustrowany magister. Tak na marginesie, jestem w Szwecji od miesiąca i tyram na budowie. Ale to mój wybór |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-10 12:48 Janes
Wykształcenie może ale nie musi uformować człowieka. Człowiek otwarty, z zainteresowaniami tak jak ty, prędzej czy później posiądzie wiedzę czy umiejętności. Inni walczą tylko o papier. Notabene, mam znajomego, który stwierdził, że szkoda mu czasu na szkołę średnią nie wspominając o studiach. Rozkręcił firmę informatyczną, zatrudnia paręnaście osób...brak wykształcenia to nie problem jak widać. |
| | |
Badboy

Wpisów: 23049 Od: 2004-06-10
| 2010-09-10 12:56 "'Normalni' technicy byli w pracy w PL duzo lepsi od tych po ogolniaku + szkola pomaturalna we wszystkich zawodach 'tradycyjnych', "
kiedys do szkol pomaturalnych trafiali ludzi, ktorzy nie dostali sie na studia i traktowali to na zasadzie zla koniecznego a przypadkowość w "wyborze" tych szkół to osobna historia, jak jest teraz nie wiem |
| | |
janes

Wpisów: 11 Od: 2010-09-03
| 2010-09-10 14:58 true :zgoda
...to fakt, że większość goni za papierkiem i mamy teraz pożal się boże magistrów. Kto ma ciasny umysł to mu i studia nie pomogą, zresztą wystarczy posłuchać i poczytać co mają do powiedzenia oraz jak mówią i piszą. Błędy ortograficzne, stylistyczne, nieporadna składnia i brak logiki. Szkoła, nieważne czy szwedzka czy niemiecka czy inna to przede wszystkim ludzie, którzy tam uczą i to jest klucz do sukcesu. Nauczyciel powinien być też pedagogiem a o to coraz trudniej. I mamy tak, jak mamy... |
| | |
Słoneczko.pl Sztokholm

Wpisów: 1 Od: 2010-09-10
| 2010-09-10 18:32 "...Sam pamietam, jak latalem na przerwach za synem milicjanta i krzyczalem "Zyd, Zyd !", bo na religie nie chodzil. A bylo to w miescie stolecznym Warszawie.
Na prawincji do dzis jest mogila."
Borrka,
nie wiem na czym opierasz swoje sądy. Ja pochodzę z prowincji, ale w moich rodzinnych stronach nikt nie dokuczał nikomu za nie uczęszczanie w lekcjach religii, nawet jeśli wiadomo było, że Hajka jest żydówką, Mania Ukrainką, Piotr protestantem a Adam świadkiem Jehowy... Dlatego też nie rozumiem, skąd w Polakach tyle nietolerancji. Ja tego nie znam. |
| | |
Borrka Hospicjum na Wilsona

Wpisów: 17565 Od: 2003-04-06
| 2010-09-11 08:18 Swoje sady opieram na wlasnych obserwacjach.
Poniewaz mojemu Dziadkowi, niegdys aktywnemu dzialaczowi (pilsudczykowi) komunisci nie pozwalali praktykowac w miescie, musial sie wyprowadzic na wies.
Nie taka zreszta zabita deskami, bo pomorska.
I spedzajac tam wakacje widzialem kolosalna roznice w podejsciu do Kosciola i religii, w porownaniu z miastem.
Problem chodzenia do kosciola i na religie nie istnial
Chodzili wszyscy, a proboszcz, taki sobie czlowiek, byl wyrocznia.
To bylo dawno, ale dzis chocby wyniki wyborow swiadcza o innych obyczajach "prowincji".
Daleko nie twierdze, ze ludzie tam sa automatycznie glupsi.
Sa mniej obyci z "innoscia" - vide nie tak dawny atak polskich kmiotow pod Kozienicami na Zyda ortodoksa z pejsami. |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-12 01:11 true napisal
"istna kobieta pracująca z "wojny domowej"."
True...jestes umysl scisly... trzymaj sie wiec faktow... kobieta pracujaca byla w czterdziestolatku,"na wyglad trzeba sobie zapracowac" to moja ulubiona replika "kobiety pracujacej" |
| | |
kanadolka Dziki Zachód

Wpisów: 5374 Od: 2004-06-10
| 2010-09-12 01:18 "Dwa podstawowe pytania. Vad jobbar du med? Var bor du? I wszystko jasne."
prawda, ze piekne? krotkie, scisle...jak w "killerze"  |
| | |
true

Wpisów: 6017 Od: 2006-09-05
| 2010-09-12 19:47 True...jestes umysl scisly... trzymaj sie wiec faktow... kobieta pracujaca byla w czterdziestolatku,"na wyglad trzeba sobie zapracowac" to moja ulubiona replika "kobiety pracujacej"
 |
| | |
karolina68 Warszawa

Wpisów: 13478 Od: 2004-03-02
| 2010-09-16 00:07 Sukces, jakim było radykalne zwiększenie współczynnika skolaryzacji
Polaków przez ostatnie 20 lat, wydaje się pozorny, właśnie dlatego że
absolwenci, którzy tak licznie opuszczają dziś mury uczelni, są
niedouczeni, bo nie ma kto od nich egzekwować wiedzy, sprawdzać ich
prac pisemnych, dyskutować i ogólnie - motywować do rozwoju.'
z polityki
co to za slowo skolaryzacja, wiem co znaczy skolar ale ...yzacja?+http://www.polityka.pl/kra j/opinie/1508748,1,rzad-bedzie-reforma-sz kolnictwa-wyzszego.read |
| | |