| Autor | Co sie dzieje z naszymi dzieciakami!? | Ronj@

Wpisów: 7647 Od: 2006-08-16
| 2009-06-12 10:25 Pozwole sobie zaklocic watki o podcieraniu d*p, ciazach i zasilkach, zdarzeniem ktore mnie bardzo poruszylo i trafilo posrednio we mnie. Troche z racji, ze stalo sie to po sasiedzku. W miejscu gdzie moje dzieci spedzaly swoj czas, gdzie przez ostatnie 25 lat spedzalismy Valborgsmässoaftnar, ale przede wszystkim, ze to chodzi o dzieci.
Zamordowano 15-letnia dziewczyne. Kilka dni przed zakonczeniem roku szkolnego, kilka dni przed tak oczekiwanym balem. Kilka dni przed rozpoczeciem nowego rozdzialu w zyciu mlodego czlowieka z marzeniami, planami i oczekiwaniami. Podejrzanymi sa kolega i kolezanka z rownoleglej klasy.
Motyw? Milosc...zazdrosc...
http://www.aftonbladet.se/ nyheter/article5329153.ab
Co sie dzieje z naszymi dzieciakami?
W tym wieku trudno zapanowac nad emocjami.
Mlody czlowiek szuka referencji doroslego zycia poza domem, to naturalne.
Probuje "swoich sil" w srodowisku innych doroslych, w srodowisku rowiesnikow.
Chce znalezc miejsce dla siebie, swojej osoby, znaczyc cos dla innych, byc potwierdzanym przez innych.
Styka sie z rozcarowaniami, ze zycie nie jest takie rozowe jak do tej pory by sie wydawalo pod skrzydlami mamy i taty.
Wkraczaja w dorosle zycie, ze wszystkimi jego konsekwencjami, ale czy sa przygotowani na to?
Czy nastolatek zamykajacy sie w swoim pokoju i zyjacy w wirtualnym swiecie, jest przygotowany na realne...konsekwencje wyborow?
Czego moze nauczyc sie nasz nastolatek, siedzac z kolegami/kolezankami na MSN i wyrazac swoje emocje smajlikami?
Albo byc wprowadzany w zycie przez gry komputerowe, gdzie moze tylko zwinnosc palcow pozwala byc na topie...po wirtualnych trupach?
Swego czasu, mialam praktyke w Maria Pol. taka "izba wytrzezwien" dla malolatow. Maly pokoj, okna z kratami, na podlodze derma obity materac...i na materacu pijane, zaplakane dziecko, ktore juz nie mialo czym rzygac i ktores z nas, studentow, ktore siedzialo obok, nieraz cala noc, a nieraz dluzej....
To moze byl jedyny czas od dawna spedzony z doroslym?
Do czego zmierzam tym dlugim wywodem?
Do refleksji.
Do zauwazenia naszych dzieci, do rozmow, do pytan, do stawiania warunkow....do przejecia kontroli...
"Nasze dzieci" nie mam na mysli tylko moje czy twoje.
| | | | tomaszek

Wpisów: 236 Od: 2007-03-01
| 2009-06-12 12:00 Szczerze i serdecznie dziekuje Ci za ten wpis. | | | | rysownik Rutka Tartak

Wpisów: 569 Od: 2008-09-10
| 2009-06-12 12:44 Do zauwazenia naszych dzieci, do rozmow, do pytan, do stawiania warunkow....do przejecia kontroli...
kto by sie takimi "pierdolami" przejmowal Ronj@ ..."kasa misiu,kasa"
i nie tylko niestety. | | | | meghann

Wpisów: 2378 Od: 2008-01-29
| 2009-06-12 12:58 miedzy innymi dlatego prawdopodobnie nie bedziemy mieli dzieci z moim sambo.swiat jest straszny. | | | | Danielus81 stockholm

Wpisów: 2874 Od: 2008-03-25
| 2009-06-12 13:12 Świat i życie jest piękne tylko ludzie są straszni....
Nie widza najważniejszych spraw maja inne wartości niż powinny, pogoń za pieniądzem a dzieci wychowują się same na ulicy. | | | | j23

Wpisów: 3544 Od: 2000-09-15
| 2009-06-12 14:03 Mimo wszystko to jest odosobniony przypadek.
Nie warto generalizowac.
To nie jest jakas nagla epidemia przemocy.
Przynajmniej na razie. | | | | meghann

Wpisów: 2378 Od: 2008-01-29
| 2009-06-12 14:23 nie,ale dzieci to jest bardzo duza odpowiedzialnosc,naprawde - i wokol siebie widze mnostwo przykladow rodzin gdzie rodzice sobie zwyczajnie nie poradzili.(Co nie znaczy, ze dzieci masowo morduja swoich rowiesnikow.)Juz sam rozwod, gdy w gre wchodza dzieci jest totalna poracha,bo jaki to jest przyklad dla nich?
nie wiem czy ja i moj sambo jestesmy na tyle dojrzali (mimo faktu iz on ma lat 40 a ja prawie 30) i odpowiedzialni, aby urodzic sobie dziecko i wychowac je na porzadnego czlowieka,zwyczajnie przyzwoitego,z pewnymi zasadami i wartosciami.nie wiemy czy jestesmy gotowi na poswiecenie siebie i wielu innych rzeczy, aby stworzyc kolejnego Czlowieka.dopoki nie bedziemy wiedziec,nie chcemy dziecka.Nawet jesli mialoby sie okazac,ze jest za pozno, gdybysmy sie nagle zdecydowali. | | | | Ronj@

Wpisów: 7647 Od: 2006-08-16
| 2009-06-12 14:45 Oczywiscie J23, ze to odosobniony przypadek,
bo minelo az/tylko(?) 1,5 roku, kiedy rowniesnicy skatowali Riccardo Campogiani...
Zawsze mozna zwolac nastepny marsz przeciw przemocy, nastepna akcje SMS-owa (za 25 sek) ku pamieci....nastepnego nastolatka.
Albo mozna zareagowac za wczasu, na "swoim podworku" albo wyjsc na ulice, przejac odpowiedzialnosc i odzyskac kontrole (to jest przenosnia, zeby nie bylo....)
| | | | meghann

Wpisów: 2378 Od: 2008-01-29
| 2009-06-12 14:56 albo tak na poczatek, zeby na dzieci decydowali sie bardziej odpowiedzialni ludzie. Po prostu. | | | | myszkin

Wpisów: 2075 Od: 2009-01-26
| 2009-06-12 17:23 Z dzieciakami dzieja sie dziwne sprawy, za przyczyna doroslych. Juz od najmlodszych lat wsadzamy dzieci do intytucji, ktore je wychowuja, jak kurczaki w wylegarni, uczac ich, ze rodzice nie moga ukarac i podejmowac decyzji bez zgody dziecka itp, itd.
A biedni rodzice sa zaganiani w pracy, bo z jednych dochodow wyzyc sie nie da i po przyjsciu z pracy, chca miec tez chwilke odpoczynku, wiec dziecko siedzi przed komputerem i gra w te idiotyczne gry, ktore nic dobrego nie ucza a czesto ucza agresywnosci.
Dzisiaj dzieci nie sa wychowywane z miloscia i oddaniem. Brak nam dla nich czasu i marnuje sie cale pokolenie, bo tracimy kontakt z drugim czlowiekiem, zastepujac wszystko automatami i maszynami (najblizszy przyklad te ciagle telefonsvarare, gdzie zeby uslyszec zywego czlowieka musisz czekac godzine). Jestesmy zaganiani, zestresowani pogonia za pieniedzmi, bo nic wiecej sie nie liczy. Dzieci sie ucza od doroslych, nasladujac ich zachowanie. Codzienne w prasie i TV i innych srodkach masowego przekazu slyszymy o zabojstwach (z zazdrosci albo innych powodow), rabunkach, oszustwach i wszelkiego rodzaju aferach kryminalnych. Myslicie, ze dzieci tego nie widza, one maja uczy i uszy "nastawione na postrzeganie i nauke".
I nie pytajcie "co dzieje sie z naszymi dzieciakami?"
pytajcie "co zrobilismy naszym dzieciom, jakie popelnilismy bledy, ze zyja one w takiej beznadziejnej rzeczywistosci?"
| | | | bolek1970 PZU

Wpisów: 11503 Od: 2006-07-05
| 2009-06-12 19:46 Temat ciezki.
Na dodatek Roni jeszcze dodaje nam kwestie odpowiedzialnosci za nasze dzieci w szerszym pojeciu...
Jejku, ja ze swoja gromada ledwie daje rade, a tu niczym w starym hasle "Wszystkie dzieci sa nasze"...
U nas na wsi wprowadzili taka instytucje jak Nattvandrare, a wiec we wszystkie wieksze siwta pijackie i inne festyny, mamy grupy rodzicow ubranych w czerwone kurtki, ktorzy patroluja ulice. Ich zadaniem jest zajecie sie pijana mlodzieza, mowiac w skrocie.
Czy to cos daje ?
Nie wiem, ale zglosilem sie na ochotnika, bo popieram takie akcje, jesli dotyczy to naszych dzieci i to wlsnie w tym glebszym nawet znaczeniu.
Ot taka refleksja...
| | | | mabr

Wpisów: 7793 Od: 2000-09-08
| 2009-06-12 22:08 Nie jest to bynajmniej odosobniony przypadek- to raz.
Gówniarze czują się kompletnie bezkarni w tym kraju - to dwa. Nastolatki dobrze wiedzą, że mogą sobie pozwolić nawet na morderstwo. Dostaną karę nadzoru albo w najgorszym razie darmowe kolonie z paragrafu 12.
I tyle. Rozejdzie się po kościach. Dzisiejsza Szwecja. | | | | bambi

Wpisów: 280 Od: 2007-12-28
| 2009-06-12 23:44 to nie nasze dzieci to szwedzkie | | | | mabr

Wpisów: 7793 Od: 2000-09-08
| 2009-06-13 10:57 Głupie gadanie. Ciebie jako rodzica i ich jako dzieci obowiązują te same prawa. To znaczy że np. nie masz prawa sie nad nimi "znęcać" czyli ich karać. Oraz że za morderstwo dostaną maksymalnie 4 lata domu wychowawczego. A tak naprawdę pewnie max 2.
Gówniażeria teoretycznie MOŻE dostać karę więzienia,
ale jeśli są jakieś "wyjątkowe powody". Zaplanowanie i wykonanie morderstwa jak w tym przypadku- takim "wyjątkowym powodem" w Szwecji NIE JEST!!!
http://www.aftonbladet.se/ nyheter/article5376448.ab | | | | rysownik Rutka Tartak

Wpisów: 569 Od: 2008-09-10
| 2009-06-13 14:36 mnie się wydaje , ze w związku z ta sprawa rozegrają się jeszcze kolejne tragedie. | | | |
|
|