Odwiedzin 23766327
Dziś 659
Niedziela 28 sierpnia 2016

 
 

Kajakiem dookoła Vänern

 
 

Rozmawiała: Magdalena Hulu Mazurska
Foto: Grzegorz Kaczor

2010.09.16
 


Grzegorz podczas swojej wyprawy kajakowej dookoła jeziora Vänern

Grzegorz Kaczor ma 35 lat i pasjonuje się kajakarstwem. Latem, szwedzkie gazety pisały o jego niezwykłym przedsięwzięciu, Grzegorz opłynął samotnie największe w Szwecji jezioro.

Żyje się tylko raz, a dla mnie w życiu nie jest najważniejsza praca. Czasami trzeba zrobić coś innego niż większość ludzi robi na codzień, tym bardziej jeżeli jest to coś, co się lubi. Mam nadzieję, że poprzez moją wyprawę mogę zdopingować ludzi do realizowania swoich marzeń – mówi w wywiadzie dla PoloniaInfo.

Magda Mazurska: Skąd przyszedł Ci do głowy pomysł opłynięcia kajakiem jeziora Vänern?

Grzegorz Kaczor: Mieszkam w Karlstad od dwóch lat, w lecie jestem aktywny jeśli chodzi o kajakarstwo, w zimie, jeśli chodzi o łyżwiarstwo. Ostatniej zimy dużo jeździłem na łyżwach w północnej części Vänern. Właśnie wtedy wpadł mi do głowy pomysł, że dobrze byłoby opłynąć to jezioro kajakiem. Wiosną dyskutowaliśmy również ten temat z kolegami, co mnie jeszcze dodatkowo zmotywowało.


Trasa, którą przepłynął Grzegorz

Jesteś członkiem klubu kajakarskiego?

Tak, w Karlstad. Spotykamy się zawsze w środy i pływamy praktycznie do zmierzchu.

Ale w Twoją wielką podróż zdecydowałeś się popłynąć sam?

Tak jest. Z tego względu, że lipiec to sezon urlopowy. Ja miałem czas i stwierdziłem, że jednak się zdecyduję. Spakowałem się w dwa dni i wyruszyłem.


Stara latarnia morska napotkana na trasie

Ile czasu zajęło Ci całe przedsięwzięcie?

Zajęło mi dwanaście dni. Z tego dziewięć dni aktywngo wiosłowania.

Jaki dystans pokonałeś?

518 kilometrów.

Czy miałeś kontakt z ludźmi w czasie podróży, co jadłeś i gdzie spałeś?

Starałem się przede wszystkim, aby ktoś na lądzie miał kontrolę nad tym, gdzie się znajduję. Na wypadek, gdybym się na przykład wywrócił z kajakiem i dryfował razem z falami. Telefon mógłby się przemoczyć pomimo wodoszczelnego worka.


Śniadanie

Odżywiałem się tym co miałem ze sobą. Oczywiście zdarzyło mi się skusić po zawitaniu do portu, aby zjeść ciepłą pizzę i wypić coca-colę. Miałem też ze sobą wędkę i łowiłem okonie, które później smażyłem. Chociaż na to traciłem dużo czasu i zbyt często nie mogłem wędkować. W końcu postanowiłem sobie, że muszę moją podróż odbyć w maksymalnie dwa tygodnie. Łowiłem w miejscach, gdzie docierałem wieczorami i rozbijałem namiot. Miałem też suszone mięso i warzywa. To nie waży zbyt dużo, a zawsze można dodać do jakiejś zupy czy sosu.

Czy zdarzały się chwile grozy w trakcie Twojej podróży?

Przeżyłem niemiłą przygodę w okolicach Kollandsö. Znalazłem się tam po ciemku i próbowałem znaleźć miejsce, aby rozbić namiot. To miejsce to rezerwat, wejście na wyspy jest zabronione. Należy przepływać minimum 100 metrów od wysp. Gdy płynąłem za blisko jednej z wysp, zauważyłem nagle dwa ptaki nad moją głową. Leciały kilka metrów nade mną. Krzyczały i atakowały dziub kajaka z góry. Bałem się trochę, ale miałem ze sobą latarkę i zacząłem na nie świecić. W końcu odleciały.


Zamek na Läckö

W okolicach Kristinehamn miałem również silne przeżycia. Dość mocno wiało, nikt nie wychodził na otwartą wodę. A ja walczyłem. Nie mogłem płynąć głównym szlakiem, ze względu na wiatr. Musiałem płynąć tylko w jedną stronę. Fale były ogromne, między falami widziałem potężne głazy na dnie. Fale dryfowały w kierunku lądu przez płyciznę, byłem skoncentrowany na tym, aby trzymać wiosła, aby mi ich nie wyrwało z rąk. Musiałem mieć zupełną kontrolę nad ruchami, żeby się nie wywrócić z kajakiem.

Czy miałeś chwile, że chciałeś się poddać?

Raczej nie. Jedynie w czwarty dzień pływania, byłem potwornie zmęczony. Gdy nie pływa się na takie odległości, a nagle zacznie się pływać 50 czy 60 kilometrów w ciągu dnia, to organizm musi się przestawić. Wtedy czułem się wręcz chory. Pomimo tego stwierdziłem, że płynę dalej. Zrobiłem dość duży etap tego dnia, a później zmęcznie rozeszło się po kościach.

Jak na Twój wyjazd zareagowała żona, w końcu podjęłeś decyzję dość szybko?

Odwiedzała w tym czasie swoją rodzinę, więc nie było problemu.


Grzegorz. Zmęczony, ale zadowolony.

Czy Twoje przedsięwzięcie wpłynęło jakoś na twoje życie?

Dzięki artykułom w szwedzkiej prasie miałem propozycje organizowania imprez, spływów kajakowych dla firm.

A jakie są Twoje plany na przyszłość?

Mam małe marzenie, ale nie wiem czy małżonka mi pozwoli, bo zajęłoby to dość dużo czasu. Myślę o połączeniu narciarstwa z kajakarstwem i może nawet z rowerem. Ale to już czas pokaże. Żyje się tylko raz, a dla mnie w życiu nie jest najważniejsza praca. Czasami trzeba zrobić coś innego niż większość ludzi robi na codzień, tym bardziej jeżeli jest to coś, co się lubi. Mam nadzieję, że poprzez moją wyprawę mogę zdopingować ludzi do realizowania swoich marzeń.



Więcej zdjęć:


Kajak Grzegorza


Kolejny cel: Halleberg






Okolice Harehalsen w Tösse skärgård


Hällekis


Zachód słońca na Gåsen
 

Rozmawiała: Magdalena Hulu Mazurska
Foto: Grzegorz Kaczor
PoloniaInfo (2010.09.16)


Dodaj do...
 








Pracownik budowlany!! (skåne)
Job Offer (Sthockholm)
Zatrudnię 2 osoby do pracy przy tynkach (Stockholm)
Brace budowlane (Helsingborg/Ängelholm/Åstorp/)
Elektrik Od Zaraz w Enköping (Enköping)
Samodzielny elektryk z działalnością gospodarcza (Skogås )
Zatrudnie fryzjerke (Stockholm)
Płytkarze - współpraca. (Huddinge)
Więcej





Szwedzcy aktorzy czyli kogo znamy z Hollywood.
Agnes na szwedzkiej ziemi.
Po sąsiedzku: Oslo [zdjęcia]
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Mini-zoo i słodcy chłopcy, czyli droga z Plitwic do Zadaru
Direction: Sweden!
Top 10 mojego miasta: Sztokholm.
Agnes na szwedzkiej ziemi.
Wymiana polskiego prawa jazdy na szwedzkie
Direction: Sweden!
"Korponinja" vs. korposzczury [recenzja]
Szwecjoblog - blog o Szwecji
Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady (1)
Direction: Sweden!
Świętuj z nami Europejski Dzień Języków! (26 września 2016)
Wystawa Meli Yerki w galerii KAMARADE w Sztokholmie (2016.04.22 - 2016.06.12)
Prace Ewy Partum na wystawie Att ge tomrummet mening w Växjö konsthall (2016.05.20 - 2016.08.21)
Wystawa Po prawdże to piękny sztatek beł o statku Wilhelm Gustloff w Utvandrarnas hus w Växjö (2016.06.11 - 2017.01.29)


Odwiedza nas 5 gości
oraz 0 użytkowników.


2016-08-20 Wernisaż wystawy sztuki graficznej studentów ASP w Łodzi https://t.co/TXzCZ2ovl1
2016-08-13 Wernisaż wystawy malarstwa Tomasza Omelko https://t.co/NzAr5zzWhS
2016-08-27 Polska Impreza V.I.P. https://t.co/BhV2au32Oq
2016-08-13 Polska Impreza V.I.P. https://t.co/A0eFay5TBI
2016-08-06 Polska Impreza V.I.P. https://t.co/oyl4cLWnl4
Wiecej
Problem z koleżanką w pracy
Wolna amerykanka in.dop.......nka
do Asti-wada stop dziecka
Przegrzewająca sie głowa
Patologii ciag dalszy
NIEPŁODNOŚĆ
Inwestycja w przyszłość czy naiwność? Reporter TVN24 w imigranckiej dzielnicy Sztokholmu
Szwedzi: Polska ma najlepsze plaże w Europie. "A Sopot to zielona oaza"
Niezwykła rodzina Wołodarskich
Były Rzecznik Praw Ofiar w szwedzkim areszcie. Organizował prostytucję?
Dwóch Polaków zginęło w wypadku na budowie w Sztokholmie
Między łóżkami - przedstawienie teatralne
Gdy kota nie ma - przedstawienie teatralne
Andrzej Piaseczny z zespołem - koncert w Malmö
Więcej










© Copyright 2000-2016 PoloniaInfoNa górę strony